Kradną na potęgę

Autor: |

To już prawdziwa plaga! Właściciele aut, pozostawionych na parkingu przy ulicy Racławickiej, nie mogą spać spokojnie. Miejsce to upodobali sobie złodzieje i wandale.

Z samochodów giną, m.in. anteny, kołpaki i radia. Wybijane są szyby, urywane lusterka.

I nie ma się czemu dziwić. W końcu to okazja czyni złodzieja, a przyblokowy parking nie dość, że nieoświetlony, to z dala od kamer monitoringu.

– Okradli mnie już 3 razy – mówi pani Angelina, która mieszka w bloku przy Racławickiej 35. – W maju straciłam wycieraczki. Kilka miesięcy później, ukradli mi kołpaki samochodowe. W tym miesiącu znowu powtórzyła się kradzież kołpaków. Dwa razy zgłaszałam sprawę na policji. Mój przypadek nie jest jedynym. Przy pierwszym zgłoszeniu, oprócz mnie poszkodowanych było około 30 osób. Usytuowanie parkingu sprzyja kradzieżom. Jest ciemno, od strony ulicy są krzaki. Powinno być zamontowane oświetlenie. Warto też zastanowić się nad dodatkową kamerą.

– W nocy, z soboty na niedzielę, ktoś wybił mi szybę w samochodzie – denerwuje się pan Rafał, który tego wieczoru przyjechał odwiedzić znajomych. – Straciłem również lusterko. W środku też czegoś szukali. Świadczą o tym pozostawione przez wandali przedmioty.

Administratorem parkingu jest Spółdzielnia Mieszkaniowa, która jak zapewniają jej przedstawiciele, nie otrzymała żadnych niepokojących sygnałów ze strony mieszkańców.

– Póki co nie dotarły do nas informacje na ten temat – mówi Wiesława Wypchło, zastępca prezesa do spraw techniczno-eksploatacyjnych. – Parking usytuowany jest na terenie kilku nieruchomości. Jeśli dotrą do nas prośby o dodatkowe oświetlenie tego miejsca, na pewno zajmiemy się tą sprawą.

źródło: Głos Świdnika

Last modified: 1 lipca 2020