Podkręcają śrubę

Autor: |

Marzec i kwiecień to dla maturzystów czas wytężonej pracy oraz przygotowań do egzaminu dojrzałości. W jaki sposób zabrać się do nauki, by przyniosła oczekiwane efekty?

Fachowcy zalecają, by jednorazowo nie uczyć się więcej niż godzinę. Wydłużanie tego czasu sprawia, że błyskawicznie tracimy formę i opadamy z sił. Podczas uczenia się, warto zmieniać pozycję – wstawać, przeciągać się, spacerować po pokoju. Poprawi to koncentrację, pamięć i zdolność myślenia. Dobrze jest również zrobić plan tego, czego trzeba się nauczyć danego dnia. Kiedy mamy wypoczęty umysł i ciało, jesteśmy pełni zapału, „atakujmy” tematy i zagadnienia, które wydają się najtrudniejsze. Pomocne mogą się tutaj okazać różne sposoby powtarzania – czytanie, podkreślanie najważniejszych rzeczy, notowanie, robienie ściągawek, rysowanie schematów, wykresów, obrazków, a nawet …śpiewanie.

A jak do majowych egzaminów przygotowują się świdniccy maturzyści?

Sylwia Misztal

Sylwia Fiuk: Przygotowania rozpoczęłam już dawno. Teraz zostało niewiele czasu, a przecież mamy jeszcze normalne lekcje. Z biologii i chemii uczę się rozwiązując zadania z arkuszy, czytając podręczniki. Z języka polskiego mamy dodatkowe zajęcia, na których przede wszystkim skupiamy się na pisaniu wypracowań i czytaniu ze zrozumieniem. Dzięki rozwiązywaniu arkuszy z poprzednich lat, mniej więcej wiemy, czego możemy się spodziewać na maturze.

Sylwia Misztal

Sylwia Misztal: Powtarzanie jest najlepszym sposobem nauki, ale trzeba zacząć dużo wcześniej, najlepiej już w drugiej klasie. Nasza wychowawczyni od początku liceum bardzo nas motywowała i uczyła rzetelnej pracy. Rozwiązywaliśmy i nadal rozwiązujemy dużo arkuszy maturalnych. To kiedy się uczę, zależy od tego, o której kończymy lekcje. Najlepiej idzie mi jednak rano, na spokojnie, kiedy mam świeży umysł.

Sylwia Misztal

Marzena Jaworska: Od pierwszej klasy wiedziałam, jakie przedmioty będę zdawała na maturze, więc w miarę systematycznie uczyłam się ich przez trzy lata. Teraz chodzę na zajęcia fakultatywne z wiedzy o społeczeństwie i języka polskiego. Powtarzam materiał głównie przez rozwiązywanie arkuszy maturalnych z poprzednich lat. Najchętniej uczę się rano, bo później jestem już zmęczona i nic mi się nie chce.

Sylwia Misztal

Michał Gajosz: Starałem się uczyć systematycznie, teraz jednak podkręciłem śrubę. Przygotowuję się w zależności od przedmiotu. Jestem słaby z matematyki, więc chodzę na korepetycje i przede wszystkim rozwiązuję zestawy maturalne. Z języka polskiego i z wiedzy o społeczeństwie jest zdecydowanie lepiej, więc uczę się z podręczników, leksykonów. Chodzę także na fakultety z polskiego, angielskiego, czasami z wos-u. Wypełniam bardzo dużo arkuszy maturalnych. To pomaga, bo można się obyć i z zagadnieniami, i samą formą egzaminów.

Last modified: 2 lipca 2020