Wygrana w Częstochowie

Autor: |

fot. Marek Osuchowski
W sobotnim spotkaniu 10. kolejki Exact Systems Norwid Częstochowa przegrał z Polskim Cukrem Avią Świdnik 1:3 (25:20, 24:26, 34:36, 23:25). Tym samym świdniczanie przerwali passę meczów bez zwycięstwa.

Dla podopiecznych Witolda Chwastyniaka było to niezwykle ważne spotkanie. Żółto-niebiescy chcieli jak najszybciej zmazać plamę po ostatniej porażce z AZS AGH Kraków. Dodatkowo mieli rachunki do wyrównania z zespołem z Częstochowy, z którym ewidentnie nie szło im w poprzednim sezonie.

Od pierwszego gwizdka mecz był bardzo wyrównany. W pierwszym secie lepiej szło gospodarzom, którzy dzięki dobrym zagrywkom Łapczyńskiego wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Gościom nie udało się dogoń Norwida, który wygrał 25:20.

Trener Chwastyniak potrząsnął zespołem i Avia wyszła na drugiego seta w bojowych nastrojach. Od początku zaczęła budować przewagę. W ataku szalał Mateusz Rećko, który co chwilę rozbijał rywali. Mimo nawet pięciopunktowej straty gospodarzom udało się w końcówce doprowadzić do remisu. O wygranej tej partii zadecydowała gra na przewagi, w której lepsi okazali się świdniczanie.

Kluczowy dla meczu okazał się trzeci set, który był niezwykle wyrównany. Drużyny grały punkt za punk, żadna ze stron nie chciała odpuścić. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali żółto-niebiescy i zwyciężyli 36:34.

W czwartej partii Norwid wyszedł na prowadzenie 10:7 i wydawało się, że uda mu się doprowadzić do tie breaku. Nic bardziej mylnego. Znów wyższy bieg włączyła Avia i wyrównała przy stanie 18:18. Goście ani myśleli o stracie punktów w Częstochowie i wygrali 25:23, a całe spotkanie 3:1.

– Cieszymy się, że udało się nam wywieźć z tak trudnego terenu komplet punktów. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, po ostatniej, dość dotkliwej porażce z AZS AGH Kraków. Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz i byliśmy gotowi na walkę o każdy punkt. Cieszy fakt, że pomimo porażki w pierwszym secie, nikt nie zwiesił głowy. Do końca wierzyliśmy, że uda się nam wygrać. Pokazaliśmy charakter i siłę spokoju w końcówkach, ponieważ każdy set grany na przewagi wygraliśmy. Możemy być z tego dumni. Teraz czeka nas spotkanie z Mickiewiczem Kluczbork. Chciałbym, aby nasza drużyna zagrała lepiej we własnej hali i dała radość kibicom, którzy nas wspierają, bo na to zasługują – powiedział Mateusz Siwicki w rozmowie z oficjalną stroną TAURON 1. Ligi.

Środkowy Avii wraca do formy po chorobie, która wyeliminowała go z gry na początku sezonu: – Dla mnie to bardzo ciężki temat, ponieważ nigdy nie chorowałem i nie miałem tak dziwnych objawów. Na pewno jest lepiej, ponieważ jeszcze kilka tygodni temu ciężko było mi wstać z łóżka. Teraz mogę skupić się na treningach i wracaniu do optymalnej formy. Myślę, że jeszcze potrzebuję trochę czasu, aby czuć się w stu procentach komfortowo w swoim ciele. Podziękowania należą się dla klubu, ponieważ był cierpliwy w stosunku do mojej osoby. Dostałem czas na wyleczenie, a także dla moich najbliższych za wsparcie w tym trudnym okresie. Oby  było już tylko lepiej.

W następnej kolejce Polski Cukier Avia Świdnik podejmie zespół Mickiewicza Kluczbork. Początek spotkania o godz. 17:00. Bilety na ten mecz oraz inne na rundę zasadniczą sezonu 2021/2022, a także gadżety klubowe można kupić tylko online poprzez stronę www.avia-swidnik.pl/sklep.

Exact Systems Norwid Częstochowa – Polski Cukier Avia Świdnik 3:2 1:3 (25:20, 24:26, 34:36, 23:25)

MVP: Mateusz Rećko

Najwięcej punktów dla Avii: Rećko (24), Urbanowicz (18), Kosiba (14).

Last modified: 22 listopada 2021