Zespół nie spełnił oczekiwań

Autor: |

Nowy stadion, baza treningowa i solidna, jak na trzecią ligę, kadra, pozwalały kibicom piłkarskiej drużyny żółto – niebieskich wierzyć, że sezon 2014/2015 będzie dla ich pupili udany.

W lotniczym mieście miała powstać drużyna, walcząca o najwyższe cele. Być może także o awans. Skończyło się na przeciętnym, dziesiątym miejscu w tabeli i szukaniu powodów słabej gry zespołu. Swoimi refleksjami na temat minionych rozgrywek i planami na najbliższy sezon podzielił się z nami Marek Maciejewski, prezes klubu.

– Jest Pan zadowolony z postawy zespołu w zakończonych niedawno rozgrywkach?

– Niestety nie. Moją opinię podziela zresztą większość osób pracujących w klubie oraz kibice. Drużyna nie spełniła oczekiwań. Wydawało się, że solidnie przepracowała okres zimowy i jest dobrze przygotowana do rundy wiosennej. To się jednak nie potwierdziło. Na palcach jednej ręki można policzyć przyzwoite mecze Avii wiosną. Każdy klub ma swoje problemy organizacyjne, ale to nie powinno, w aż tak dużym stopniu, wpływać na postawę zespołu na boisku. Kadra żółto – niebieskich była zbudowana na pierwszą czwórkę, piątkę tabeli.

– Rozumiem, że wielu piłkarzy nie spełniło pokładanych w nich nadziei…

– Zawiedli zarówno ci bardziej doświadczeni, jak i młodsi. W tej chwili trener Ziarkowski ocenia ich pracę. Mogę powiedzieć, że ma podobne zdanie do mojego. Nie chcę podawać konkretnych nazwisk, ale część z obecnej kadry, na pewno pożegna się z Avią. To nie będzie rewolucja, ale istotne zmiany. Zostanie kilku zawodników, na których oprzemy drużynę. Do pierwszego składu włączymy grupę juniorów. Chodzi mi o Konrada Podstawkę, Mateusza Kozłowskiego i Adama Słowika. Poszukamy też w regionie zdolnej młodzieży. Przykład Mateusza Wołosa pokazuje, że można znaleźć wartościowego piłkarza. Chłopak był objawieniem tej rundy. Grał bez kompleksów i praktycznie z miejsca stał się ważnym ogniwem zespołu.

– Jacek Ziarkowski wyczerpał kredyt zaufania władz klubu?

– Przeciwnie. Ma nasze pełne poparcie. Nie mogę mu niczego zarzucić, jeśli chodzi o przygotowanie zespołu. Problem tej drużyny leży po stronie mentalnej. Wiele razy, w tej rundzie, było tak, że dobre spotkania przeplataliśmy ze słabymi. Nie wierzę w to, że trener nie pracował z zawodnikami pod kątem taktyki. Jak to zostało potem zrealizowane, widzieliśmy wszyscy. Odpowiedzialność piłkarzy za wyniki nie była taka, jak byśmy oczekiwali.

– Dużo się mówi o ograniczeniu wsparcia finansowego ze strony PZL-Świdnik. To z pewnością odbija się na kondycji klubu i budowaniu zespołu na kolejne rozgrywki…

– Sponsor zobowiązał się przekazać o połowę mniej pieniędzy niż w poprzednim sezonie. Zostałem zapewniony, że obiecana kwota trafi niebawem na nasze konto. Niedługo też powinniśmy otrzymać kolejne środki z miasta.

– O co Avia powalczy w przyszłym sezonie?

– To będą bardzo trudne rozgrywki. Ligę czeka reforma. Utrzyma się pięć, sześć najlepszych ekip. Chcielibyśmy grać o najwyższe miejsce i znaleźć się w nowej, trzeciej lidze. Zobaczymy jednak, jak przebiegną sprawy kadrowe. Wierzę, że po załatwieniu wszystkich kwestii finansowych, będziemy w stanie zbudować zespół, który dobrze zaprezentuje się w trzeciej lidze. Chcemy przyciągnąć na trybuny więcej kibiców, a to najłatwiej zrobić dobrą grą. Avia musi być drużyną z charakterem, walczącą, zostawiającą serce na boisku.

– Pojawiają się informacje o kłopotach klubu z przyznaniem licencji na grę w III lidze…

– Uzupełniamy dokumenty i mam nadzieję, że już niedługo uda nam się zakończyć tę sprawę. Wszystko jest na dobrej drodze.

Tomasz Filipiuk

Last modified: 5 czerwca 2020