Zbawienne ukłucie

Autor: |

Według statystyk, coraz więcej rodziców, uchyla się od obowiązku szczepienia swoich dzieci.

Tylko w Lublinie, liczba niezaszczepionych maluchów w 2010 roku wzrosła czterokrotnie. Postanowiliśmy sprawdzić jak sytuacja wygląda w naszym powiecie. Jak się okazało, nie jest najgorzej. Co roku, główny inspektor sanitarny ogłasza obowiązujący kalendarz szczepień. Jest on obowiązkowy i dotyczy głównie dzieci do 19 roku życia. Jak zapewnia nas Jan Nowicki, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Świdniku, jego realizacja w powiecie świdnickim jest dobra:

– Procentowo wygląda to nie najgorzej. Liczby wahają się, w zależności od wieku dziecka i rodzaju szczepionki. Na przykład szczepionkę przeciw żółtaczce typu B, aplikowaną zaraz po urodzeniu, przyjęło 99,1%. Z kolei szczepienia rocznika 2010, przeciw błonnicy, tężcowi, krztuścowi i polio wykonano u 57% dzieci. Na tle województwa to dobry wynik, choć oczywiście mogłoby być lepiej.

W wielu przypadkach dzieci nie były szczepione z powodu przeciwwskazań medycznych. Są jednak tacy, którzy celowo nie poddają tym zabiegom swoich pociech.

– W ubiegłym roku mieliśmy 12 rodzin, które nie zaszczepiły dzieci według zaleceń kalendarza – dodaje Jan Nowicki. – Prowadzone jest w stosunku do nich postępowanie wyjaśniające. Grozi im grzywna lub sprawa w sądzie.Wiemy o trzech przypadkach o niezaszczepieniu dzieci z powodów klinicznych. Reszta spraw jest niewyjaśniona. Podejrzewamy, że rodzice po prostu nie chcą ich szczepić. Dlaczego? Może chodzić o kwestie etyczne, religijne lub niską świadomość rodziców co do potrzeby szczepień. Niektórzy sugerują się opiniami wyczytanymi w internecie, o tym, że szczepionki są niebezpieczne dla małych dzieci, wierząc przy tym w niekonwencjonalne metody leczenia. Ze swojej strony zachęcam jednak do tego by szczepić dzieci.

Głos Świdnika

Last modified: 2 lipca 2020