Licytujemy dla Geralta

Autor: |

fot. Medley-art
4-letni Geralt imię zawdzięcza bohaterowi cyklu książek i gier pt. „Wiedźmin”. Ma wspaniałych rodziców i dwóch braci-bliźniaków, których bardzo kocha. Jest wesołym, ciekawskim i bardzo energicznym chłopcem. Lubi pociągi oraz zwierzęta mieszkające u jego dziadków: dwa koty i psa rasy shih tzu. Dwa lata temu wykryto u niego autyzm wczesnodziecięcy. Razem możemy pomóc w walce o jego rozwój.

– Syn urodził się 29 września 2017 roku. Do dwóch lat uważaliśmy, że wszystko jest okej. Miał swój świat, stąd też wzięło się jego przezwisko „Troll”, ponieważ zachowywał się jak trolle z gry „Wiedźmin 3”, w którą chętnie grałam będąc w ciąży. Ona też zainspirowała nas do nadania mu imienia Geralt. Kiedy robiliśmy bilans dwulatka, syn dalej nie mówił i nasza pediatra wysłała nas do neurologa. Wówczas pierwszy raz padło słowo „autyzm” – opowiada pani Olga, mama chłopca.

Chłopiec przeszedł diagnozę. W marcu 2020 roku, kiedy cały świat stanął pod znakiem pandemii koronawirusa, jego najbliżsi usłyszeli, że ma autyzm wczesnodziecięcy, zaburzenia mowy, sensoryki i nadpobudliwość. Rodzice nie złożyli jednak broni i od razu przystąpili do działania. Geralt został zapisany do Niepublicznego Przedszkola Specjalnego Insignis w Lublinie i tam odbywa większość terapii.

– Wybraliśmy przedszkole w Lublinie, ponieważ zapewnia grupy 4-osobowe. Dzięki temu Geralt może skupić się na zajęciach. Nauczycielki wiedzą, jak opiekować się dziećmi. Mój syn ma zapewnione zajęcia z SI, psychologa, logopedę oraz zajęcia w zespole. Po roku od diagnozy, zrobiliśmy badania pokazujące jego postępy. Okazało się, że musimy dokładniej zdiagnozować SI i rozpocząć dodatkową terapię – mówi mama Geralta.

By chłopiec szybko otrzymał pomoc, rodzice zdecydują się na prywatną terapię, która jest jednak bardzo kosztowna. 12 stycznia rodzina Geralta się powiększyła, a młody świdniczanin został starszym bratem.

– Przy trójce dzieci zaczęło nam brakować pieniędzy. Wcześniej staraliśmy się sami za wszystko płacić, jednak teraz jest to trudniejsze. Rodzina pomaga nam, jak tylko może. Chcemy zapewnić Geraltowi odpowiednią terapię i zajęcia, żeby rozwijał się jak najlepiej, dlatego zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc – tłumaczy pani Olga.

Przekaż fanta i licytuj dla Geralta

Rodzice chłopca i ich przyjaciele wpadli na pomysł, by założyć na Facebooku grupę pod hasłem „Trolikowe licytacje dla Geralta”. Grupa zadebiutowała na Facebooku dopiero tydzień temu, a już liczy 200 osób. Każdy może wystawić na niej dowolny przedmiot lub usługę. Wystarczy tylko zamieścić zdjęcie wraz z krótkim opisem, ceną wywoławczą i datą zakończenia aukcji. Wygrywa osoba, która zaproponuje najwyższą kwotę. Pieniądze z licytacji trafią na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” (ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa; Alior Bank s. a. 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994; Tytuł przelewu: 37901 Szeptuch Geralt – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia), pod której opieką znajduje się świdniczanin. Przeznaczone są na terapię Geralta oraz badania.

– Cały czas grozi nam padaczka, którą musimy kontrolować. Gdy Geralt będzie miał 5, 6 lat będziemy musieli również sprawdzić, czy nie rozwinęło się u niego ADHD – dodaje pani Olga.

Choć problemów, z którymi zmaga się Geralt jest naprawdę dużo, rodzice cieszą się jego postępami. Chłopiec zaczął mówić pierwsze, pojedyncze słowa, zauważać ludzi, co wcześniej sprawiało mu kłopot.

– Moje dziecko nie jest samodzielne, niektóre zachowania ma na poziomie rocznego malucha, ale może normalnie funkcjonować, a ja mogę się z nim dogadać. Co najważniejsze, nie zamyka się w swoim świecie. Na swój sposób jest bardzo ciekawy tego, co go otacza – mówi mama chłopca.

Trolikowy świat

Oprócz grupy „Trolikowe licytacje dla Geralta”, na Facebooku powstał też fanpage Trolikowy świat, na którym pani Olga zamieszcza informacje o postępach syna, publikując zdjęcia, filmy czy po prostu pisze o tym, co udało mu się osiągnąć danego dnia.

– Można tam zobaczyć, jak Geralt się zachowuje i że jest szczęśliwy lub też jak, po swojemu, używa różnych narzędzi – opowiada mama chłopca. Dodaje: – Autyzm nie wygląda tak, jak na filmach. Wielu ludzi go nie rozumie. Te dzieci nie siedzą w kącie. Są ciekawe świata, tylko robią to na swój sposób.

Last modified: 25 maja 2021