Centrum na miarę stolicy?

Autor: |

Ze świdnickiej fabryki wyjechało ich ponad 2 miliony. Historię motocykla WSK można poznać w Strefie Historii. Natomiast zdaniem jednego z miejskich radnych, w Świdniku powinno powstać specjalne centrum edukacyjne dedykowane kul­towemu jednośladowi. Władze ratusza nie mówią „nie”, ale realizację pomysłu uzależniają od możli­wości zdobycia zewnętrznego dofinansowania.

Przez wiele lat motocykle WSK masowo zjeżdżały z taśmy pro­dukcyjnej obecnego PZL-Świdnik. Były marzeniem i towarem deficytowym. Trafiły do filmów, kolorowych gazet i na ulotki. W sumie ponad 2 milio­ny egzemplarzy kultowych maszyn opuściło świdnicką fabrykę. Od kil­ku lat moda na wueski powróciła. Kolekcjonerzy odszukują motocy­kle, odnawiają je i pokazują szerszej publiczności. Zdaniem radnego Grzegorza Doroby, prywatnie wiel­kiego miłośnika wuesek i autora dwóch książek poświęconych tym maszynom, modę warto wykorzy­stać uruchamiając w Świdniku „Cen­trum motocykla WSK”.

– Wielu miłośników motoryzacji z całej Polski zwracało się do mnie z zapytaniem, dlaczego w naszym mieście – „stolicy polskiego mo­tocykla”, nie ma placówki, która ściągałaby zwiedzających w celu poznania cząstki historii polskiej motoryzacji. Gdzie najmłodsi mo­gliby, wzorem Centrum Nauki Ko­pernik, zapoznać się z podstawami fizyki, techniki i mechaniki, budową silników spalinowych i światowymi trendami ekologicznymi – tłumaczy Grzegorz Doroba.

W sprawie utworzenia centrum, radny skierował zapytanie do władz miejskich.

– Nie mówimy „nie”. Produkcja mo­tocykli w Świdniku to jeden z funda­mentów naszej tożsamości. Dlatego od lat wspieramy wszelkie działania ją promujące. Natomiast w obecnej chwili jesteśmy na etapie realizacji ogromnych przedsięwzięć inwesty­cyjnych, między innymi budowy kompleksu basenów, ul. Kusociń­skiego czy kolektora wód deszczo­wych. Nie mamy wolnych środków, które od razu moglibyśmy przezna­czyć na realizację tego przedsię­wzięcia – tłumaczy burmistrz Wal­demar Jakson.

Ogromną szansą na wprowadzenie w życie pomysłu, byłoby zdobycie pieniędzy unijnych lub rządowych.

– Urzędnicy przeanalizują możliwo­ści pozyskania zewnętrznych środ­ków finansowania przedsięwzięcia. Jeśli pojawią się takie możliwości, przy niewielkim udziale środków własnych, Urząd Miasta jest w stanie przystąpić do realizacji proponowa­nego projektu – dodaje W. Jakson.

W Świdniku od sześciu lat działa Strefa Historii, czyli niewielkie miej­skie muzeum. Część jej ekspozycji poświęcona jest właśnie motocy­klom WSK. Na wystawie można zo­baczyć nie tylko kultowe maszyny, ale również wiele pamiątek z nimi związanych.

– Problem jednak w tym, że ze względów lokalowych, nie można rozbudować ekspozycji poświęco­nej wuesce. Najlepszym rozwiąza­niem byłoby postawienie nowego, oddzielnego budynku, w którym rodzice i dzieci nie tylko mogliby zobaczyć motocykle, ale również samodzielnie złożyć silnik, skorzy­stać z miasteczka ruchu drogowego i podobnych atrakcji – wymienia G. Doroba.

Last modified: 11 maja 2020