Zdecydował jeden gol

Autor: |

Niewiele ciekawego działo się w dzisiejszym meczu Avii Świdnik z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Na boisku w Poniatowej lepsi, o jednego gola, byli przyjezdni. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 52 min. spotkania Arkadiusz Smoła.

Pierwszy kwadrans oba zespoły spędziły na rozpoznaniu przeciwnika. Gra przeważnie toczyła się w środkowej części boiska, brakowało składnych akcji i celnych strzałów. W 19 min. oglądaliśmy pierwszą groźną sytuację. Kamil Grobosz stanął oko w oko z Łukaszem Giereszem, ale strzelił prosto w bramkarza Avii. I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o emocje w pierwszej połowie.

Po zmianie stron śmielej zaatakowali świdniczanie. Cztery minuty po wznowieniu Konrad Tarkowski zagrał w tempo do wychodzącego na czystą pozycję Sebastiana Orzędowskiego, a ten znalazł się sam na sam z golkiperem z Tomaszowa. Pomocnik żółto-niebieskich próbował przelobować Łukasza Bartoszyka, ale nie trafił w bramkę. Chwilę później na prowadzenie wyszli goście. Jeden z piłkarzy w biało-niebieskim stroju dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne Avii. Futbolówka, po sporym zamieszaniu w szesnastce, trafiła w końcu pod nogi Arkadiusza Smoły, a ten, z pięciu metrów, nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce. Stracony gol nie podziałał mobilizująco na podopiecznych Janusza Deca. Nie mogli sobie poradzić z dobrze zorganizowaną defensywą rywala. Dodatkowo, od 88 min. musieli grać w dziesięciu. Czerwoną kartką został ukarany Piotr Bednarek. Stoper Avii zatrzymał ręką piłkę, zmierzającą do wychodzącego na czystą pozycję zawodnika gości.

Avia Świdnik – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:1 (0:0)

Arkadiusz Smoła 52’

Avia: Gieresz, Czępiński, Bednarek, Maciejewski, Lenart, Majewski (40’ Kowalski), Orzędowski, Nowak (54’ Starok), Jeleniewski, Tarkowski, Mazurek

Last modified: 29 czerwca 2020