Pół wieku kapłaństwa (foto)

Autor: |

Najpierw była posługa w Skierbieszowie, potem Żółkiewce, Kraśniku, a wreszcie w Świdniku. 15 czerwca minęła 50. rocznica święceń kapłańskich ks. kan. Andrzeja Kniazia. Wczoraj w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela odprawiono mszę świętą w Jego intencji.

Początki

Ks. kan. Andrzej Kniaź urodził się w Kosobudach na Roztoczu. Stamtąd wraz z rodzicami, Julią i Józefem oraz trzema braćmi przeniósł się do Zamościa. Święcenia kapłańskie przyjął w 1972 roku, w Katedrze Lubelskiej z rąk ks. biskupa Piotra Kałwy. Pierwszą placówką ks. kanonika był Skierbieszów, następnie wikariat w Żółkiewce i Kraśniku. Stamtąd ks. biskup Bolesław Pylak wezwał ks. Andrzeja do Świdnika, gdzie stanął przed trudnym zadaniem – budową nowego kościoła.  

– Wydawało się, że czasy robią się życzliwe dla Kościoła, bo w Świdniku zbudowano już kościół pw. NMP Matki Kościoła. Że jest odpowiednia atmosfera do tego, by powstawały kolejne świątynie. Ludzie byli po przełomach politycznych, kiedy Solidarność torowała drogę do wolności, a jednak trzeba było włożyć sporo trudu. Na pewno nieraz słyszeliście w ogłoszeniach ile wysiłku trzeba było dać z siebie, żeby parafia zaczęła funkcjonować. Ciężkie, siermiężne warunki. Ksiądz kanonik nieraz wspomina, jak na początku codziennie dojeżdżał tu z plebanii przy okrągłym kościele, odprawiał mszę świętą, a potem brał do samochodu Najświętszy Sakrament, bo nie było jeszcze kaplicy, w której można by go przechowywać. Ta zażyłość z Chrystusem sprawiła, że powoli zaczął się rysować projekt budowy kościoła – opowiadał podczas niedzielnej mszy św. ks. kan. Piotr Stańczak, proboszcz parafii pw. Chrystusa Odkupiciela.

Jubileusz

W uroczystości wzięli udział rodzina księdza kanonika, duszpasterze ze świdnickich oraz zaprzyjaźnionych parafii, wierni, a także władze miasta na czele z burmistrzem Waldemarem Jaksonem oraz Przewodniczącym Rady Miasta Włodzimierzem Radkiem. Msza święta rozpoczęła się wprowadzeniem pocztów sztandarowych oraz przejściem duchownych główną nawą kościoła przed ołtarz. Po wspólnej modlitwie, przyszedł czas na gratulacje i życzenia.

Niedzielna msza święta była nie tylko okazją do wspomnienia dawnych lat, ale także podziękowania za pracę i zaangażowanie ks. kan. A. Kniazia.

– Bardzo ciepły, życzliwy, uśmiechnięty młody ksiądz zyskiwał wśród wiernych w środowiskach, do których posyłał go ks. biskup. Jest także lubiany przez kapłanów. Ks. Andrzej tworzy atmosferę życzliwości i ciepła. Jest lubiany przez wikariuszy, ministrantów, dlatego nie dziwi mnie troska parafian, aby dzisiejsza uroczystość była dostojna. Dziękujemy dobremu Bogu za jego powołanie i ciężką pracę, a także za to, że stworzył fundamenty wspólnoty parafialnej, która tętni życiem, daje świadectwo i, mam nadzieję, będzie również miejscem formacji kolejnych pokoleń – powiedział ks. kan. Piotr Stańczak.

Ciepłe słowa w kierunku Jubilata skierowali również parafianie.

– Czcigodny Księże Kanoniku, dzisiejszy dzień jest dla każdego z nas bardzo ważny, bowiem zdarza się bardzo rzadko. Jubileusz kapłaństwa to wielki dar Bożej Miłości dla jubilata i dla parafian. Wszystkie nasze serca wypełnia on swoją radością i uczuciem wielkiej wdzięczności Panu Bogu za Twoje powołanie, za zbudowanie tej świątyni, całego tego obiektu sakralnego i 40 lat posługi w naszej parafii. Dzielisz się z nami wrażliwym sercem, przeżywasz nasze radości, troski, cierpienia. W Świdniku, nie tylko w parafii pw. Chrystusa Odkupiciela, każdy słyszał o Twoim sercu wrażliwym na krzywdę drugiego człowieka. Potrzebujących pomocy wspierałeś duchowo i materialnie. Wychodziłeś naprzeciw ludzkim potrzebom i oczekiwaniom. Akceptowałeś i wspomagałeś liczne inicjatywy skierowane zarówno do najmłodszych i starszych parafian, jak i do mieszkańców miasta. Oto niektóre: Społeczna Szkoła Podstawowa, dla której otworzyłeś drzwi domu parafialnego, zimowiska dla dzieci organizowane w domu parafialnym, festyny „Papieski Dzień Rodziny” i chór Salve Regis. Służyłeś i nadal służysz dobrą radą i pocieszeniem. Zawsze wspierałeś i nadal wspierasz. Dzisiaj prosimy cię, abyś wspierał naszą inicjatywę, aby Prymas Tysiąclecia został patronem naszego miasta. Czcigodny Księże Jubilacie dla nas wielką radością jest Twoja obecność wśród nas – mówiła parafianka Irena Okoń.  

Wzruszenia nie krył Jubilat: – Dziękuję za życzliwość, za to, że Pan Bóg dał mi przeżyć 50 lat kapłaństwa. Te wszystkie trudy, troski, Waszą pomoc i opiekę, życzliwość i modlitwę chcę dziś ofiarować Panu Bogu jako wykaz mojej i Waszej wdzięczności za to, że mogliśmy wspólnie tworzyć tę parafię, budować kościół i być wspólnotą. Serdecznie dziękuję za obecność kapłanom, pocztom sztandarowym z Urzędu Miasta, Związku „Solidarności”, Związku Kolejarza, władzom miasta na czele z panem burmistrzem i przewodniczącym Rady Miasta. Wszystkim, którzy pomagali mi w załatwianiu różnych urzędowych spraw. Chciałem serdecznie podziękować Wam, drodzy parafianie. To nie jest takie proste. Przyjść do parafii z takim zadaniem. Pomagaliście tyle, ile każdy tylko mógł, nie tylko materialnie – ofiarami, ale też pracą. Dziękuję przede wszystkim za to, że trwaliście przy mnie. Jestem Wam za to bardzo wdzięczny i będę to pamiętał do końca swoich dni.

« z 2 »

Last modified: 21 czerwca 2022

Zmień język »