Czujka ochroni przed czadem

Autor: |

Wraz z nadejściem chłodu, w domach jednorodzinnych i mieszkaniach rozpoczął się sezon grzewczy. Tym samym powrócił problem pożarów, do których dochodzi w wyniku wadliwego albo niewłaściwego używania urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych. Okres jesienno-zimowy to również czas, w którym częściej zdarzają się zatrucia tlenkiem węglu. Bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku czad, nie odpuszcza także mieszkańcom Świdnika i powiatu.

Tlenek węgla powstaje podczas procesu niecałkowitego spalania materiałów palnych. Jest toksyczny dla człowieka. Blokuje dostęp tlenu do organizmu. W dużych ilościach może doprowadzić do utraty przytomności, a nawet śmierci. By się przed nim uchronić, warto zamontować w domu czujkę, która ostrzeże przed podstępnym czadem. Jak wskazują statystyki prowadzone przez straż pożarną, świdniczanie i mieszkańcy powiatu są coraz bardziej świadomi zagrożenia.

– Od października przyjęliśmy jedno zgłoszenie dotyczące Świdnika. W tym przypadku włączyła się czujka, więc mieszkańcy mogli w porę zareagować. W ubiegłym roku na terenie naszego miasta odnotowaliśmy dwie takie sytuacje, jednak we wcześniejszych latach było ich nawet kilkanaście. Widać, że ludzie są coraz bardziej świadomi i inwestują w czujki dla bezpieczeństwa swojego i bliskich. Koszt takiego urządzenia nie jest duży, a naprawdę może pomóc. Przy jego zakupie warto jednak zwrócić uwagę czy ma niezbędne certyfikaty, czy spełnia wymagania polskiej normy PNEN 50291-1:2010 – wylicza st. kpt. Paweł Dańko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdniku.

Podobnie prezentują się statystyki dotyczące pożarów wywołanych, między innymi sadzą. W tym sezonie strażacy walczyli z ogniem w gminie Mełgiew.

– W jednym z domów doszło do pożaru. Jego przyczyną była sadza w kominie – wyjaśnia P. Dańko i dodaje: – W ubiegłym roku takich zdarzeń mieliśmy więcej. W samym Świdniku interweniowaliśmy 5 razy. W powiecie łącznie aż 11. Cztery razy w Piaskach, trzy w Trawnikach, raz w Rybczewicach i dwa w Minkowicach.

By uniknąć takich sytuacji, należy pamiętać o przeglądach wentylacyjnych w budynkach, które reguluje rozporządzenie MSWiA w sprawie ochrony przeciwpożarowej. W przypadku palenia drzewem lub węglem, czyszczenie powinno odbywać się cztery razy w roku. Z kolei, w przypadku opalania paliwem ciekłym i gazowym, raz na pół roku. W domach jednorodzinnych może się tym zająć właściciel. Powinien jednak prowadzić spis takich czynności i co najmniej raz w roku usunąć zanieczyszczenia z przewodów wentylacyjnych. W przypadku firm czy instytucji czyszczenie należy zawsze zlecać specjaliście, który wystawi odpowiedni dokument.

– Jeśli dojdzie do pożaru, to będzie pierwsza rzecz, o którą zapyta ubezpieczyciel. Warto ją mieć, inaczej pozyskanie odszkodowania może okazać się bardzo trudne – mówi Paweł Dańko.

Trzeba też pamiętać o obowiązującym Prawie budowlanym, które zobowiązuje właścicieli i zarządców bloków mieszkalnych oraz domów jednorodzinnych do okresowej kontroli. Sprawdzenie stanu technicznego instalacji gazowych oraz przewodów kominowych należy wykonać co najmniej raz w roku.

Last modified: 17 grudnia 2020