Rajdy zmorą mieszkańców?

Autor: |

Donośny warkot silników i pisk hamulców… Coraz częściej czytelnicy alarmują, że nocami świdnickie ulice i parkingi zamieniają się w nielegalne tory rajdowe. Młodzi ludzie, w podrasowanych autach, nie tylko zakłócają spokój, ale stanowią zagrożenie dla innych, lekceważąc przepisy ruchu drogowego.

– Na ul. Racławickiej co wieczór rozpoczynają się wyścigi motocyklowe – relacjonuje nasz Czytelnik. – Regularnie pod Kauflandem zbierają się auta, ścigają się, kręcą bączki i driftują po parkingu. Słyszałem, że na Kusocińskiego jest podobnie. Niedawno, po godz. 22.00, dwóch motocyklistów jeździło od ronda Józefa Franczaka do ronda Żołnierzy Wyklętych. Musiałem zamknąć okna w mieszkaniu, bo hałas był nie do wytrzymania. Trwało to około 40 minut.

Na dowód nasz rozmówca przedstawił film, który nakręcił z okna swojego mieszkania smartfonem. Na ekranie widoczni są przejeżdżający ul. Racławicką dwaj motocykliści. Bez problemu można zauważyć, że jednoślady przesuwają się na tle innych pojazdów z zawrotną, jak na obszar zabudowany, prędkością.

Na jednym z portali społecznościowych znaleźliśmy również apel wyraźnie zniecierpliwionego i poirytowanego mieszkańca, skierowany do pseudorajdowców. Przedstawiamy go z zachowaniem oryginalnej pisowni: – „Kusocińskiego driftowanie, auta jeżdżą z autostradową prędkością. Co noc kapora na Kauflandzie, sebixy z BMW. Naprawdę nikt nie chce słuchać waszych złomów. Chcecie pokręcić bączki, jedźcie na tor jakikolwiek. Patrzyć się nie da na te skorodowane «samochody», a słuchać tym bardziej”.

Za dnia część kierowców również łamie dopuszczalną prędkość i wymusza pierwszeństwo. Dotyczy to głównie ul. Racławickiej i Kusocińskiego. Chociaż po czerwcowej zmianie przepisów ruchu drogowego można zauważyć, że coraz większa grupa kierowców zdejmuje nogę z gazu, zwłaszcza przed przejściami dla pieszych. Niepokojące sygnały docierają za to z okolic ul.Targowej. Po remoncie i wyrównaniu nawierzchni, ta długa droga w godzinach nocnych kusi amatorów niebezpiecznej jazdy.

Nasz Czytelnik dodał, że incydenty zgłosił policji, poprzez Krajową Mapę Zagrożeń. Mundurowi potwierdzają, że takie sytuacje mają miejsce. – Gdy otrzymujemy zgłoszenie, patrol jest natychmiast wysyłany na miejsce zdarzenia – mówi asp. Elwira Domaradzka, oficer prasowy KPP w Świdniku. – Pojawienie się oznakowanego radiowozu sprawia, że amatorzy rajdów natychmiast uciekają. Nie mamy jednak fizycznej możliwości, aby we wskazanych miejscach ustawić na stałe patrole drogówki. Zapewniam jednak, że funkcjonariusze kontrolują je w godzinach wieczornych i nocnych. Jeśli kierowcy nadal będą zakłócać spokój, proszę dzwonić pod nr 112. Zareagujemy natychmiast.

Nowe przepisy

Warto przypomnieć, że z dniem 1 czerwca br. weszły nowe przepisy ruchu drogowego. Zgodnie z regulacjami, pieszy znajdujący się już na przejściu ma pierwszeństwo przed każdym pojazdem. Jednocześnie kierujący, zbliżając się do przejścia dla pieszych, powinien zachować szczególną ostrożność i zmniejszyć prędkość, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego. Ustawa wprowadza także zakaz używania telefonów komórkowych oraz innych urządzeń upośledzających prawidłową percepcję, zwłaszcza wzrokową. Czy nowe przepisy wpływają już na poprawę bezpieczeństwa?

Według mundurowych jest zbyt wcześnie, by dokonywać takich ocen. – Od początku tego roku nie odnotowaliśmy na terenie powiatu żadnego wypadku z udziałem pieszego. Ciężko więc ocenić wprowadzone zmiany. Poza tym to zbyt krótki okres. Zresztą, godnie z zapowiedzią nie zamierzamy na razie karać, a raczej przyzwyczajać do nowych przepisów, pouczać i zwracać uwagę. Dotyczy to kierowców, jak i pieszych – dodaje E. Domaradzka.

słs

Last modified: 27 lipca 2021