Diament ze Świdnika

Autor: |

Najlepsza lewa noga w regionie, nienaganna technika i niesamowity ciąg na bramkę. To trzy główne cechy, które wyróżniają Pawła Ulicznego spośród innych zawodników młodzieżowych grup Avii Świdnik.

17-latek jest kapitanem i filarem zespołu juniorów młodszych, trenowanych przez Tomasza Giełzaka. W zakończonym niedawno sezonie zgarnął kilka nagród indywidualnych. Najcenniejszą odebrał w ubiegłym tygodniu w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim, podczas podsumowania sezonu 2011/2012 w rozgrywkach młodzieżowych, prowadzonych przez Lubelski Związek Piłki Nożnej.

– Od ilu lat trenujesz w świdnickim klubie?

– Na pierwszy trening poszedłem z ojcem. Miałem wtedy 9 lat. Trafi łem pod skrzydła trenera Eugeniusza Pawlikowskiego. Początki były trudne, bo nie znałem nikogo. Dzięki wspólnej pracy na treningach szybko nawiązały się przyjaźnie i do dziś tworzymy zgraną grupę.

– Trener ustawia Cię na środku pomocy, jednak to nie jedyna pozycja, na której potrafisz grać.

– U Jacka Czerniakowskiego operowałem na lewym skrzydle. Później trener Giełzak przesunął mnie do środka. Byłem odpowiedzialny za konstruowanie akcji i podobała mi się ta rola w drużynie. Niewykluczone jednak, że będę grał bliżej bramkarza przeciwnika. Wiesław Kołodziej, trener juniorów starszych widzi mnie jako napastnika.

– Co jest sportową ambicją Pawła Ulicznego?

– Chciałbym zadebiutować w seniorach Avii Świdnik. Jestem wychowankiem tego klubu i pewnego dnia miło by było zagrać w pierwszym zespole. Kto wie, może z czasem udałoby się spróbować sił w wyższej lidze, silniejszej drużynie.

– Młodzi piłkarze z małych miast mają szansę zaistnieć w profesjonalnej piłce?

– Moim zdaniem tak. Nawet w Avii jest kilku zdolnych zawodników, którzy mają potencjał do gry. Wydaje mi się, że wiele zależy od zaangażowania poszczególnych piłkarzy. Jeżeli ktoś naprawdę chce, jest w stanie wiele osiągnąć. Talent trzeba poprzeć ciężką pracą. W klubie trenujemy cztery razy w tygodniu. Oprócz tego sam wychodzę na podwórko i bawię się z piłką.

– Niedawno, z rąk Mariana Rapy, prezesa Lubelskiego Związku Piłki Nożnej odebrałeś najcenniejszą z dotychczasowych nagród…

– Zostałem wyróżniony statuetką za zajęcie trzeciego miejsca w kategorii najlepszy pomocnik w I lidze wojewódzkiej juniorów młodszych. Cieszę się z tego wyróżnienia, tym bardziej, że rywalizowało o nie kilkunastu zawodników z klubów z całego województwa.

– Ulubiona drużyna, oprócz Avii, której kibicujesz?

– Z polskich zespołów podoba mi się Legia Warszawa i Lech Poznań. Z zagranicznych trzymam kciuki za FC Barcelonę.

– A propos Legii. Podobno jesteś w kręgu zainteresowań stołecznego klubu?

– Nie chciałbym na razie o tym rozmawiać. W tej chwili jestem zawodnikiem Avii Świdnik.

rozmawiał Tomasz Filipiuk

Last modified: 29 czerwca 2020