Marysia liczy na nasze wsparcie

Autor: |

fot. www.siepomaga.pl/wspieramy-marysie
Chociaż jest jeszcze dzieckiem, przeszła w życiu więcej niż niejeden dorosły człowiek. Pięcioletnia Marysia Szlązak od 3 lat toczy nierówną walkę o zdrowie. Teraz ponownie potrzebuje naszej pomocy.

Koszmar młodej świdniczanki i jej rodziny zaczął się w kwietniu 2018 roku. Właśnie wtedy wykryto u niej guza mózgu – rdzeniaka zarodkowego. Dziewczynka przeszła chemioterapię, która jednak nie przynosiła spodziewanych rezultatów. Na skutek powtarzającej się infekcji bakteryjnej płynu mózgowego i intensywnej antybiotykoterapii w czasie śpiączki farmakologicznej, Marysia straciła wzrok. Jej mięśnie zwiotczały, zaczęła też mieć problemy z przełykaniem.

Ratunkiem okazało się leczenie w Klinice Bambino Gesu w Rzymie, na które, dzięki zaangażowaniu całej Polski, udało się zebrać pieniądze. 5-latka ze Świdnika spędziła we Włoszech wiele miesięcy. Po długim leczeniu, wróciła do Polski. Zaczęła chodzić do przedszkola, a w międzyczasie kontynuowała rehabilitację. Wszystko zmieniło się w październiku 2021 roku, kiedy Marysia trafiła do szpitala z wysoką gorączką i wymiotami. Lekarze postawili diagnozę – sepsa. Na pomoc znów ruszyli ludzie o wielkich sercach, którzy zebrali środki na lot do Rzymu i pobyt w klinice.

Mimo że sepię udało się opanować, spowodowała spustoszenie w organizmie Marysi. Ciśnienie krwi i puls małej wojowniczki muszą być pod ciągłą kontrolą. Dziewczynka będzie wymagała pionizacji. Od nowa zacznie też naukę chodzenia i pracę nad odzyskaniem wzroku. Będzie walczyła o to, co przecież tak niedawno udało jej się odzyskać.

Pomagamy

Już teraz wiadomo, że 5-latka musi kontynuować leczenie w rzymskim szpitalu. Przejdzie też dwuletnią rehabilitację i roczne terapie. Wszystko to przekracza jednak finansowe możliwości rodziny.

– Po zebraniu się interdyscyplinarnego zespołu medycznego dostaliśmy wycenę, która uwzględnia większość nieprzewidywanych komplikacji, z których Marysia jest znana. Mieliśmy nadzieję, że po rehabilitacji będziemy w stanie sami sobie poradzić finansowo. Niestety historia się powtarza. Myśleliśmy, że poradzimy sobie bez kolejnej zbiórki. Niestety koszty dalszego leczenia i powrotu do sprawności są tak duże, że jako rodzina nie poradzimy sobie – pisze pan Piotr, tata Marysi.

W środę, w internecie ruszyła zbiórka na rzecz dziewczynki. Potrzeba ponad 633 tys. zł. Aktualnie na koncie znajduje się prawie 69 tys. zł, a kwota cały czas rośnie. Zbiórka kończy się 16 lutego 2022 roku. Każdy z nas może pomóc, wchodząc na stronę https://www.siepomaga.pl/wspieramy-marysie i przelewając datek.

Last modified: 21 listopada 2021

Zmień język »