Nieuczciwa gra hakera

Autor: |

Rozprzestrzeniają fake newsy, sprzedają produkty mające „wyleczyć” lub „ochronić” przed koronawirusem oraz wykorzystują nieświadomość ludzi, by włamać się na ich konta internetowe Kilka dni temu ofiarą oszustów padł 12-letni Kuba. Z konta chłopca na platformie Librus ktoś wysłał wiadomość do wychowawczyni informującą o rzekomym zakażeniu wirusem Covid-19.

Librus to elektroniczny dziennik umożliwiający dostęp do informacji o postępach dziecka oraz jego obecności w szkole. Pozwala również na komunikację pomiędzy rodzicem, nauczycielami, dyrekcją czy wychowawcą ucznia. Tę możliwość wykorzystał haker, który włamał się do konta ucznia Szkoły Podstawowej nr 5. Sytuacja miała miejsce 18 marca.

– Jak doszło do przejęcia komputera? Sprawa jest istotna i może dotyczyć bardzo dużej grupy dzieci grających w sieci. Jeden z graczy o nicku „Dogshit”, będący w drużynie razem z Kubą, przesłał mu plik „Aimware.exe”, zapewniając, że jest to dodatek do gry Camper Strike. Do tego podał login i hasło. Syn uruchomił plik. Niestety, okazało się, że to wirus, który umożliwił oszustowi dostęp do komputera, uniemożliwiając synowi wykonanie jakiejkolwiek czynności na urządzeniu. Mógł jedynie bezradnie patrzeć na to, co robi ten człowiek – opowiada pan Marcin, tata 12-letniego Kuby i radzi: – Jeśli będziecie kiedyś w takiej sytuacji, koniecznie natychmiast odłączcie komputer od sieci LAN/WAN. Należy go sprawdzić przy pomocy programów antywirusowych, sformatować oraz ponownie zainstalować system.

Niestety, okazało się, że na reakcję rodzica było już za późno. Osoba, która włamała się do komputera, zdążyła między innymi wysłać do wychowawczyni nieprawdziwą informację o stanie zdrowia dwunastolatka oraz upublicznić jego maile. Haker „pochwalił się” świdniczaninowi, że w ten sam sposób przejął ponad 120 komputerów.

O niepokojącym zdarzeniu powiadomiono również Tomasza Szydło, dyrektora SP nr 5: – Apeluję do rodziców i dzieci, by ostrożnie korzystali z dobrodziejstw internetu. Nie otwierajmy plików wysłanych przez nieznane osoby, nie nawiązujmy znajomości z kimś, o kim nic nie wiemy. Jednocześnie zapewniam, że wszystkie szkolne systemy są bezpieczne. Librus natomiast jest usługą zewnętrzną.

Przed zgubnym poczuciem bezpieczeństwa w sieci przestrzega również tata chłopca.

– Wspólnie z żoną staramy się rozmawiać z synami i tłumaczyć im, jak bezpiecznie korzystać z internetu. Pomimo tego doszło do takiej sytuacji. Kuba stracił czujność. Uczulam rodziców, by szczególnie teraz zwrócili uwagę na to, co robią ich dzieci. Znamy nick, którego używa ta osoba. Można więc sprawdzić, czy nie rozmawia z innymi dziećmi i czy nie przesyła niechcianych plików. Pamiętajmy też, że w niektórych domach jest kilka komputerów połączonych ze sobą siecią LAN. Dzięki temu ktoś, kto przejmuje jeden komputer, może sprawdzić pozostałe urządzenia – apeluje pan Marcin.

Sprawa będzie miała swój finał na komendzie świdnickiej policji.

– Ze względu na aktualną sytuację złożę pisemne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – wyjaśnia świdniczanin.

Last modified: 7 maja 2020