Harcerski podarunek dla bezdomych zapylaczy

Autor: |

Skauci z 42. Drużyny Starszoharcerskiej „Paradoks” podarowali owadom zapylającym drewniany domek. Od minionego poniedziałku konstrukcja stoi na terenie zielonego LOFu, za stacją paliw Orlen. To już czwarte schronienie dla tych pożytecznych stworzeń w Świdniku. Wszystkie powstały po to, żeby wzbogacać różnorodność gatunkową roślin i zwierząt w mieście.

Harcerze wpadli na pomysł zaprojektowania i zbudowania budki podczas jednej ze zbiórek. Miał to być przykład i zachęta do kształtowania pozytywnych nawyków proekologicznych, nie tylko wśród harcerskiej braci. Pozostał tylko wybór odpowiedniego miejsca.

– Przygotowaliśmy w tej sprawie pisemne zapytanie do Urzędu Miasta – mówi Joanna Sobczyk, opiekunka drużyny. – Propozycja lokalizacji bardzo przypadła nam do gustu. Sam stelaż wykonał mój tata, który jako majsterkowicz dysponuje odpowiednimi narzędziami i warsztatem. Podczas kolejnej, wyjątkowej zbiórki drużyny, bo z uczestnictwem rodziców harcerzy, zajęliśmy się montażem poszczególnych elementów.

Wnętrze domku zostało wyłożone szyszkami, kamykami, kawałkami drewna z wydrążonymi otworami, słomą, patyczkami, pustymi łodygami roślin. Front został zabezpieczony metalową siatką, chroniącą przed wydziobywaniem „hotelowego wyposażenia” przez ptaki. Wykonanie domku zajęło harcerzom około dwóch godzin.

Z radością i entuzjazmem harcerską inicjatywę przyjął ratusz. – Od dłuższego czasu staramy się wprowadzać na terenie miasta działania zmierzające do ochrony owadów, zwłaszcza zapylających – mówi Magdalena Borowiec-Różycka, kierownik referatu ekologii i zieleni wydziału infrastruktury i zamówień publicznych UM. – Bardzo fajnie, że harcerze wsparli nas takim projektem. Dość sprawnie i szybko załatwiliśmy kwestie formalne i wybór miejsca. Bardzo podoba mi się wykonanie – rzetelne i dokładne. Widać harcerską, solidną rękę.

Wydaje się, że dzięki temu, iż użyto naturalnych materiałów, domek zostanie szybko zasiedlony. Aby tak się stało, musi dłuższy czas przesiąknąć cała gamą naturalnych zapachów z otoczenia. Wówczas na wiosnę wprowadzi się do niego mnóstwo bzyczących lokatorów.

– Taka akcja może być zachętą dla innych, by stawiali kolejne domki przy skwerach i alejkach miasta. – Terenów zielonych mamy pod dostatkiem. Zapraszamy harcerzy i inne osoby kochające przyrodę i widzące potrzebę wspierania działań ekologicznych. Idealnym miejscem może być również balkon lub własny, przydomowy ogródek – dodała M. Borowiec-Różycka.

– Jestem bardzo dumny z naszej jednostki i jej drużynowej – mówi Łukasz Góralski, komendant związku drużyn ZHP w Świdniku. – Dzięki temu działaniu na pewno będziemy bardziej widoczni i rozpoznawalni.

Szef świdnickich drużyn ZHP dał harcerskie słowo honoru, że to nie ostatnie działanie na rzecz ochrony przyrody, a podobnych akcji skautów w przyszłości będzie jeszcze więcej.

słs

Last modified: 18 września 2020

Zmień język »