Budżet miasta. Odważnie w przyszłość

Autor: |

Ruszył proces konstruowania budżetu miasta na rok 2022. Powstaje on w warunkach wyjątkowych, ponieważ z powodu pandemii wielu zmiennych nie da się przewidzieć. Samorządowcy Świdnika postanowili jednak podejść do projektu z optymizmem. Bez niego sukcesu nie odniesiemy na pewno.

Od kilku lat kolejne budżety naszego miasta są prorozwojowe i taką politykę przyjęto również rozpoczynając pracę nad budżetem na rok 2022. Jest on wyjątkowo wymagający i trudny do skonstruowania ze względu na komplikacje związane z pandemią. Władze miasta przewidują, że jej efekty dopiero w najbliższej przyszłości przełożą się na pogorszenie sytuacji finansowej samorządów. Ich dochody nie rosną, jak działo się to w ciągu ostatnich kilku lat, ale w niektórych obszarach wręcz maleją. W 2021 roku budżet miasta zakładał dochody na poziomie 214 mln zł, na rok przyszły oceniane są na 167 mln. Trzeba przy tym zaznaczyć, że głównym powodem wpływającym na różnicę tych kwot jest przejęcie przez państwo wypłacania należności w ramach programu 500+, realizowanych dotychczas przez samorządy. W praktyce nastąpi to w połowie przyszłego roku, kiedy wypłaty przejmie ZUS.

Kolejnym czynnikiem zmniejszającym wpływy budżetowe będą wprowadzane przez rząd zmiany korzystne dla podatników, zwłaszcza najmniej zarabiających, ale ograniczające wpływy do kasy miasta z podatku PIT, który w prawie 40 procentach trafia do samorządów. Ratunkiem mają być subwencje wyrównawcze, którymi rząd obiecuje zrekompensować przynajmniej część strat. W przypadku Świdnika to ponad 3 mln zł. Świdniccy samorządowcy liczą na to, że pieniądze przyjdą pod koniec roku, kiedy są najbardziej potrzebne. Niektóre założenia budżetowe po stronie wydatków to: inwestycje – 37 mln zł (w tym drogi ok. 20 mln zł), pomoc rodzinie 31 mln zł, edukacja – 56 mln zł, gospodarka komunalna i ochrona środowiska – 18 mln zł, pomoc społeczna – 10 mln zł, sport – 7 mln zł.

– Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze jest to, że nie planujemy podwyżek opłat lokalnych dla ratowania pandemicznej dziury w budżecie. Bez zmian pozostaną stawki z tytułu podatku od nieruchomości, zagospodarowania odpadów, podatku od środków transportu płaconego przez przedsiębiorców czy też od nieruchomości przeznaczonych na działalność gospodarczą, ani jakichkolwiek innych danin leżących w gestii samorządu. Spowoduje to konieczność oszczędzania w innych dziedzinach, przy czym obciążenia będą rozłożone równomiernie. Nie będzie tego widać w kwotach bezwzględnych budżetów jednostek gminy, ale choćby ze względu na rosnące koszty funkcjonowania, skłoni do oszczędności – tłumaczy Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

Nikt nie zaprzeczy, że Świdnik ostatnich lat jest miastem dynamicznie rozwijającym się. Powoduje to rosnące wymagania mieszkańców co do komfortu życia. Powoli odchodzą pokolenia pamiętające siermiężne czasy pierwszych lat Świdnika, które byłyby w stanie dokonać porównania, jak było kiedyś, a jak jest teraz.

– Młode pokolenie to świat ludzi żyjących szybko, mobilnych, żywo uczestniczących w życiu publicznym i obiegu informacji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dziura w drodze staje się tematem dyskusji z godziny na godzinę. I z godziny na godzinę trzeba ją załatać, bo dłuższe terminy nie wchodzą w grę. Z jednej strony naraża to na czasem na nieuzasadnioną krytykę, jak na przykład nieprawdziwe zarzuty o planowanych drastycznych cięciach wydatków na sport, co łatwo zweryfikować, zapoznając się z kwotami wydawanymi na obiekty sportowe czy też projekt, któremu na imię MKS Avia lub inne inicjatywy sportowe. Z drugiej strony „wrzawa” w internecie daje niepowtarzalną okazję poznania potrzeb mieszkańców, a dzięki temu łatwiejszego obrania kierunków dalszego rozwoju. Chodzi o to, żeby świdniczanie, definiując swoje potrzeby i oczekiwania, mieli poczucie, że budżet powstaje z ich udziałem. Zawsze powtarzam, że najlepszymi projektami są te, które zostały najpełniej skonsultowane – tłumaczy M. Dmowski.

Z końcem 2021 roku skończą się wielkie miejskie inwestycje, ale rozpoczną kolejne, takie jak remont bazy sportowej SP nr 5, budowa hali sportowej SP nr 3 czy też hali pneumatycznej nad boiskiem treningowym stadionu miejskiego. Powstaną kolejne drogi, w tym Drewniana, Wiejska i Witosa. Ogromnym wyzwaniem będzie budowa hali sportowej zapewniającej odpowiednie warunki do uprawiania sportu kwalifikowanego na poziomie siatkarskiej PlusLigi, ale również rozwijania aktywności innych klubów i stowarzyszeń sportowych czy też organizacji wydarzeń kulturalnych oraz biznesowych. Miasto nie daje więc sobie oddechu w tempie inwestycji.

– W dalszym ciągu liczymy na pokaźne środki zewnętrzne jako zastrzyk finansowy pozwalający odciążyć budżet miasta. Kierunki naszych starań są trzy: Krajowy Plan Odbudowy, Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Polski Ład. Staramy się zachować możliwość wniesienia wkładu własnego przy świadomości, że niektórych przedsięwzięć nie da się sfinansować wyłącznie pieniędzmi z budżetu miasta. Jednak mimo zawirowań otoczenia zewnętrznego, zwłaszcza gospodarczego, widać, że utrzymujemy się na ścieżce rozwoju. Znajduje to odzwierciedlenie w wynikach różnego rodzaju rankingów, w których od kilku lat pniemy się w górę. Nie są to wyłącznie porównania wizerunkowe, ale oparte na twardych kryteriach, definiujących kompleksowo stan miasta w różnych obszarach życia gospodarczego i społecznego, w których wyglądamy coraz lepiej – dodaje zastępca burmistrza.

– Niezmiennie głównym kryterium budowy budżetu jest zasada zrównoważonego rozwoju. Kontynuujemy trend proinwestycyjny, ale takie obszary jak oświata, opieka społeczna czy sport również grają pierwszoplanową rolę. Nie zapominamy też o zarządzaniu miastem, czyli dbaniu o jego wygląd – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Last modified: 2 grudnia 2021