Czy świdniczanie okazali się hojni?

Autor: |

Na temat organizacji Finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz postawy świdniczan wobec tej akcji opowiada Anna Bielak – Szef Sztabu WOŚP w Świdniku.

– Który raz Orkiestra zagrała w Świdniku?

– W Świdniku Orkiestra zagrała po raz 8 natomiast mój udział jako organizatora i szefa sztabu jest po raz 5.

– Czy podczas Pani pracy zdarzyło się coś takiego, co Pani szczególnie zapamiętała, coś co Panią zaskoczyło?

– Może nie nazywajmy tego pracą, a raczej wolontariatem. Organizuję orkiestrę, bo chcę. By coś w naszym mieście się działo i by je jednocześnie promować. Tak, szczególnie zapamiętałam 16 Finał, gdy został nam niestety przerwany…ale nie chcę do tego wracać i o tym znów mówić. Było mi po prostu, a raczej nam wszystkim, strasznie przykro, że wkład pracy w przygotowanie imprezy poszedł na marne i to rozczarowanie artystów wtedy zaproszonych do grania z nami, gdy musiałam ich poinformować o całej sytuacji. Humor polepszyło tylko Światełko do nieba, którego nie odwołaliśmy.Było ono specjalnie dla naszych Mieszkańców. Na szczęście zebraliśmy wtedy rekordową na tamten Finał sumę pieniędzy. A z radośniejszych wspomnień to co roku zaskakuje mnie rekordowa kwota zebranych pieniędzy w Świdniku (choć zawsze wierze w to że po raz kolejny pobijemy rekord) i orkiestrowe “Światełko do nieba” zawsze wystrzałowe.

– Jak wygląda praca w sztabie, jak długo trwają przygotowania do finału?

– Do każdego Finału przygotowania trwają różnie. Zwykle zaczynamy 3 miesiące przed finałową niedzielą. Fundacja WOŚP dopiero pod koniec listopada dostarcza nam wymagane dokumenty. Wcześniej jest tzw. “burza mózgów” co zrobić by było jeszcze lepiej niż rok wcześniej. A nasza praca polega głównie na zgromadzeniu chętnych wolontariuszy do udziału w akcji, przygotowania całej imprezy od strony artystycznej i technicznej zwykle z pomocą dodatkowych firm, a także pozyskanie sponsorów by można było zrobić coś naprawdę fajnego na Finale. Już kolejny rok współpracujemy z Miejskim Ośrodkiem Kultury, więc przygotowania przebiegają sprawniej.

– Kto pomaga sztabowi WOŚP?

– Jak już wspomniałam Sztab i imprezę tworzy Stowarzyszenie Wspierania i Promocji “Nasz Region”, pomaga nam MOK- jeżeli chodzi o kwestie organizacyjne, natomiast całemu Finałowi towarzyszy także Bank Pekao SA I Oddział w Świdniku, sponsorzy, wolontariusze, artyści oraz wszyscy mieszkańcy, którzy również przyczyniają się do istnienia tej imprezy w Świdniku.

– Kto odpowiada za program imprezy?

– To też zależy od Finału, kilka lat wcześniej tylko Sztab układał program imprezy, od niedawna tworzymy go razem z MOK.

– Ilu wolontariuszy wyszło na ulice Świdnika?

– Podczas 19 Finału kwestowało 140 wolontariuszy, niestety muszę przyznać, że z roku na rok jest ich mniej. Dlaczego? Może to kwestia tego że sprawdzeni wolontariusze co grali z nami od początku wyjechali już na studia, a Ci “nowi” nie mają jeszcze takiej wprawy i chęci, lub tez warunki pogodowe ich odstraszają w końcu to styczeń- zima i mróz. ale to tylko domysły. Ale pamiętam że dwa lata temu wolontariuszy było aż 160.

– Jak Pani zdaniem wypadła tegoroczna Orkiestra?

– Tegoroczny 19 Finał mogę w 100% powiedzieć że był udany, mieliśmy drobne opóźnienie w programie, ale zabawa była tak dobra, że nie zrobiło to chyba dużego problemu. Impreza przebiegała sprawnie, dużo atrakcji w kinie jak i przed budynkiem, dobrze dobrany repertuar i udana licytacja. I oczywiście zebrana suma- ponad 45 tys zł.

– Czy w tym roku świdniczanie okazali się hojni?

– O i to bardzo! Cieszę się że w Świdniku ta akcja jest tak popierana przez mieszkańców, lecz zawsze zdarzają się i jej przeciwnicy. Mimo to jak widać po sumie jaką przeznaczają mieszkańcy na ratowanie najmłodszych, Świdniczanie są hojni i jestem z nich dumna. I bardzo dziękuję Wszystkim za wsparcie na rzecz Fundacji, a my w zamian organizujemy właśnie takie imprezy z koncertami i atrakcjami by z roku na rok przyciągnęły więcej chętnych.

– Ile pieniędzy udało się zebrać?

– Podczas 19 Finału pobity został zeszłoroczny rekord. Suma pieniędzy na godz. 20 (gdy bank został zamknięty) wynosiła 45 557.01 zł! Kwota ta za pewne ulegnie jeszcze zmianie bo wciąż pieniądze są przeliczane, ale już teraz z pewnością mogę powiedzieć że prawdopodobnie przekroczymy 46 tys. co jest wielkim sukcesem dla naszego miasta.

Last modified: 1 lipca 2020