Wędrówka zwieńczona sukcesem

Autor: |

Fot. Kamyk Się Turla
Były łzy szczęścia i wzruszenia… “Tak! Tak! Tak! Zrobiłam to! Dla siebie i dla Daniela” – napisała w piątek na fanpagu Kamyk Się Turla Kamila Żelazko. Świdniczanka pokonała własne słabości i przemierzyła prawie 500 km, by spełnić swoje wielkie marzenie i pomóc Danielowi Siegiedzie.

7 lipca wyruszyła z Wołosatego w Bieszczadach, 13 sierpnia zameldowała się w Ustroniu w Beskidzie Śląskim. O jej wędrówce Głównym Szlakiem Beskidzkim, ludziach, których spotkała i tym, co udało się uzyskać dla świdniczanina napiszemy niebawem.

– Jestem szczęśliwa, bo spotkałam się z taką ogromną życzliwością i serdecznością, że brakowało mi słów. Akcja “GSB dla Daniela” otworzyła wiele serc. I dla Daniela, i dla mnie. I zdradzę, że to nie będzie koniec pomocy dla Daniela – powiedziała Kamila.

Last modified: 16 sierpnia 2021