Czesław Śpiewa i … odpowiada

Autor: |

Obok jego muzyki nie można przejść obojętnie. Błyskotliwy, pogodny, uroczy … Na koncertach – sceniczne zwierzę. Zapraszamy na wywiad z Czesławem Mozilem.

Czytałam bardzo wiele o Tobie, pracowałeś m.in. w barze oraz restauracji Mc Donald’s i patrząc na to jak się rozwijasz tutaj, tworząc muzykę, można rzec, że decyzja o powrocie do Polski to chyba jedna z lepszych decyzji w Twoim życiu.

Czesław Mozil: To znaczy powiem szczerze, że to był przypadek, ponieważ do końca nie planowałem powrotu. Tak naprawdę od 10 roku życia przyjeżdżam na wakacje do Polski , dwa, trzy razy w roku i również ze swoją grupą jeździliśmy od 2002 roku po całej Polsce, tak więc cały czas tworzyłem muzykę w Danii. Pracowałem w Mc Donald’s na studiach, miałem również swoją własną knajpę przez 3 lata. Pracowałem też w budowlance. Najważniejsze jest to, że młody człowiek chce pracować i pracowałem od fizycznej pracy, po tworzenie muzyki w Danii, a to co się stało z moją sytuacją muzyczną w Polsce to troszkę przypadek. Mieliśmy dużą publiczność w Krakowie po 200 osób na koncertach, co dla nas było wielkim sukcesem ale to co się stało przez te 2,5 roku, to naprawdę nie spodziewałem się tego. Dania i Polska są tak blisko siebie, że czuję jakbym zawsze był w domu. Są ze mną przyjaciele, więc pracując czuję jakbym miał ze sobą tutaj w Polsce jakąś część Danii.

Album „POP” uzyskał status złotej płyty w Polsce. Jak się czujesz, wiedząc o tak świetnym przyjęciu Twojej muzyki przez polskich słuchaczy?

Czesław Mozil: Ja się bardzo cieszę, tak samo jak „Debiut” ma podwójną platynę. Tak więc bardzo się cieszę… i będziemy tworzyć cały czas. Mamy silną kapelę na żywo i wiem, że jesteśmy jedną z bardziej kolorowych kapel na polskiej scenie muzycznej, także oni również są częścią tego sukcesu. I gramy, gramy i będziemy grać.

Na płycie znajdują się różni artyści m.in. Gaba Kulka, która również gościła u nas w Świdniku, Kasia Nosowska i … (Czesław dopowiada) Nergal. Jak doszło do współpracy? Możesz coś o tym opowiedzieć?

Czesław Mozil: Oczywiście. Nergal śpiewa w takiej dosyć spokojnej piosence. Wczoraj np. graliśmy koncert w Warszawie z basistą Behemotha. Miałem możliwość poznania zespołu w 2006 roku, kiedy grali koncert. Byłem wtedy na zapleczu, zapoznałem się z nimi i oni wiedzieli czym się zajmuję, więc to było takie naturalne poznanie tych osobistości przed wydaniem „Debiutu”. Tak samo jak z HEY „Unplugged”. Z Gabą Kulką również mailowo kontaktowaliśmy się, a Nergala spotkałem tak jak wspomniałem w 2006 roku.

Co czujesz, choćby w tej chwili, siedząc w garderobie i czekając na swój występ. Lekki stres przed nową publicznością?

Czesław Mozil: Stres zawsze jest maluteńki. Zawsze jest jakaś forma niepewności. Sądzę, że nie można wejść na scenę i grać taką oczywistość, że ludzie będą Ciebie kochać albo lubić, trzeba dbać o to. Trzeba dbać o publiczność i walczyć.

Jak wiadomo, będziesz jurorem w programie X-Factor. Kogo dokładnie będziesz poszukiwał?

Czesław Mozil: Na pewno to wszystko jakoś wyjdzie. Na pewno będziemy szukać kogoś, kto potrafi śpiewać. Śpiew jest może nie najważniejszy, ale szuka się osoby młodego lub starszego pokolenia która ma, powiem tak bezczelnie – jaja. Która jest stworzona do stania na scenie. To nie wystarczy, żeby tylko zaśpiewać piosenkę, ale ja jako słuchacz, muszę być przekonany do tego, że to jest walka o śmierć i życie. Ciekaw jestem, jak to będzie i zobaczymy przy najbliższych castingach.

 

Powiedz, jak wrażenia po koncercie? Jak bawiło Wam się ze świdnicką publicznością?

Czesław Mozil: Było cudownie …. Dzisiaj mieliśmy oświetloną publiczność, widzieliśmy wszystkich. Trochę byliśmy pod wrażeniem jak nas przywitali. Więc bardzo się cieszymy, był świetny dźwięk na scenie i świetnie się grało. Zawsze jest taka interakcja, my się dobrze czujemy i publiczność również, tak więc zawsze budujemy taki klimat.

Muszę powiedzieć, że kontakt z publicznością masz naprawdę świetny.

Czesław Mozil: O, dziękuję bardzo. Właśnie tak gramy …po prostu gramy.

Last modified: 2 lipca 2020