Szalony mecz w Świdniku

Autor: |

W sobotnie popołudnie kibice zgromadzeni na trybunach hali SP7 w Świdniku przeżyli niezwykłe emocje. Po pięciosetowej batalii Polski Cukier Avia Świdnik pokonał Mickiewicza Kluczbork 3:2 (25:22, 21:25, 25:22, 27:29, 15:13). MVP został wybrany przyjmujący żółto-niebieskich, Jakub Urbanowicz.

Po dwóch domowych porażkach z rzędu świdniczanie liczyli na przełamanie we własnej hali. Okazją do tego było spotkanie z Mickiewiczem Kluczbork. Początek meczu był dość nerwowy dla gospodarzy. Goście wyszli na trzypunktowe prowadzenie przy stanie 6:3. Dopiero w połowie seta Avia doprowadziła do wyrównania. W końcówce podopieczni Witolda Chwastyniaka weszli na wyższe obroty i zwyciężyli 25:22.

Druga partia zaczęła się od wyników 3:3 i 6:6. Dopiero później zawodnicy Kluczborka wyszli na trzypunktowe prowadzenie 19:16. Avia, co prawda, doszła gości na jeden punkt przy stanie 20:21, ale końcówka należała do przyjezdnych, którzy wygrali do 21.

Trzeci set od początku do końca był Avii. Dobra zagrywka i skuteczne ataki pozwoliły gospodarzom zbudować sporą przewagę. Gościom udało się zbliżyć na dwa oczka w końcówce, ale nic to nie zmieniło i świdniczanie znów wygrali 25:22.

Czwarty set stał się bardzo nerwowy. Swoje dołożyli też sędziowie spotkania, którzy ewidentnie nie dostosowali się do poziomu zawodników na parkiecie. Kuriozalnie wyglądały częste sytuacje, w których inny pogląd na punkty mieli sędziowie liniowi a inny główny. Zawodnicy dostrzegali fatalną współpracę arbitrów, z czego wynikała niepotrzebna nerwowość. Do połowy seta oba zespoły szły punkt za punkt. O wyniku zadecydowała końcówka i… fatalny błąd sędziów, którzy nie zauważyli ewidentnego dotknięcia piłki przez blok podczas ataku Mateusza Rećki. Kibice zirytowani, trener i zawodnicy Avii rozżaleni, komisarz zawodów i kwalifikator oceniający pracę arbitrów chowali twarze w dłoniach, lecz sędziowie wydawali się niewzruszeni tym, co się wydarzyło. Mickiewicz wygrał czwartego seta, a co za tym idzie zapewnili sobie punkt w tym meczu.

Ta sytuacja mogła podłamać żółto-niebieskich. Nic takiego się jednak nie stało. Witold Chwastyniak odpowiednio zmotywował i uspokoił swoich podopiecznych, a ci w tie-breaku pokazali zimną krew i niezłomny charakter. Mickiewicz również nie dawał za wygraną. Set był wyrównany, lecz przed zmianą stron świdniczanie wyszli na prowadzenie 8:6. Już go nie oddali i wygrali 15:13, a cały mecz 3:2.

– W tej lidze nie ma łatwych spotkań i słabszych drużyn. Każdy tu może wygrać z każdym. Wkradło się dzisiaj w nasze szeregi trochę nerwówki, nieco błędów własnych i błędów sędziów. Pokazaliśmy charakter oraz determinację i wygraliśmy. Mieliśmy niezłe przyjęcie, ale według mnie pojedyncze obrony i gra na kontrach zdecydowała o zwycięstwie. Cieszę się, że zostałem doceniony kolejną statuetką MVP, ale na ten sukces pracuje cały skład. Wygrywamy i przegrywamy jako drużyna – powiedział przyjmujący Avii, Jakub Urbanowicz.

-Miały być trzy punkty, ale są dwa, między innymi dzięki pracy sędziów, którzy nie dostosowali się do poziomu meczu. Nie lubię krytykować ich pracy, ale dzisiaj muszę. Martwią też nasi liniowi. Nie o to chodzi, żeby nam pomagali, ale żeby pokazywali to, co jest faktycznie. Przy sytuacji pod koniec czwartego seta nawet komisarz i kwalifikator mówili, że doświadczony sędzia nie może przegapić tak ewidentnej sytuacji. Po to jest ich czterech, za to biorą pieniądze, żeby wykonywać swoją pracę jak należy. Potem wkrada się niepotrzebna nerwówka. Zawodnicy zamiast skupić się na grze, a kibice na oglądaniu widowiska, kumulują nerwy w niecenzuralnych słowach. To jest zdecydowanie niepotrzebne siatkówce. A co do meczu… Mówiłem już przed sezonem, że liga będzie bardzo wyrównana i każdy może wygrać z każdym. Wyniki w tej kolejce dobitnie to pokazały. Walczyliśmy ze skutecznością na prawym ataku, bo ani Mateusz Rećko, ani Bartek Żywno nie zagrali na miarę oczekiwań. Mam nadzieję, że to był najgorszy mecz Mateusza w tym sezonie i więcej mu się taki nie zdarzy. Oczywiście każdy ma prawo do słabszego dnia. Chłopakom wyszło też trochę zmęczenie poprzednim tygodniem, gdzie nawarstwiło się kilka pojedynków. Musimy nieco zluzować i dociągnąć do świąt. Myślę, że po nowym roku świeżość wróci. Zabrakło też w tym spotkaniu grania środkiem. Kamil tego nie robił, więc zarządziłem zmianę. Niestety, Łukasz także nie wykonał do końca założeń. Samymi skrzydłami nie pogramy, bo przeciwnicy nas czytają i idą tam w ciemno, odpuszczając środek. Trochę też za dużo nerwowości wkrada się w naszą grę u siebie. Na wyjazdach jest jej mniej. Tutaj przy kibicach, rodzinie, znajomych chłopaki się niepotrzebnie usztywniają. W trzecim secie powinniśmy wysokie prowadzenie spokojnie dowieźć, a podaliśmy im rękę, było nerwowo, co przełożyło się na kolejny set. Oczywiście duży wpływ na przegraną w czwartym secie mieli sędziowie, ale kolejną akcję powinniśmy skończyć. Wdaliśmy się w dyskusję i zwiesiliśmy głowy. W Częstochowie zagraliśmy z podniesioną głową, a grając u siebie, zamiast grać pewniej, gramy bojaźliwie. Musimy nad tym pracować. Wynik jednak cieszy, bo nie ważne jak, ale wygrywamy, a te zwycięstwa są nam niezwykle potrzebne. Ścisk w tabeli jest ogromny i ta liczba zwycięstw będzie potem istotna. Za tydzień kolejny mecz u siebie i kolejny trudny rywal. Już teraz zapraszamy kibiców na to spotkanie. Ich obecność jest nam potrzebna, są naszym siódmym zawodnikiem i liczymy na ich wsparcie – podsumował trener Witold Chwastyniak.

W następnej kolejce Polski Cukier Avia Świdnik podejmie KPS Siedlce. Początek spotkania o godz. 17.00. Bilety na ten mecz oraz inne na rundę zasadniczą sezonu 2021/2022, a także gadżety klubowe można kupić tylko online poprzez stronę www.avia-swidnik.pl/sklep.

Polski Cukier Avia Świdnik – Mickiewicz Kluczbork 3:2 (25:22, 21:25, 25:22, 27:29, 15:13).

MVP: Jakub Urbanowicz
Najwięcej punktów dla Avii: Urbanowicz (22), Rećko (15), Kosiba (14), Siwicki (14).

Więcej zdjęć na https://avia-swidnik.pl/siatkowka/mecze/avia-kluczbork-zdjecia/

mo

Last modified: 29 listopada 2021