W przedszkolach optymistycznie

Autor: |

Dzisiaj zakończył się nabór do świdnickich przedszkoli i oddziałów żłobkowych. W przyszłym tygodniu poznamy dokładną liczbę dzieci zgłoszonych do miejskich placówek.

Jednak już teraz władze miasta zapewniają, że miejsc dla przedszkolaków nie powinno zabraknąć.

– Według moich szacunków opieką przedszkolną objętych będzie prawie 85% dzieci – mówi Tomasz Szydło, zastępca burmistrza do spraw oświatowych i społecznych. – To bardzo wysoki wskaźnik, wyższy niż w Lublinie i wyższy niż średnia w krajach Unii Europejskiej. Świdnickie placówki nie są równomiernie rozłożone na terenie miasta. Większość z nich, bo aż 5, znajduje się po północnej stronie ulicy Racławickiej, podczas gdy najwięcej bloków i domów jednorodzinnych powstaje po jej południowej stronie, gdzie funkcjonuje jedno przedszkole. Sytuację ratuje przedszkole niepubliczne „Kubuś Puchatek”, które przeniosło swoją siedzibę na al. Lotników Polskich. Otwiera też filię w budynku przy ulicy Wyszyńskiego, który do niedawna zajmował sąd i prokuratura.

– Od września, także w Szkole Podstawowej nr 3 rozpoczną funkcjonowanie oddziały przedszkolne.

– Powstaną tu trzy nowe oddziały, do których uczęszczać będzie 75 dzieci. W SP nr 7 otwierane są oddziały zerówkowe dla 5 i 6-latków. Dlatego też uważam, że wszyscy mali świdniczanie znajdą miejsce. Do naszych przedszkoli chodzi około stu dzieci z ościennych gmin. Przyjęliśmy jednak zasadę, że pierwszeństwo w przyjęciu do placówek mają mieszkańcy naszego miasta.

– Jaka jest sytuacja w żłobkach?

– Mamy dwa takie oddziały, w Przedszkolach nr 2 i 6. Trudno w tej chwili określić, ile osób chce umieścić w nich swoje dzieci. W ubiegłym roku, mimo otwarcia nowego oddziału zabrakło miejsc dla 80 maluchów. Myślę, że teraz będzie lepiej, gdyż po ostatniej zmianie przepisów dużo łatwiej założyć niepubliczne przedszkole lub żłobek. Wiem, że planowane jest otwarcie niepublicznej placówki, która ma przyjąć 40 maluchów.

źródło: Głos Świdnika

Last modified: 2 lipca 2020