Falstart Avii

Autor: |

W spotkaniu pierwszej kolejki sezonu 2021/2022 piłkarze Avii Świdnik podejmowali jednego z faworytów do awansu, Stal Stalową Wolę. Po wyrównanym meczu, to jednak „Stalówka” cieszyła się z trzech punktów pokonując żółto-niebieskich 1:0.

Już w pierwszej kolejce kibice w Świdniku mogli zobaczyć mecz na szczycie III ligi grupy IV. Kibice obu drużyn nie zawiedli i zawodnicy mogli liczyć na wsparcie z trybun.

Pierwszy kwadrans należał do gości. Stworzyli wówczas dwie dobre sytuacje do objęcia prowadzenia. Avia przetrwała ten okres i sama zaczęła przejmować inicjatywę. Najgroźniejszą okazję stworzył Dominik Maluga, który wpadł w pole karne i w momencie, w którym chciał oddać strzał został „ściągnięty do parteru” przez obrońcę Stalówki. Mogłoby się wydawać, że w tak oczywistej sytuacji sędzia podyktuje rzut karny, jednak jego gwizdek milczał. Do przerwy zatem zespoły schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron mecz wciąż był wyrównany i brakowało klarownych sytuacji z obu stron. W 53 minucie, z pozoru niegroźny strzał z rzutu wolnego w środek bramki oddał Kamil Radulj. Niestety, fatalny błąd popełnił bramkarz Avii, Andrzej Sobieszczyk i Stal objęła prowadzenie. Doskonałą szansę na wyrównanie miał Łukasz Najda. Skrzydłowy żółto-niebieskich ładnie złamał akcję do środka, ale w dogodnej sytuacji niepotrzebnie szukał strzału w krótki róg, który skutecznie wybronił bramkarz gości.

W ostatnich sekundach meczu groźny strzał z rzutu wolnego oddał Tomasz Zając, jednak golkiper ze Stalowej Woli poszedł w ciemno w róg, w który uderzył zawodnik Avii i uratował trzy punkty dla swojego zespołu.

– Podejmowaliśmy, jak to określają media, jednego z głównych kandydatów do awansu. Na ich tle pokazaliśmy się z dobrej strony. Pierwsza połowa była bardziej wyrównana. Mieliśmy dobrą sytuację do objęcia prowadzenia, kiedy sędzia mógł podyktować rzut karny. Realizowaliśmy plan na ten mecz, wysoki pressing przynosił efekty i Stalówka nie stworzyła praktycznie żadnej czystej sytuacji do strzelenia bramki. W drugiej połowie prosty błąd naszego bramkarza zadecydował o wyniku. Goście, po tym trafieniu, cofnęli się i głównie bronili wyniku. Byliśmy w posiadaniu piłki, mieliśmy 100-procentową sytuację, w której wystarczyło już tylko pokonać bramkarza. Jeśli nie strzela się takich bramek, to potem błąd jak przy bramce dla Stalówki decyduje o tym, że kończymy mecz bez choćby jednego punktu. Jestem tu trzeci sezon i wiem, że początki wypadały różnie, a potem potrafiliśmy się podnieść. Ten mecz pokazał, że drużyna ma potencjał. Chłopaki zostawili na boisku dużo zdrowia, pokazali charakter i momentami dobrą grę. Wierzę, że wyciągniemy ze spotkania wnioski i już w następnej kolejce zaczniemy punktować – podsumował trener, Łukasz Mierzejewski.

W następnej kolejce Avia wyjedzie do Sandomierza na spotkanie z miejscową Wisłą. Początek meczu w niedzielę 15 sierpnia o godzinie 17:00. Najbliższy domowy pojedynek świdniczanie stoczą w środę 18 sierpnia, także o godzinie 17.00 Do lotniczego miasta przyjedzie wówczas Podlasie Biała Podlaska.

Avia Świdnik – Stal Stalowa Wola 0:1 (0:0)

Bramka: Radulj (53′).

Avia: Sobieszczyk – Góralski, Kursa, Mykytyn, Świech, Maluga (46′ Najda), Uliczny, Dobrzyński (71′ Kompanicki), Zając, Poleszak (90′ Sprawka), Białek (81′ Oziemczuk).

Stal: Smyłek – Cukrowski, Persak, Korolski (66′ Pietrzyk), Olszewski, Duda, Hascak (46′ Radulj), Jopek, Stępniowski (66′ Lebioda), Drobot (88′ Zięba), Żelisko.

Żółte kartki: Kursa, Dobrzyński – Korolski, Pietrzyk, Duda, Stępniowski, Drobot.

Sędziował: Daniel Detka (Kielce).

Last modified: 9 sierpnia 2021