Olimpijskie złoto w Świdniku (foto, film)

Autor: |

Przygodę ze sportem zaczynała od koszykówki, w którą grała w szkole. Wszystko zmieniło się, gdy poznała trenera Zbigniewa Maksymiuka i po raz pierwszy stanęła na bieżni. W 2011 roku systematyczne ćwiczenia i upór przyniosły jej drugie miejsce na mistrzostwach Europy juniorów w Tallinnie. W sierpniu, do kolekcji sukcesów dopisała dwa medale Igrzysk Olimpijskich w Tokio: złoty za sztafetę mieszaną 4×400 m oraz srebrny za sztafetę 4×400 m. Dziś uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 mieli okazję poznać Małgorzatę Hołub-Kowalik, mistrzynię, która na co dzień trenuje w AZS UMCS Lublin.

W spotkaniu, którego inicjatorką była Emilia Skoczylas z Rady Rodziców, wzięli udział: siódmoklasiści z klas ogólnej i sportowej, Leszek Kalicki, dyrektor „Trójki”, Radosław Szczerba, prezes MKS Avia Świdnik oraz Adam Żurek wiceprezes MKS Avia Świdnik. Rozmowę z mistrzynią igrzysk w Tokio poprowadził Jacek Czerniakowski.

-To dla nas szczególna okazja, bo nie wszyscy mają szansę gościć mistrzynię olimpijską. Lekkoatletyka jest taką dyscypliną, w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Bieg na 400 metrów to bardzo wymagający i obciążający dla organizmu dystans. Pani Małgorzata, by osiągnąć sukces, poświęciła lata pracy. Być może jest to też kierunek dla was. Kto wie, może za kilka lat zaprosimy na spotkanie kogoś z was jako absolwentów i też będziecie mogli pochwalić się medalami – powiedział Leszek Kalicki, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3.

Nim jednak złota olimpijka opowiedziała o początkach swojej kariery oraz emocjach towarzyszących jej w czasie igrzysk, odebrała wyjątkową nagrodę. Społeczność SP nr 3 uhonorowała ją tytułem „Przyjaciela Szkoły”.

– To pierwsza osoba, której przyznajemy ten tytuł. Tym bardziej cieszymy się, że możemy go wręczyć złotej mistrzyni Igrzysk olimpijskich – zdradził  L. Kalicki. Dodał: – Na pewno będziemy chcieli zapraszać do szkoły także inne osoby ze świata nauki i sportu. Kogoś, kto będzie was inspirował i ciekawił.

Gość „Trójki” otrzymał również wyjątkowy prezent – obraz namalowany przez jednego z uczniów. Po krótkim wstępie przyszedł czas na drugą część spotkania, podczas której Małgorzata Hołub-Kowalik opowiedziała o życiu sportowca.

– Zawsze byłam żywiołowym i energicznym dzieckiem. Swoją przygodę rozpoczęłam od koszykówki, którą trenowałam przez 3 lata. Na jednym ze szkolnych zawodów zobaczył mnie mój obecny trener i zaprosił na treningi lekkoatletyki. Byłam wtedy koszykarką, więc uważałam, że bieganie „w kółko” to nuda i że to nie dla mnie. Po paru treningach zaczęłam przekonywać się do tego sportu. Zdecydowałam się zrezygnować z koszykówki i skupić na lekkoatletyce. Od zawsze mówiono mi, że jestem małym talentem, może nie jakimś bardzo wybitnym, ale dzięki ciężkiej pracy uda mi się zdobyć medal mistrzostw Polski. Wywalczyłam tę nagrodę, a także medal mistrzostw świata, a teraz także ten najważniejszy – Igrzysk Olimpijskich – wyjaśniła Małgorzata Hołub-Kowalik.

Szansę na zadanie pytań mieli również uczniowie. Młodych świdniczan ciekawiło, czy złota medalistka wyniosła sportowego ducha z domu, planuje przejście do innego klubu, ogląda piłkę nożną, jakie inne sporty lubi i w którym chciałaby się sprawdzić, czy medal olimpijski jest zrobiony z prawdziwego złota oraz które z odwiedzonych miast zrobiło na niej największe wrażenie. Wśród pytań nie zabrakło też tego o pierwsze mistrzostwa Europy i emocji, które towarzyszyły pani Małgorzacie.

– To moje drugie międzynarodowe zawody. Byłam sparaliżowana ze stresu. Kiedy zobaczyłam innych zawodników, wydawało mi się, że wszyscy są dobrzy, a ja przyjechałam z małego miasta. Okazało się jednak, że wcale nie byłam taka najgorsza – odpowiedziała mistrzyni z Tokio.

Uczniów ciekawiło także, czy złota medalistka stresuje się, biegnąc na czwartej zmianie.

– Rzadko biegam na czwartej zmianie. Było parę takich sztafet. Zwykle jednak biegam na początku albo na środku. Zawsze jednak ten stres jest ogromny. Niezależnie od tego, na jakiej zmianie biegnę. W sztafecie są cztery dziewczyny. Błąd jednej może pozbawić pozostałe marzeń – wyjaśniła pani Małgorzata.

Po rozmowie przyszedł czas na pamiątkowe zdjęcia. Uczestnicy spotkania otrzymali też autograf Małgorzaty Hołub-Kowalik.

Dziś, o godz. 16.00, na stadionie przy ul. Piłsudskiego 22 w Lublinie odbędą się PZLA Drużynowe Mistrzostwa Polski 2021 – Finał Ekstraklasy Ligi Lekkoatletycznej. W zawodach wystartuje również dzisiejszy gość „Trójki”.

Last modified: 7 września 2021