Świdnickie Spacery (foto)

Autor: |

W środę obchodziliśmy 38. rocznicę Świdnickich Spacerów. Krótko po wprowadzeniu stanu wojennego świdnicza­nie wychodzili masowo z domów, w porze nadawania główne­go wydania Dziennika Telewizyjnego, by zaprotestować przeciw propagandzie reżimu komunistycznego. W tak niezwykły i pokojowy sposób mieszkańcy Świdnika upominali się o prawdę, godne życie i wolność.

Uroczystości nawiązujące do tamtych doniosłych wydarzeń odbyły się w centrum miasta, przy po­mniku upamiętniającym Świdni­ckie Spacery. Wśród zebranych nie brakowało ówczesnych uczestników protestu, działaczy NSZZ „Solidarność”, władz miasta, powiatu i Województwa Lubelskiego oraz świdnickiej młodzieży.

Marian Król, przewodniczący Zarządu Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność”, przypomniał, że świdnicki protest zdobył rozgłos i uznanie w całym demokratycznym świecie: – Dziś mówi się o tym wydarzeniu happening. To nie był happening tylko walka o wolną i niepodległą Polskę. To był cichy, ale wymowny krzyk, by cofnąć stan wojenny i wypuścić na wolność naszych aresztowanych kolegów. Podobnych protestów próbowano w innych miejscach Polski, ale nigdzie to się tak nie udało jak w Świdniku, gdzie setki ludzi pojawiało się w czasie nadawania dziennika telewizyjnego.

Burmistrz Waldemar Jakson przypomniał, że w Stanach Zjednoczonych wydano encyklopedię różnych niekonwencjonalnych form oporu. W tej publikacji znalazł się, między innymi, świdnicki protest. – Wydaliśmy też ciekawą książkę pt. „101 powodów, dla których warto kochać Świdnik”. Wśród nich są również Świdnickie Spacery. W tym roku będziemy obchodzić okrągłą rocznicę strajków lipcowych i powstania Solidarności. Chcę przypomnieć, że nie miały one charakteru ekonomicznego. Nie rozpoczęły się od podwyżki cen kotleta w zakładowej stołówce, jak zwykle się mówi. Zaprzecza temu ciąg późniejszych zdarzeń, m.in. Świdnickie Spacery, Radio Solidarność, Dzwon Wolności, podziemna komisja Solidarności, która cały czas funkcjonowała, pismo Grot i wiele innych. Czy te setki osób, które broniły zakładu przed zomowcami i spacerowały ulicami chciały tylko niższej ceny kotleta? Na pewno nie. Jesteśmy dumni z naszego miasta i jego mieszkańców – dodał W. Jakson.

W imieniu młodego pokolenia świdniczan głos zabrał radny Marcin Magier: – Jestem przedstawicielem tych, którzy urodzili się w wolnej Polsce i którzy komunizm znają tylko z opowieści swoich bliskich. My, młodzi, jesteśmy dumni, że możemy mieszkać w mieście, które w stanie wojennym wykazało się niesamowitą determinacją. Dziękuję państwu za to, że zdobyliście się na odwagę, by przeciwstawić się systemowi.

Po złożeniu wiązanek kwiatów przy pomniku zebrani przeszli, tak jak 38 lat temu, ulicą Niepodległo­ści do Miejskiego Ośrodka Kultury. Odbył się w nim koncert Bartłomieja Kurowskiego, barda współpracującego z Janem Pietrzakiem, wykonującego pieśni autorstwa legendarnych piewców wolności, m.in. Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego.

słs

Last modified: 8 maja 2020