Grali do końca

Autor: |

To był prawdziwy dreszczowiec. W sobotnie popołudnie Avia Świdnik podjęła Siarkę Tarnobrzeg. Do 93 minuty utrzymywał się wynik remisowy. Wówczas Kamil Oziemczuk, w ostatniej akcji meczu, strzelił bramkę na 2:1, która dała zwycięstwo żółto-niebieskim.

Świdniczanie bardzo szybko wzięli się do pracy. Pierwszą okazję miał Mateusz Kompanicki, jednak nie zdołał pokonać bramkarza. W siódmej minucie udało się to Bartłomiejowi Poleszakowi. 18-latek, który po raz pierwszy w karierze zagrał od pierwszej minuty, dostał piłkę na skraju pola karnego i nie zastanawiając się długo posłał soczyste uderzenie w stronę bramki. Golkiper gości był bez szans i świdniczanie prowadzili 1:0. Siarka nie złożyła broni i starała się atakować. Goście groźni byli głównie po stałych fragmentach gry. W 43 minucie po jednym z nich Bierzało pokonał Andrzeja Sobieszczyka i na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 1:1.

Po zmianie stron zespołem dominującym była Avia, jednak długo nie potrafiła zamienić przewagi na bramkę. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w ostatniej akcji spotkania żółto-niebiescy wykonali rzut rożny. Dośrodkowania w pole karne nie wybił obrońca, a jedynie trącił piłkę udem tuż pod nogi Kamila Oziemczuka, który nie zwykł marnować takich sytuacji. Chwilę po tym trafieniu sędzia zakończył mecz, a drużyna, sztab i kibice oszaleli z radości.

– Na pewno dobrze weszliśmy w tej pojedynek. Piłkarsko także wyglądaliśmy lepiej i przeważaliśmy na  boisku. Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania. Wiedzieliśmy, że drużyna z Tarnobrzega jest dobrze przygotowana fizycznie. Wielu zawodników ma powyżej 190 cm wzrostu. Dobrze trzymają się z tyłu, nie otwierają się. Z takimi drużynami gra się ciężko, przez to, że zespół się nie otwiera, mecze nie są tak widowiskowe jakbyśmy chcieli. Straciliśmy bramkę ze stałego fragmentu, wzrostowo byliśmy słabsi i ciężko mieć o to pretensje do chłopaków. Fizyczności nie przeskoczymy. W drugiej połowie na samym początku mieliśmy problemy, ale później przejęliśmy inicjatywę. Najważniejsze, że zakończyliśmy bramką Kamila, który dobrze odnalazł się w polu karnym i trzy punkty są nasze. Są bardzo ważne, bo chcemy zakończyć sezon na jak najlepszym miejscu w tabeli – podsumował trener Łukasz Mierzejewski.

Najbliższy mecz żółto-niebiescy zagrają w środę, o godzinie 16.00 w Sandomierzu. Kolejne spotkanie w Świdniku odbędzie się w sobotę, 22 maja, o godzinie 17.00. Wówczas do lotniczego miasta przyjedzie beniaminek z Wiązownicy.

Avia Świdnik – Siarka Tarnobrzeg 2:1 (1:1)

Bramki: Poleszak (7’), Oziemczuk (90’+3) – Bierzało (43’)

Avia: Sobieszczyk – Kuliga, Kursa, Górka, Maluga, Uliczny, Wójcik, Kompanicki, Darmochwał (46’ Cielebąk), Poleszak (74’ Szpak), Białek (69’ Oziemczuk)

Siarka: Kowal – Bierzało, Józefiak, Duda, Kowalik (57’ Bury), Zmarzlik, Rogala (88’ Głowa), Skrzypek (65’ D’Apollonio), Janeczko, Bałdyga, Gajewski (65’ Szołtys)

Żółte kartki: Kuliga (Avia), Gajewski, Kowalik (Siarka)

Sędziował: Jakub Moskal (Kielce)

Last modified: 17 maja 2021