Zdradził pisarskie tajniki (foto)

Autor: |

„Pisanie książek w Polsce jest zajęciem dla wariatów” – to opinia Wojciecha Chmielarza. Znany dziennikarz i autor kryminałów gościł w środę w galerii świdnickiej biblioteki. Podczas wieczoru autorskiego zdradził jeszcze kilka prawd o trudnym rynku wydawniczym oraz opowiedział o wielu tajnikach pisarskiego warsztatu.

Goście spotkania poznali kolejne etapy niełatwego procesu twórczego, dowiedzieli się skąd autor czerpie pomysły do książek i w jaki sposób utożsamia się ze swoimi bohaterami. Dlaczego uważa, że pisanie to zajęcie dla wariatów? 

– Pisanie to jest praca, w którą wkłada się najczęściej całego siebie. Angażuje się osobiście i robi się to miesiącami. Po tym ma się ogromne szczęście, jeśli książka zostanie opublikowana. Jednak szczęście mija, kiedy dostaje się rozliczenie sprzedaży. Jak się patrzy na wyniki to bardzo łatwo wpaść w depresję i powiedzieć sobie – po co ja to robię?! – mówi autor.

Wojciech Chmielarz odniósł jednak sukces i nie zastanawia się już nad sensem pisania.

– Sukces wymaga wielu lat ciężkiej pracy i sporo szczęścia. Pisarstwo to w dużej mierze rzemiosło. Umiejętności, których da się nauczyć. Tak naprawdę każdy, kto poświęci wystarczająco dużo czasu i wysiłku, będzie w stanie dojść do takiego poziomu, żeby napisać bardzo dobrą książkę. Ale w tym rzemiośle są też magiczne chwile. Jedną z nich jest ta pierwsza myśl, która się pojawia, czyli pomysł na książkę. Później trzeba uwierzyć i powiedzieć sobie – chcę tę historię napisać – opowiada Chmielarz.

Czytelników ciekawiło również to skąd czerpie się inspiracje.

– Często sam nie wiem skąd dany pomysł się pojawił. Zastanawiam się, dlaczego pewna myśl nie daje mi spokoju, aż pojawi się obraz i wiem, że to materiał na opowieść. Nie jest to cała fabuła, a kilka scen. Spaceruję z psem, jadę samochodem, coś zobaczę, coś sobie przypomnę i wtedy człowiek ma wrażenie, że spotyka go coś niesamowitego, wręcz magicznego – wyjaśnia pisarz.

Samo pisane nie jest według autora już tak magiczne.

– W wielu książkach są poszczególne sceny, które spisywało się bardzo nieprzyjemnie, które sprawiały ból. Zazwyczaj muszę wczuwać się w moich bohaterów. Identyfikować się z nimi, aby móc wytłumaczyć czytelnikowi, dlaczego postać postępuje w dany sposób. Dlaczego zrobiła coś złego, paskudnego. Czasami trzeba wczuć się w skórę ofiary. To też boli – wylicza Wojciech Chmielarz.

Spotkanie autorskie w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej było kolejnym wydarzeniem w ramach projektu z Budżetu Obywatelskiego – Coolturalna Biblioteka.

Wojciech Chmielarz – autor kryminałów, dziennikarz, laureat Nagrody Wielkiego Kalibru (2015 – za powieść „Przejęcie”) i Wielkiego Kalibru Czytelników (2019 – „Żmijowisko”). Autor cyklu powieści o komisarzu Jakubie Mortce: „Podpalacz”, „Farma lalek”, „Przejęcie”, „Osiedle marzeń” i cyklu gliwickiego: „Wampir” i „Zombie”, postapokaliptycznej powieści „Królowa głodu” oraz thrillerów psychologicznych – „Żmijowisko” oraz „Rana”. Uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy kryminalnych.

mj

Last modified: 2 grudnia 2021