Świdnik orłem„Orlików”

Autor: |

W zeszłym tygodniu „Gazeta Wyborcza” opublikowała dane dotyczące budowy boisk sportowych w ramach programu „Moje boisko – Orlik 2012”.

Zakładał on, że w każdej gminie powstanie przynajmniej jeden kompleks sportowy. Osiągnięcia Lubelszczyzny w tej mierze są przygnębiające. Na każdą gminę przypada w naszym regionie zaledwie 0,46 boiska. Gorzej jest tylko w Świętokrzyskim. Okazuje się jednak, że na mapie Lubelszczyzny Świdnik jest chlubnym wyjątkiem. Nasze miasto może się pochwalić aż trzema „Orlikami”. Statystycznie, to aż sześć razy więcej niż w województwie i ponad dwa razy więcej niż w chlubiącym się najlepszymi wynikami województwie zachodniopomorskim. Przypadek to czy celowa polityka świdnickiego samorządu? Na to pytanie odpowiedział nam Artur Soboń, sekretarz miasta:

• Ile kosztowała nas budowa „Orlików”?

– W Świdniku „Orliki” są przy Szkole Podstawowej nr 5 oraz Szkole Podstawowej nr 3. Trzeci „Orlik” powstał przy powiatowym Zespole Szkół przy ul. Okulickiego. Koszt jednego boiska to ok. 1,2 mln złotych. Nasze „Orliki” to jednak nie tylko boiska. To także znani mieszkańcom profesjonaliści, ludzie o znakomitym dorobku trenerskim i piłkarskim, którzy opiekują się na co dzień tymi boiskami, zachęcając młodzież do uprawiania sportu.

•„Orliki” nie są jedynymi boiskami budowanymi w naszym mieście.

– Realizujemy plan budowy infrastruktury sportowej z prawdziwego zdarzenia przy każdej świdnickiej szkole. Najlepiej to wygląda przy Szkole Podstawowej nr 7, gdzie istnieje kompletna baza sportowa wybudowana przez miasto. Zespół Szkół przy ul. Wojska Polskiego posiada boisko piłkarskie współfinansowane z rządowego programu „Blisko boisko”. W najbliższym czasie chcielibyśmy dokończyć bazę sportową przy ZSO nr 1 i SP 5 oraz rozpocząć poprawę warunków do rozwoju sportu dla uczniów Gimnazjum nr 1. Jednak najbardziej kosztownym boiskiem, wartym ok. 15 mln złotych, będzie budowa stadionu miejskiego wraz z pełnowymiarowym boiskiem treningowym o sztucznej nawierzchni, w ramach programu rewitalizacji miasta. Jeśli tylko otrzymamy środki Unii Europejskiej, rozpoczniemy realizację tej inwestycji.

• Autor artykułu w „Gazecie Wyborczej” pisze, że „Orliki” powstają częściej w gminach z regionów, gdzie wyborcy skłonni są głosować w większości na PO. W Świdniku ta prawidłowość się nie sprawdza.

– Nie potrafię zrozumieć sensu takiej konkluzji. Wpisuje się ona w kontekst partyjnych sporów, całkowicie obcy świdnickiemu samorządowi. Ważniejsze od politycznej licytacji jest dla nas to czy rządzącym uda się znaleźć sposób pomocy i współfinansowania kluczowej dla Świdnika bazy sportowej, czyli obiektów przy ul. Fabrycznej. Po półroczu od momentu podpisania umowy dzierżawy możemy z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że dotychczasowy właściciel doprowadził je do ruiny. Gotowi jesteśmy zaangażować się także w tą inwestycję, ale wsparcie jej np. środkami zewnętrznymi, powinno być dla rządzących sprawą honorową.

Głos Świdnika

Last modified: 2 lipca 2020