Gorąca wiosna w spółdzielni

Autor: |

Takiej sytuacji w Spółdzielni Mieszkaniowej jeszcze nie było. Pod koniec maja jej członkowie odrzucili większością głosów wszystkie uchwały przygotowane przez zarząd SM. Jej władze nie chcą jednak dać za wygraną i 22 czerwca planują ponowne głosowanie.

Ten rok jest już drugim, w którym nie odbyło się Walne Zgromadzenie Spółdzielni Mieszkaniowej w formie tradycyjnej. Podobnie jak poprzednio, jej członkowie mieli wziąć udział tylko w głosowaniu nad uchwałami podsumowującymi pracę SM w minionym roku i określającymi jej zadania w obecnym.

Głosowanie odbyło się 26 maja. Spółdzielcy przez niemal cały dzień mogli przychodzić do siedziby SM i brać w nim udział. Decydowali w sprawie sześciu uchwał, które dotyczyły: przyjęcia sprawozdania finansowego SM za miniony rok, sprawozdania zarządu z jej działalności, podziału nadwyżki bilansowej, określenia najwyższej sumy zobowiązań, wystąpienia SM z Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych oraz kierunków rozwoju na lata 2022-2026.

Anonimy w akcji

W dniu głosowania do naszej redakcji, ale również do radnych, władz miasta, powiatu, zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej i mediów dotarł pierwszy anonim. Pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej skarżyli się w nim na swoją szefową. „Od początku objęcia stanowiska Prezesa Zarządu, Pani Katarzyna Denis stosowała i nadal stosuje przemoc słowną wobec pracowników. Jesteśmy zastraszani, ośmieszani i poniżani. Sposób komunikowania się z pracownikami, przekazywania poleceń służbowych, częste zmiany podejmowanych decyzji – donośnym głosem, najczęściej przechodzącym w krzyk – spowodowały, że spora grupa spośród nas przebywa lub przebywała na długotrwałych zwolnieniach lekarskich od lekarza psychiatry” – napisali.

Skarżyli się również na częste roszady kadrowe i przeciążenie pracą. Tłumaczyli też, że nie podpisują się pod listem obawiając się represji.

Dzień później do adresatów pierwszego anonimu przyszedł kolejny. „My pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku, sprzeciwiamy się kłamliwej propagandzie sianej przez byłych pracowników Spółdzielni. Nie ma żadnego konfliktu pomiędzy załogą a Panią Prezes. W Spółdzielni są związki zawodowe, które nie wnoszą żadnych zastrzeżeń, ani nie są w sporze z pracodawcą. Kłamstwa rozsyłają mąciciele, którzy nie pracują w Spółdzielni dlatego, że przychodzili na kawę, a nie do pracy, a teraz chcą psuć dobrą atmosferę pracy w Spółdzielni i robić na niej mierną politykę” – można było w nim przeczytać. Kolejny z anonimów również nie został podpisany. Tym razem nie chodziło jednak o represje, ale o „święty spokój”.

Głosowanie na „nie”

Dzień po głosowaniu wszystko było już jasne.  Spółdzielcy, którzy wzięli w nim udział,  postanowili większością głosów odrzucić wszystkie przedłożone im uchwały. Zdaniem szefa Rady Nadzorczej SM, decyzje mieszkańców nie są realną oceną, ale mają charakter polityczny.

–  Spółdzielnia w 2020 roku wypracowała niemal półtora miliona złotych zysku. Na ten znakomity wynik, codziennie pracowało ponad sto osób. Pełna kłamstw propaganda, siana w internecie przez jedną z organizacji parapolitycznych spowodowała, że te pieniądze nie będą mogły

pracować dla dobra mieszkańców – napisał w przesłanym  komentarzu Konrad Sawicki.

W tym tygodniu Rada Nadzorcza zdecydowała o powtórzeniu głosowania nad wszystkimi uchwałami. Ma do niego dojść 22 czerwca.

–  Wiemy, że wyniki z 26 maja są skutkiem wyłącznie pełnej kłamstw anonimowej propagandy i nie możemy przechodzić obojętnie obok szkodliwych dla spółdzielców rozstrzygnięć. Ich pieniądze należą do nich i tylko głosowanie za uchwałami umożliwi skorzystanie z tych pieniędzy – napisał K. Sawicki.

Zachęcał również członków SM do wzięcia udziału w głosowaniu, a anonimowe osoby namawiające do odrzucenia uchwał do ujawnienia się.

Na klatkach spółdzielczych bloków została już zawieszona informacja o ustaleniu daty kolejnego głosowania. Przedstawiciele SM wyjaśniają w nim również, w jaki sposób odrzucenie uchwał wpłynie na pracę spółdzielni. Wśród wielu argumentów „za” ich przyjęciem, pojawia się również zapowiedź podwyżki w przyszłym roku czynszu o 10 gr za mkw. Miałoby do niej dojść, jeśli spółdzielcy nie zatwierdziliby sprawozdania finansowego SM oraz podziału nadwyżki bilansowej. Taka sytuacja miałaby się odbić również na ograniczeniu działalności Spółdzielczego Domu Kultury oraz planowanych remontów nieruchomości wspólnych.

Last modified: 4 czerwca 2021