Świdnicki czarny punkt

Autor: |

To z pewnością najniebezpieczniejsze skrzyżowanie w Świdniku i prawdziwa zmora kierowców. Niemal każdego miesiąca dochodzi na nim do kilku groźnych wypadków.

Ostatni miał miejsce w ubiegłym tygodniu, kiedy zderzyły się dwie skody octavie. Jeden z pasażerów trafił do szpitala ze złamaną miednicą.

Skrzyżowanie ul. Wyszyńskiego z ul. Klonową stało się prawdziwym czarnym punktem na drogowej mapie naszego miasta. Mieszkańcy okolicznych domów mówią o pędzących samochodach, których kierowcy nie przestrzegają przepisów. Wskazują też na złe oznakowanie skrzyżowania i potrzebę wzmożonych kontroli drogowych w tym rejonie.

– To koszmar dla kierowców – mówi nam jeden z mieszkańców ul. Klonowej. – Trzeba się mocno napracować, żeby z Klonowej skręcić w Wyszyńskiego. Najgorzej jest z autami jadącymi Wyszyńskiego, od strony cmentarza. Często, przez nadmierną prędkość, niemal wypadają z łuku drogi, który znajduje się tuż przed skrzyżowaniem. Nie ma możliwości żeby w takiej sytuacji wyhamować. Trzeba wprowadzić ograniczenie prędkości na tym odcinku.

– Jadąc ul. Klonową, do momentu przecięcia jej z ul. Wyszyńskiego, poruszamy się drogą z pierwszeństwem przejazdu – dodaje kolejny z mieszkańców. – Kierowcy, zapewne przez swoje gapiostwo, gdy dojeżdżają do Wyszyńskiego, myślą, że dalej mają pierwszeństwo. Jak to się kończy, wszyscy wiemy. Dobrym rozwiązaniem byłoby ustawienie przed skrzyżowaniem dużego znaku STOP.

Taki znak już pojawił się na skrzyżowaniu. Wniosek w tej sprawie, do Starostwa Powiatowego złożył świdnicki magistrat.

– Od piątku, 13 maja, zmieniła się organizacja ruchu w tym miejscu – mówiMagdalena Kurowska, naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej i Inwestycji Urzędu Miasta w Świdniku. – Stanęły znaki STOP, zmieniły się także znaki poziome, na znaki bezwarunkowego zatrzymania. Innych działań na razie nie przewidujemy. Zobaczymy, czy podjęte kroki wpłynął na poprawę sytuacji.

Z problemem mierzą się także funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku. Podczas kilkumiesięcznych kontroli, mundurowi wystawili ponad 50 mandatów karnych, również za łamanie ograniczenia prędkości.

– Liczba ukaranych kierowców pokazuje, że policja reaguje na sygnały od mieszkańców, zgłaszających nam łamanie prawa na tej ulicy – wyjaśniaElwira Domaradzka, oficer prasowy świdnickiej jednostki. – W zimie, na nasz wniosek, zdemontowane zostały metalowe barierki, które utrudniały kierowcom widoczność. Opowiedzieliśmy się także, za ustawieniem znaków STOP. Skrzyżowanie nie jest problematyczne. Wystarczy, że kierujący będą stosować się do przepisów.

Poruszając temat miejsc szczególnie niebezpiecznych dla użytkowników drogi, warto wspomnieć o skrzyżowaniu al. Lotników Polskich z ul. Racławicką, czyli rondzie z helikopterem. Statystyki pokazują, że to kolejne miejsce, gdzie brawura i nieuwaga kierowców kończą się rozbitymi autami i, nie rzadko, wizytą w szpitalu. Ledwie dwa tygodnie temu pisaliśmy o potrąceniu w tym miejscu pieszego.

– Rzeczywiście, na tym rondzie dochodzi do wielu kolizji i wypadków – mówi E. Domaradzka. – Co może być tego przyczyną? Na pewno prędkość i nieuwaga kierowców. Być może zasiadający za kółkiem, zapominają, że w tym miejscu kończy się droga z pierwszeństwem, a zaczyna skrzyżowanie o ruchu okrężnym.

Last modified: 2 lipca 2020