Obyło się bez strat

Autor: |

Wczoraj po południu przez Świdnik przeszła nawałnica. Przez kilkanaście minut wiał silny wiatr, grzmiało, padał deszcz z gradem. Centrum burzy znajdowało się w okolicach osiedla Brzeziny. Raczej spokojnie było z kolei w zachodnich i północnych częściach miasta.

– Padało tak silnie, że z okna mieszkania nie było widać lasu – mówi jeden z mieszkańców ul. Jarzębinowej, od którego otrzymaliśmy także zdjęcia z wczorajszej nawałnicy. – Wichura połamała kilka drzew, studzienki nie nadążały z odprowadzaniem wody.

Burza, choć wyglądała groźnie, nie przysporzyła strażakom więcej pracy.

– Niedziela była raczej spokojna – mówi Paweł Belniak, oficer prasowy świdnickiej straży pożarnej. Nie mieliśmy wezwań, związanych z podtopieniami czy powalonymi drzewami. Zapewne byłoby inaczej, gdyby ulewa trwała nieco dłużej.

Według synoptyków dziś nad Lubelszczyzną także mogą pojawić się fronty burzowe.

Last modified: 29 czerwca 2020