Kolektor na finiszu

Autor: |

fot. Urząd Miasta
Podtopienia w mieście, przez które nie przepływają rzeki? Świdniczanie już wielokrotnie przekonali się, że to możliwe. Rozwiązaniem tych problemów ma być kolektor wód deszczowych ze zbiornikiem retencyjnym. Dodatkowo system będzie również chronić przed przenikaniem do gleby zanieczyszczeń. Inwestycja warta kilkadziesiąt milionów złotych jest już na ukończeniu.

Świdnik od lat borykał się z podtopieniami terenów najniżej położonych. Problem dotyczy pasa ciągnącego się od al. Lotników Polskich, przez część osiedla Lotniczego i dalej przez osiedle Brzeziny, od ul. Wyszyńskiego, aż do ul. Kusocińskiego. Po większych opadach deszczówka zalewała piwnice bloków, parkingi, garaże, sklepy i punkty usługowe. Mieszkańcy domagali się więc budowy nowej kanalizacji burzowej, która uchroniłaby ich przed kolejnymi problemami.

– Nie wszyscy zdawali sobie sprawę jak wielkie to przedsięwzięcie i jak ogromnych środków wymaga. Wstępnie budowa kolektora została wyceniona na 40 mln zł. Nie było nas stać, żeby od razu przystąpić do tak ogromnej inwestycji. Postanowiliśmy ją więc podzielić na etapy – wspomina burmistrz Waldemar Jakson.

Pierwsze prace ruszyły już w 2011 roku. Rury, które miały zbierać deszczówkę, położono w rejonie osiedla Brzeziny. Ale był to dopiero początek. Żeby system mógł prawidłowo działać, nitki rur musiały mieć kilka kilometrów i kończyć się oczyszczalnią wód deszczowych oraz zbiornikiem retencyjnym. W kolejnych latach powstawały następne odcinki, brakowało jednak pieniędzy, żeby inwestycja mogła przyśpieszyć.

Miejscy urzędnicy wielokrotnie poszukiwali środków zewnętrznych na budowę kolektora. W dwóch pierwszych budżetach unijnych nie przewidziano jednak dotacji na tego typu zadania. Szansa pojawiła się w ostatnim.

– Czekaliśmy na taką możliwość bardzo długo, nie było więc wątpliwości, że będziemy się starali ją wykorzystać i zdobyć dofinansowanie – mówi W. Jakson.

W 2017 roku został ogłoszony nabór do projektu. Do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wpłynął też wniosek ze Świdnika.

– Głównym celem projektu była poprawa zabezpieczenia przeciwpowodziowego miasta. Istotne było także polepszenie stanu wód i uniemożliwienie przenikania zanieczyszczeń do gleby – wymienia burmistrz. – Wiadomość o otrzymaniu dofinansowania, rekordowego na skalę miasta, dotarła do nas w połowie 2017 roku.

W minionym roku rozpoczął się ostatni etap, czyli budowa oczyszczalni oraz zbiornika retencyjnego. Inwestycja jest zlokalizowana w sąsiedztwie ul. Krępieckiej i bardzo zaawansowana. Jej finisz jest planowany na koniec marca. Po wykonaniu przedsięwzięcia wody opadowe i roztopowe będą trafiały do kolektora, a następnie do oczyszczalni ścieków deszczowych i zbiornika retencyjnego. Po przejściu całego procesu, poprzez rów, zostaną odprowadzone najpierw do rzeki Stawek-Stoki i dalej popłyną do Wieprza.

Rekordowe dofinansowanie

Projekt o wartości całkowitej ponad 30,3 mln zł znalazł się na liście zadań przeznaczonych do dofinansowania w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. W sierpniu 2017 r. miasto podpisało z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej umowę o przyznaniu wsparcia z Funduszu Spójności. Jest to największe dofinansowanie, które dotychczas Świdnik pozyskał, wynoszące ponad 25,7 mln zł.

Last modified: 15 lutego 2021