Niedziela, rowery i my

Autor: |

Świetna pogoda, fajne towarzystwo, dobre humory, piękne widoki oraz 68 kilometrów na liczniku. Wszystko to w ramach akcji Głosu Świdnika i klubu Alfa „Na rowerowym szlaku”, która w niedzielę, 10 sierpnia, zaprowadziła nas do Siostrzytowa, nad malownicze rozlewiska Wieprza.

Kolejną rowerową przygodę rozpoczęliśmy, tradycyjnie już, na placu przy fontannie. Tym razem stawiło się tam 23 miłośników dwóch kółek.

Pierwszą miejscowością na mapie naszej podróży były Minkowice, gdzie znajduje się zabytkowy dworzec kolejowy. Był on częścią, wybudowanej w 1877 r., Kolei Nadwiślańskiej. Jej trasa wiodła z Mławy przez Warszawę, Lublin i Chełm do Kowla. Podobne budynki znajdują się w Sadurkach i Gołębiu. Ciekawostką jest, że w 1969 roku, przy dworcu w Minkowicach nagrywano kilka scen do polskiego horroru „Lokis. Rękopis profesora Wittembacha”, z Edmundem Fettingiem w roli głównej.

Kolejne miejsce, do którego dotarliśmy, to las Mokre. Znaleźliśmy w nim krzyż-pomnik, upamiętniający „Bojowników Niepodległości roku 1863”. W niewielkiej odległości od pomnika znajdują się leśne bagna, gdzie można spotkać bociany czarne i czaple białe.

Dalsza trasa prowadziła przez Las Mełgiewski, Natalin, Łysołaje i Bonów. Tuż przed południem dotarliśmy do Siostrzytowa. Rozlewisko Wieprza zachwyciło nas niepowtarzalnym urokiem i bujną brzegową roślinnością, nieujarzmioną ręką człowieka.

Po drugim śniadaniu i kilkudziesięciu minutach odpoczynku nad brzegiem rzeki, a co niektórzy nawet po kąpieli, wyruszyliśmy w drogę do Świdnika. Tym razem jechaliśmy przez Kolonię Struże, Cygankę, Podzamcze, Krępiec.

Niedzielną wycieczkę zakończyliśmy przy świdnickiej fontannie. Nieco zmęczeni, ale naładowani pozytywną energią, rozjechaliśmy się do domów.

Dziękuję wszystkim uczestnikom wyprawy do Siostrzytowa i zapraszam na kolejną jazdę, w niedzielę, 31 sierpnia. Szczegółowe informacje w 34 numerze Głosu Świdnika, który ukaże się 29 sierpnia.

Agnieszka Wójcik

Last modified: 29 czerwca 2020