Deichmann już za nimi

Autor: |

Zakończyły się lubelskie eliminacje turnieju Deichmann Minimistrzostwa w Piłce Nożnej. Wśród zespołów, które rywalizowały na boisku przy ul. Poturzyńskiej nie zabrakło świdniczan. Nasi reprezentanci dotarli do ćwierćfinałów. Najbliżej półfinałów były Japonia, prowadzona przez Marka Jurczykowksiego i Jamajka Dariusza Sawickiego.

Zmagania młodych piłkarzy trwały kilka tygodni. Zespoły, podzielone na roczniki U-9 i U-11, rywalizowały najpierw w kilku grupach. Miejsca uzyskane w pierwszym etapie turnieju decydowały o rozstawieniu w fazie pucharowej. Wśród dziewięciolatków najlepiej poszło Jamajce i Francji. Zespoły Dariusza Sawickiego poległy dopiero w ćwierćfinale. Szczególnie szkoda występu Jamajczyków, bo odpadli po rzutach karnych.

– O półfinał walczyliśmy z drużyną Chorwacji (Niedźwiadek Chełm) – mówi Dariusz Sawicki. – W regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis. W konkursie jedenastek przegraliśmy 2:1. Szkoda, bo wejście do najlepszej czwórki mistrzostw było blisko. Francja natomiast w meczu ćwierćfinałowym przegrała wyraźnie, 1:5, z Tunezją (BKS Lublin). Oba zespoły zostały sklasyfikowane na miejscach 5-8. Podsumowując występ moich zawodników, uważam, że wypadliśmy dosyć dobrze. Na 51 zespołów zajęliśmy czołowe miejsca. Trenujemy dopiero od 10 miesięcy, a już widać postęp.

W tej samej kategorii wiekowej walczyli piłkarze Ireneusza Kellera. Słowenia i Serbia zakończyły udział w mistrzostwach po meczach 1/16 i 1/32 finału.

– Pierwsi ulegli, 2:0 Polsce (zespół z Niedrzwicy Kościelnej), drudzy Francji Darka Sawickiego – wyjaśnia Ireneusz Keller. – Mieliśmy też jeden zespół w grupie U-7, w której nie prowadzono klasyfikacji. Włosi przegrali tylko jeden mecz. Generalnie nasz występ traktujmy jako dobry materiał szkoleniowy. Mam nadzieję, że nauka zaprocentuje na przyszłość.

Japonię, Paragwaj i Jamajkę prowadził w Deichmannie, w grupie U-11, Marek Jurczykowski. Blisko awansu do półfinału była Japonia. Walkę o „czwórkę” przegrała z Australią (BKS Lublin).  Dwa pozostałe zespoły odpadły w 1/16 rozgrywek.

– Przegraliśmy w dosyć kontrowersyjnych okolicznościach – mówi Marek Jurczykowski. – Po pierwsze graliśmy od razu, bez wypoczynku, po meczu 1/8, po drugie sędzia niesłusznie uznał gola przeciwnikom. Z połowy boiska widział, że piłka przekroczyła linię bramkową. Tak jednak nie było. Najważniejsze udało nam się jednak osiągnąć. Graliśmy z rywalami od nas starszymi i zrobiliśmy na ich tle duży postęp.

W kategorii U-11 występowały także ekipy Mariusza Sypenia. Portugalczycy pożegnali się z turniejem już w pierwszym meczu pucharowym, Hiszpania natomiast dotarła do ćwierćfinału. Tam nie sprostała Bułgarii (Niedźwiadek Chełm), z którą przegrała 0:2.

– Szkoda tego spotkania, bo nie byliśmy gorsi od przeciwników – zaznacza M. Sypeń. – Mieliśmy swoje sytuacje, zwłaszcza w pierwszej połowie. Miejsce w ósemce najlepszych drużyn uważam i tak za bardzo dobre. W końcu rywalizowaliśmy z 54 zespołami.

Last modified: 29 czerwca 2020