Żywieniowe ABC

Autor: |

Podczas wakacji częściej spożywamy sezonowe produkty spożywcze, takie jak owoce, warzywa, lody, napoje, a także dary runa leśnego. Niestety, nie zawsze wychodzi nam to na zdrowie. Dlatego ważne jest w tym okresie zwrócenie uwagi na jakość produktów żywnościowych i higienę żywienia. Jan Nowicki, dyrektor świdnickiego sanepidu, przedstawia kilka zasad, które warto wykorzystać w letnie, upalne dni.

– Okres letni nie powinien uśpić czujności klientów sklepów spożywczych i obiektów żywienia zbiorowego. Zwracamy głównie uwagę na warunki przechowywania żywności. Wiadomo, że w temperaturze powyżej 30 stopni Celsjusza produkty błyskawicznie się psują. W wyniku namnażania szkodliwych patogenów zmieniają się ich właściwości fizyko-chemiczne. Rzutuje to na ich jakość zdrowotną. Dlatego wzmożony nadzór służb sanitarnych dotyczy też tych produktów, które wymagają zachowania ciągłości chłodniczej. Latem inspektorzy sprawdzają nie tylko daty ważności produktów, ich jakość czy prawidłowe oznakowanie. Uważnie kontrolują też warunki przechowywania w hali sklepowej, na niewidocznym dla klienta zapleczu czy podczas transportu.

• Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

– W okresie letnim świeże mięso czy nabiał ulega szybkiemu psuciu. Wystarczy, że przez krótki czas będzie pod działaniem słońca i wyższych temperatur. Wówczas wydzielają się toksyczne substancje, które mogą powodować ostre zatrucia pokarmowe, trwające wiele godzin, a nawet kilka dni. Dlatego ważne jest, aby konsument, wchodząc do sklepu, zwrócił uwagę na czystość urządzeń chłodniczych i temperaturę w nich panującą. Podczas upałów warto zrezygnować z zakupu gotowego, mielonego mięsa. Bezpieczniej poprosić ekspedientkę o zmielenie całego kawałka w sklepie lub zrobić to samemu w domu. Ważna jest higiena personelu oraz zachowanie odpowiednich procedur przy pracy. Personel sklepowy może nam zaszkodzić brakiem nawyku częstego mycia rąk czy podawaniem żywności bez rękawic.

• Jak powinien zareagować w takiej sytuacji klient?

– Przede wszystkim interweniować. Później powiadomić o tym sanepid: osobiście, wysyłając maila, dzwoniąc. Wszystkie sygnały dotyczące żywności są natychmiast sprawdzane.

• Gdy zobaczymy muchę latającą wewnątrz urządzenia chłodniczego, powinniśmy zrezygnować z zakupów? Ten widok wbrew pozorom nie należy do rzadkości…

– Oczywiście, lepiej w tym miejscu nie kupować, gdyż owad mógł już zakazić produkty. Powinniśmy również zgłosić swoje zastrzeżenia u kierownictwa sklepu.

• Czy te same zasady odnoszą się do barów i restauracji?

– Tak. Zwracamy ogólnie uwagę na wygląd lokalu i na zapachy w nim panujące. Jeśli czujemy spaleniznę lub inny mało apetyczny zapach – to znaczy, że lokal ma coś na sumieniu. Obsługa to kolejny symptom. Czyste fartuchy, ręce i sztućce to podstawa. Warto popytać o pochodzenie żywności i procedurę jej przyrządzania. Gastronomia w Polsce popełnia dużo błędów, mimo że prawo żywnościowe jest w tym zakresie bardzo rygorystyczne. Najczęściej popełniane grzechy w gastronomii to: niewłaściwe składowanie żywności, zła dezynfekcja, używanie przeterminowanych artykułów, niedomyte naczynia, brak zabezpieczeń przeciw owadom i regularnego sprzątania, wprowadzanie obróbki wtórnej żywności.

• Czy tegoroczne kontrole potwierdzają te przewinienia?

– W tym półroczu przeprowadziliśmy prawie 400 planowych kontroli obiektów żywnościowych oraz 199 kontroli interwencyjnych, które były poza planem. Nałożyliśmy 51 mandatów na sumę 8100 zł. To niemało. Wydaliśmy 53 decyzje administracyjne. Jeden wniosek o ukaranie wpłynął do wojewódzkiego inspektora sanitarnego. To poważna sprawa, bo grzywna w tym przypadku może sięgać kilku tysięcy zł. Zwykle dotyczy to wprowadzania do obrotu żywności bez zgody służb sanitarnych.

• Targowiska to oddzielny temat. Wiele osób uważa, że zakupione tam warzywa i owoce są zdrowsze…

– To mylne przeświadczenie. Trudno mówić o ich świeżości, gdy leżą na słońcu cały dzień. Do tego trzeba pamiętać, że wysoka temperatura powoduje utratę wartości odżywczych i witamin. Poza tym ulica nie jest miejscem czystym. Wiatr często przenosi różne zanieczyszczenia. Dlatego trzeba myć warzywa i owoce pod bieżącą wodą. Dotyczy to także runa leśnego: jeżyn, jagód, poziomek, nawet tych, zerwanych przez nas w lesie. Nie zdajemy sobie sprawy, że zwierzęta leśne są nosicielami pasożytów, choćby tasiemca z gatunku bąblowiec, który lubi przebywać na jagodach. Poza tym mogą one być zakażone różnego rodzaju bakteriami, na przykład salmonelli. Wszystkie leśne owoce muszą zostać umyte pod bardzo silnym strumieniem wody.

• Jaką żywność wybrać, gdy wybieramy się na biwak?

– Najlepiej produkty, które nie zepsują się nawet w wysokiej temperaturze. Wędlina próżniowo pakowana nie jest wskazana, gdyż łatwo się zaparza. Wytrzyma parę godzin, ale nie dni. Lepiej zabrać produkty suszone. Wykluczone jest mięso mielone, gdyż posiada tylko 24-godzinny okres spożycia. To samo z wszelkiego rodzaju sałatkami, w których flora bakteryjna namnaża się wyjątkowo szybko. Lepiej spakować świeże warzywa i owoce. Produkty proste, pojedyncze nie szkodzą. Owoce stracą najwyżej swoją konsystencję, ale nie popsują się. Pieczywo zapakowane w folię to również zły pomysł, gdyż szybko pleśnieje.

• Jakie napoje powinniśmy pić podczas upałów?

– Najlepiej wodę mineralną. Ta firmowa, butelkowana jest zawsze bezpieczna. Ale przydrożna studnia może nieść ryzyko. Studnie, które nie mają charakteru publicznego, nie są objęte kontrolą sanepidu. Prywatne zlecenie mikrobiologicznego i chemicznego badania wody, kosztuje około 400 zł. Dlatego decyduje się na nie niewiele osób. Przestrzegam więc przed korzystaniem ze źródeł niebadanych. Podczas wypoczynku nad wodą wiele osób decyduje się na mycie żywności bądź naczyń w wodzie z jeziora. To nierozsądne, bo akwen może być zanieczyszczony. Wszystkie legalne plaże i kąpieliska, na wniosek gospodarza terenu, podlegają rygorom badania wody. Na stronie internetowej wojewódzkiego inspektora sanitarnego można znaleźć komunikat, który jest uzupełniany co tydzień. Dzięki niemu będziemy wiedzieć, które wody są dla nas bezpieczne.

Dziękuję za rozmowę.

słs

Last modified: 29 czerwca 2020