Podziękowania za remont

Autor: |

Dzisiaj, podczas spotkania w ratuszu, burmistrz Waldemar Jakson i jego zastępca, Marcin Dmowski złożyli na ręce zarządu PZL Świdnik serdeczne podziękowania za remont śmigłowca SM-1.

– SM-1 po kilku miesiącach nieobecności wrócił na odnowiony cokół. Dziękuję Zarządowi i wszystkim pracownikom PZL-Świdnik za prace remontowe, w trakcie których miasto zajęło się odnowieniem samego cokołu. Efekty oglądamy na co dzień – wizytówkę miasta udało się przywrócić do czasów świetności śmigłowca. – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Śmigłowiec SM-1, który spędził kilkadziesiąt lat na rondzie u zbiegu al. Lotników Polskich i ul. Racławickiej, stając się wizytówką i ważnym punktem orientacyjnym  miasta, od lutego przebywał na zasłużonym urlopie, by w Zakładzie Remontowym PZL-Świdnik przejść gruntowną naprawę. Jak podkreślały władze miasta, maszyna, która jest jednym z najbardziej charakterystycznych symboli Świdnika, musi wyglądać estetycznie.

– Tym bardziej, że w tym roku PZL-Świdnik, a więc zakład, w którym śmigłowiec powstał i do którego należy, obchodzi 70-lecie. Stąd decyzja o jego demontażu i odnowieniu – wyjaśniał Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

Zgodnie z ustaleniami, w SM-1 wymieniono wszystkie niezbędne elementy konstrukcyjne. Zanim pracownicy Zakładu Remontowego PZL-Świdnik mogli przystąpić do niezbędnych działań, musieli opróżnić kabinę z 70 litrów śmieci i resztek po ptasich gniazdach. Potem wymienili wszystkie, skorodowane rury podwozia, a także wirnik ogonowy. Drewniany oryginał pokryto, dla zwiększenia jego żywotności, żywicą epoksydową. Śmigłowiec otrzymał nowy komplet łopat wirnika głównego. Uzupełniono ubytki w poszyciu kadłuba. Odświeżono wnętrze kabiny, które wzbogaciło się o imitację tablicy przyrządów. Założono siateczki chroniące przed wizytami ptaków. Cały kadłub został wyszlifowany dla usunięcia rdzy, starego lakieru i pomalowany na nowo, z zachowaniem oryginalnych barw. Ogromną różnicę jakości w wyglądzie SM-1 robią prześwitujące okna kabiny, które zamieniły stare, wyglądające jakby były zrobione z blachy.

26 lipca śmigłowiec powrócił na miejsce. Zupełnie odmieniony, znów cieszy oczy świdniczan. Montaż na cokole, również odnowionym i pomalowanym, trwał prawie 2 godz. Operacji, za którą odpowiadała ekipa PZL-Świdnik, przyglądało się wielu mieszkańców, komplementujących nowy wygląd maszyny.

– Jest naprawdę piękny! Fajnie, że wstawiono szyby, przez które widać kawałek wnętrza śmigłowca. Dobrze, że już wrócił, bo tęskniliśmy za tą jedyną w swoim rodzaju wizytówką Świdnika – komentowali.

Last modified: 26 sierpnia 2021