Zimny prysznic

Autor: |

fot. www.tauron1liga.pl
W czwartej kolejce TAURON 1. Ligi w sezonie 2021/2022 Polski Cukier Avia Świdnik zmierzył się na wyjeździe z Legią Warszawa. Tym razem świdniczanie nie sprostali rywalom i polegli nie zdobywając choćby seta.

Od początku były wiadome dwie kwestie. Po pierwsze, gra na tak małej, wątpliwie spełniającej wymogi TAURON 1. Ligi hali, nie będzie wybaczała słabszego przyjęcia. Po drugie, na trybunach słychać było tylko kibiców żółto-niebieskich, którzy licznie stawili się w hali na Mokotowie.

Pierwsze akcje nie wskazywały na to, co się miało wydarzyć później. Avia wygrywała 7:3, a później 11:8. Legia nie tylko wyrównała, ale od połowy seta zaczęła odskakiwać na kilka punktów. Zrobiło się 23:19. Świdniczanie nie poddali się i doprowadzili do wyrównania, a nawet do piłki setowej. Wówczas zagrywkę zepsuł Łukasz Walawender. Chwilę później w polu serwisowym świetnie spisał się legionista Arkadiusz Żakieta. Jego koledzy skutecznie poradzili sobie w bloku, dzięki czemu Legia wygrała tego najciekawszego seta 27:25.

Kolejne dwie partie to dominacja warszawiaków. Gładko wygrane sety, w których gospodarze szybko uzyskiwali przewagę i pilnowali jej do końca. W szeregach Avii szwankowała przede wszystkim zagrywka. Do tego doszło niedokładne przyjęcie, niewykorzystywanie kontrataków, a także często trochę szczęścia.

– Początek był dla nas wymarzony. Prowadziliśmy kilkoma punktami, by później w nasze poczynania wkradła się niepotrzebna nerwowość. Zamiast przebijać zagrywki, zaczęliśmy je psuć. Nie potrafię teraz wyjaśnić skąd to się wzięło, musimy to przeanalizować. Były to zagrywki na 50 procent naszych możliwości, a i tak zepsuliśmy ich 20. Do tego doszły błędy indywidualne i jeśli to wszystko zsumujemy, to w trzysetowym meczu nie da się tak wygrać. Popełnialiśmy błędy, których nie zdarzały się nawet na pierwszym treningu. Nie wiem, być może kibice, którzy tak licznie stawili się w Warszawie, nas nieco usztywnili, ciężko to wytłumaczyć. Legia kompletnie wyłączyła nam środek. Daliśmy się wkręcić w ich grę. Dostaliśmy pstryczka w nos, być może było to nam potrzebne. Oczywiście nie zlekceważyliśmy Legii, ale to spotkanie pokazało, że każdy mecz w lidze jest ciężki i żeby go wygrać, trzeba zagrać na odpowiednim poziomie. Legia zagrała na dużych emocjach, popełnili mało błędów i to im się udało. Mała hala nie wybacza błędów w przyjęciu. Trzeba grać cierpliwie. Szkoda spotkania, bo uciekają punkty. Zapominamy jednak o tym meczu, będzie szansa do rewanżu w Świdniku. Teraz skupiamy się na spotkaniu z Będzinem. Trenujemy i walczymy dalej – podsumował trener Witold Chwastyniak.

W sobotę, o godzinie 17:00 świdniczanie podejmą spadkowicza z Plus Ligi – MKS Będzin. Bilety na mecze Avii można nabyć wyłącznie poprzez stronę www.avia-swidnik.pl/sklep.

Legia Warszawa – Polskie Cukier Avia Świdnik 3:0 (29:27, 25:18, 25:18)
MVP: Maciej Stępień (Legia)
Najwięcej punktów dla Avii: Rećko (17), Kosiba (10), Kalinowski (6)

Informacje o wszystkich wydarzeniach w naszym mieście oraz aktualny repertuar Kina Lot znajdziecie w Kalendarzu Wydarzeń.

Last modified: 12 października 2021