„Paradoks” na ratunek przyrodzie

Autor: |

Fot. Paradoks

Hotel dla owadów zapylających pojawi się we wrześniu na terenie zielonego LOF-u, za stacją paliw Orlen. Wszystko dzięki inicjatywie Związku Harcerstwa Polskiego, a konkretnie 42. Świdnickiej Drużynie Starszoharcerskiej „Paradoks”. Troska o środowisko leży u podstaw ruchu harcerskiego, dlatego skauci skierowali zapytanie do urzędników ratusza o możliwość współpracy w projekcie wspomagającym bioróżnorodność miasta.

Z otrzymaniem zgody nie było kłopotów, tym bardziej że ubiegły rok upłynął drużynie pod znakiem rozwiązywania wielu innych ekologicznych problemów, na przykład walki z plastikowymi odpadami. – Staramy się budować pozytywne nawyki wśród harcerzy, ponieważ bardzo dużo mówi się o zmianach w przyrodzie, a stanowczo za mało podejmuje się konkretnych działań – mówi Joanna Sobczyk, drużynowa „Paradoksu”. – Stwierdziliśmy, że musimy więcej działać niż mówić. Dlatego w pierwszej kolejności udowodniliśmy, że segregacja śmieci nie jest trudnym zadaniem.

Co lubią pszczoły murarki?

W następnej kolejności świdniccy skauci pomyśleli o hotelu dla zapylaczy, bo zanieczyszczenie środowiska i monokultury upraw coraz bardziej dziesiątkują te pożyteczne owady. Wszyscy też zdają sobie sprawę, że bez pszczół ludzkość nie przetrwa. W czerwcu zaczęto planować przedsięwzięcie. Podczas patroli harcerze dowiadywali się coraz więcej o roli owadów zapylających. Kolejnym elementem gry była budowa domku. Jego lokalizację wybrali sami, a Urząd Miasta zaakceptował pomysł.

Domek jest już prawie gotowy. To drewniana konstrukcja wypełniona zeschniętymi łodygami roślin, szyszkami, skrawkami drewna, patyczkami i suchą trawą. Różnorodność materiałów wynika z tego, że istnieje wiele gatunków zapylaczy i każdy preferuje inny „komfort” odpoczynku. Na przykład puste w środku łodygi chętnie zasiedlają dzikie pszczoły murarki.

– Budowa hoteliku była pracą zespołową drużyny, z dużą pomocą mojego taty, który jest miłośnikiem majsterkowania – wyjaśnia J. Sobczyk. – Razem wykonaliśmy też projekt. Pozostał tylko montaż w wyznaczonym miejscu. Nie ustaliliśmy jeszcze dokładnego terminu, ale będzie to pierwsza połowa września.

Kosmetyki domowym sposobem

Harcerze często próbują pomóc osłabionej naturze. To bardzo szeroki problem, począwszy od zaśmiecania lasów, poprzez stosowanie jednorazowych opakowań, po tworzywa sztuczne znajdujące się w ubraniach lub kosmetykach. Okazuje się, że warto podejmować wysiłek poszerzania świadomości ekologicznej młodych ludzi. – W czasie zimowiska wykonywaliśmy, na przykład, własne kosmetyki z naturalnych składników. Harcerze byli zdziwieni, że wiele kremów i mydeł można zrobić prostym, domowym sposobem – dodaje instruktorka „Paradoksu”.

Związek drużyn ZHP coraz częściej zaleca działanie zwane służbą. To dobra inspiracja do wychowania i edukacji młodzieży, która chce być pomocna w rozwiązywaniu różnych trudności, oczywiście na poziomie naszej lokalnej społeczności. Nie ma jeszcze gotowego zakresu zadań, aczkolwiek na początku września planowane jest spotkanie, podczas którego skauci będą o tym dyskutować i nakreślać swoje przyszłe działania.

Idą z duchem czasu

Czy rozwiązywanie współczesnych problemów jest kuszącą alternatywą dla nastolatków spędzających większość czasu przed ekranami komputerów? Okazuje się, że tak. – Z perspektywy mojej 10-letniej działalności, widzę, że harcerstwo bardzo się zmienia. Idzie z duchem czasu. Gdy wybuchła pandemia i zaczęły się obostrzenia, musieliśmy przenieść się do Internetu i skutecznie działać w sieci. W działalności wykorzystujemy nowoczesne technologie, wskazujemy aktualne i ważkie zjawiska, a to przyciąga młodzież. Internet nie przekreśla zbiórek czy działań w terenie. Nie możemy też narzekać na niską frekwencję. Nie dochodzi do rozpadu drużyn – wyjaśnia J. Sobczyk.

Drużynowa „Paradoksu” niedawno ukończyła studia licencjackie na kierunku zarządzanie, w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Przyznaje, że łączenie nauki i pracy społecznej nie jest proste. Harcerstwo wymaga zaangażowania, ciągłego motywowania zastępowych i przybocznych do pracy, indywidualnych rozmów z podopiecznymi. A ci potrzebują również atencji, wysłuchania i pomocy w trudnych chwilach. – Pochłania to mnóstwo czasu, ale osiągane efekty, radość młodych ludzi, pozytywne zmiany, które w nich zachodzą, warte są poświęcenia. Daje to ogromną motywację i nagradza wszystkie trudy. Mimo że jest między nami spora różnica wieku, bardzo lubię z nimi spędzać czas. Ja także wiele mogę się od nich nauczyć. To jest właśnie typowa dla harcerstwa wzajemność oddziaływań – podkreśla J. Sobczyk.

słs

42. ŚWIDNICKA DRUŻYNA STARSZOHARCERSKA „PARADOKS”

Działa od 7 lat. Liczy 25 osób, w wieku od 12 do 16 roku życia. Zbiórki odbywają się w siedzibie związku drużyn, przy ul. Kopernika 4a. Aktualnie działają 4 zastępy, bo w harcerstwie najlepiej sprawdza się praca w małych grupach. Program realizowany przez zastępy jest integralną częścią programu drużyny. Zawiera m.in. cele organizacyjne, zdobywanie stopni i sprawności oraz cele wychowawcze, np. budowanie postaw patriotycznych, rozwijanie świadomości obywatelskiej, ekonomicznej, ekologicznej i kulturalnej.

Last modified: 6 września 2020

Zmień język »