tf - Świdnik - wysokich lotów

środa, 13 czerwiec 2018 12:58

Złoto, srebro i brąz

W ostatnim występie przed wakacjami, zawodnicy LKSW Dan Świdnik walczyli o tytuły mistrzów Polski w kickboxingu, w formule light-contact. Z czteroosobowej ekipy, troje świdniczan wróciło do domu z medalami.

Złoty krążek zdobyła Adrianna Skowrytko, dla której był to debiut w kategorii seniorek +70 kg. Na drugim stopniu podium ukończyła zmagania Emilia Szalak. Juniorka (kat. 70 kg), po trzech, dosyć wysoko wygranych pojedynkach, dopiero w finale uległa bardziej doświadczonej przeciwniczce z Poznania. Brązowy medal w kategorii +94 kg juniorów przypadł Danielowi Marciszkiewiczowi. Zawodnik przegrał półfinał z późniejszym mistrzem Polski. Ostatni z danowców, Mateusz Buda, tym razem nie stanął na „pudle”.

Na zdjęciu od lewej: Łukasz Staiński (instruktor), Emilia Szalak, Adrianna Skowrytko i Daniel Marciszkiewicz.

wtorek, 12 czerwiec 2018 13:07

Cztery medale G. Kanikuły

Z mistrzostw Europy w kręglach klasycznych wrócił właśnie Grzegorz Kanikuła. Świdniczanin przywiózł z Rumunii cztery medale, wywalczone indywidualnie, w drużynie i mikście. - To najlepszy wynik w mojej karierze - mówi wprost zawodnik Hetmana Lublin.

Turniej odbywał się w Targu Mares. W zmaganiach mężczyzn mogliśmy podziwiać 21 zawodników, reprezentujących 9 krajów. Kanikuła miał po eliminacjach trzeci rezultat. W finale poprawił się o jedną lokatę i ostatecznie wylądował na drugim stopniu podium. Co ciekawe, otrzymał dwa medale. Jeden za ścisły finał (srebro), drugi za wynik łączony (brąz). Na tym jednak nie koniec jego osiągnięć. Razem z Marylą Harazim wywalczył brązowy krążek w mikście. Po przejściu eliminacji para trafiła na duet gospodarzy Stret/Gyofri. Pokonała go w serii dodatkowych rzutów. Niestety, w półfinale nie poradziła sobie z innymi reprezentantami Rumunii - Boanda/Ordog. W małym finale Polacy okazali się natomiast lepsi od Słowaków (Jezikova/Koprda). Ostatni medal świdniczanin zdobył w drużynówce. Polska, w składzie: Zdzisław Koziej, Szczepan Polkowski, Mieczysław Kontrymowicz, Stanisław Fortkowski, Grzegorz Kanikuła i Albert Sordyl wywalczyła srebrne medale.

- To były niezwykle wymagające zawody - ocenia G. Kanikuła. - Najmniejszy błąd mógł spowodować wypadnięcie poza podium. Do Rumunii przyjechałem bardzo dobrze przygotowany zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Tuż przed imprezą trenowaliśmy tydzień na zgrupowaniu w Tomaszowie Mazowieckim. Ciężka praca przyniosła efekty.

Podczas turnieju w Targu Mares biało - czerwoni zdobyli łącznie 18 medali. To najlepszy wynik w historii ich startów.

poniedziałek, 11 czerwiec 2018 15:16

Już grają (foto)

Na kortach Klubu Tenisowego Avia Świdnik rozpoczęły się dziś Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w tenisie ziemnym. Wśród uczestników nie brakuje reprezentantów gospodarzy.

Imprezę otworzył Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. Następnie do rywalizacji przystąpili zawodnicy i zawodniczki, którzy mierzą się w grze pojedynczej. Oprócz nich, na korcie zobaczymy jeszcze deble i miksty. Turniej potrwa do piątku. Na ostatni dzień przewidziano najważniejsze pojedynki, czyli finały. Wstęp na wszystkie mecze jest bezpłatny.

Poniżej galeria z dzisiejszych spotkań, rozgrywanych na kortach przy ul. Fabrycznej.

poniedziałek, 11 czerwiec 2018 11:14

Porażka po walce (foto)

Za nami 74. derby Lubelszczyzny pomiędzy Avią i Motorem. Na Arenie Lublin góra byli gospodarze, którzy zwyciężyli po golu Dmytro Kozbana, w 70 min. rywalizacji.

Świdniczanie postawili się wiceliderowi tabeli i przez większą część meczu walczyli jak równy z równym. Wypracowali sobie kilka dogodnych okazji strzeleckich, ale żadnej nie zamienili na bramkę. Najbliżej tego byli Wojciech Białek, Dominik Maluga i Adam Nowak. Za każdym razem jednak czegoś brakowało, by umieścić futbolówkę w siatce. Jedyny gol w derbach padł po nieporozumieniu defensywy świdniczan z bramkarzem. Wykorzystał to Dmytro Kozban, pakując piłkę do pustej bramki.

Motor Lublin – MKS Avia Świdnik 1:0 (0:0)

Kozban (70’)

Avia: Piotrowski, Drelich, Kołodziej, Barański, Jarzynka, Orzędowski, Czułowski (Prędota 67’), Maluga, Mroczek, Nowak (Wołos 67’), Białek (Szymala 84’)

Żółta kartka: Nowak

Sędzia: Karol Iwanowicz

Widzów: 4100

piątek, 08 czerwiec 2018 10:49

O coś więcej niż punkty

Derbów z lubelskim Motorem nie trzeba ani specjalnie reklamować, ani na nie wyjątkowo mocno zapraszać. To piłkarski klasyk na Lubelszczyźnie, święta wojna dla kibiców i często niezła promocja regionalnej piłki. I choć dziś są zaledwie starciem na czwartym poziomie rozgrywkowym, to i tak powinny dostarczyć widzom sporej dawki emocji. Dla gospodarzy będą pojedynkiem o wszystko, dla świdniczan szansą na doskonałe zakończenie udanej rundy wiosennej.

Avia przystąpi do meczu po remisie i kilku porażkach z rzędu, ale w każdym z tych spotkań mogła ugrać zdecydowanie więcej. Zabrakło jej skuteczności pod bramką rywali, odrobiny szczęścia i odpowiedniego poziomu koncentracji. Tak było chociażby w środowym pojedynku w Daleszycach, przeciwko Spartakusowi. Żółto – niebiescy nie wykorzystali wówczas rzutu karnego (pomylił się Wojciech Białek) i przynajmniej dwóch „setek”. Skończyło się bezbramkowym remisem i rozczarowaniem w obozie drużyny Dominika Bednarczyka.

- Chcieliśmy się przełamać przed derbami - mówił tuż po zakończeniu meczu opiekun żółto - niebieskich. - Czujemy spory niedosyt. W Lublinie musimy mieć lepiej ustawione celowniki. 

Zdecydowana większość piłkarzy Avii z obecnej kadry pamięta jesienne starcie obu zespołów, w Świdniku. Wówczas Motor „załatwił” sprawę już w pierwszej połowie, pakując rywalom do siatki cztery gole. Nikt w Świdniku nie wyobraża sobie powtórki z tamtych wydarzeń. Ma prawo, bo żółto – niebiescy to zdecydowanie inny zespół niż ten, który oglądaliśmy jesienią. Gdyby nie ostatni spadek formy, moglibyśmy o nim mówić, że jest jednym z najlepszych w tym roku. 26 punktów, zdobytych wiosną i tak musi robić wrażenie. Inny niż jesienią jest też Motor. Po zmianie na stanowisku trenera wydawało się, że lublinianie zaczną regularnie wygrywać, tymczasem przytrafiło im się kilka wpadek. Przegrali przed własną publicznością z Wisłą Sandomierz, czy, na wyjeździe z Wiślanami Jaśkowice. Na dwie kolejki przed końcem ligi mają cztery „oczka” straty do Resovii Rzeszów i ich awans do II ligi rozpatrywany jest w kategoriach cudu. Jedno jest pewne, nie mogą sobie pozwolić na stratę choćby punktu w derbach z Avią, bo to, nawet przy korzystnym wyniku pojedynku Resovii z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, przekreśla ich marzenia o promocji.

74. derby pomiędzy Avią i Motorem rozpoczną się w sobotę, o godz. 17.00, na Arenie Lublin. Bilety na mecz kosztują 13 zł normalny oraz 9 zł ulgowy (w dniu zawodów). Można je także nabyć za pośrednictwem oficjalnej strony klubowej lublinian. Kibice żółto – niebieskich organizują natomiast wyjazd na to spotkanie (koszt 20 zł). Zbiórka na placu za „Murzynkiem”, o godz. 14.00.

Ostatnie 5 spotkań pomiędzy Avią i Motorem:

11.11.2017 Avia Świdnik – Motor Lublin 0:4 (0:4)

07.05.2017 Motor Lublin – Avia Świdnik 2:0 (0:0)

12.04.2017 (Puchar Polski) Motor Lublin – Avia Świdnik 3:0 (1:0)

1.10.2017 Avia Świdnik – Motor Lublin 0:3 (0:0)

13.05.2016 Motor Lublin – Avia Świdnik 2:2 (1:1)

czwartek, 07 czerwiec 2018 08:47

Zależą od innych (foto)

W sobotę okaże się czy rezerwy Avii utrzymają się w klasie okręgowej. To bardzo prawdopodobne, choć świdniczanie muszą czekać na wyniki spotkań w Poniatowej i Milejowie. A wcale nie musiało tak być. Gdyby podopieczni Tomasza Bednaruka wywalczyli choćby punkt w starciu z Piaskovią Piaski, mogliby ze spokojem śledzić pozostałe mecze ostatniej kolejki.

Środowe derby powiatu były wyrównane. Początek spotkania należał do żółto – niebieskich, którzy mogli wyjść na prowadzenie za sprawą Kamila Staroka. Goście najlepszą okazję zmarnowali w samej końcówce pierwszej połowy. Po strzale jednego z piłkarzy z Piask futbolówka najpierw odbiła się od nogi bramkarza Avii, a potem od poprzeczki. W drugiej połowie przewagę osiągnęli przyjezdni. Udało się ją udokumentować dwoma trafieniami. Na listę strzelców wpisał się Łukasz Strug, który jest wychowankiem dumy lotniczego miasta. Pierwszego gola zdobył strzałem głową, drugiego z rzutu karnego.

Po 30 kolejkach świdniczanie mają na swoim koncie 36 punktów, czyli o 3 więcej niż Janowianka Janów Lubelski i Tur Milejów. Jeśli jednak wspomniane ekipy wygrają swoje mecze (kolejno ze Stalą Poniatowa i GKS Niemce), to przeskoczą w tabeli żółto – niebieskich, spychając ich na miejsce barażowe.

MKS Avia II Świdnik – Piaskovia Piaski 0:2 (0:0)

Łukasz Strug (2)

Avia II: Długosz, Feret, Radziewicz, Drelich, Jędrych, Dawid Wójcik, Starok, Różycki, Kozłowski, Maziarczyk (Olech), Daniel Wójcik

wtorek, 05 czerwiec 2018 10:53

Avia chce być silniejsza

Czterech zawodników opuściło szeregi siatkarskiej Avii. Klub nie przedłużył kontraktów ze środkowym, Wojciechem Gajoszem, przyjmującym, Maciejem Sajdakiem i atakującym, Wojciechem Kasiurą. Ofertę pierwszoligowej Lechii Tomaszów Mazowiecki przyjął z kolei Krzysztof Pigłowski, który, razem z Bartłomiejem Misztalem dyrygowali grą zespołu w minionym sezonie. Jeszcze nie wiadomo, kto ich zastąpi, ale rozmowy z kandydatami do gry w żółto – niebieskich barwach są ponoć mocno zaawansowane.

Odejście wspomnianych zawodników, poza Pigłowskim, nie jest specjalnym zaskoczeniem. Wszyscy byli rezerwowymi w kadrze Sławomira Czarneckiego. Najwięcej minut dostawał Kasiura, który przed sezonem zmienił pozycję, z przyjęcia na atak. W jego przypadku nie tylko decydowała forma sportowa, ale także względy osobiste. Największą stratą jest odejście Krzysztofa Pigłowskiego. Rozgrywający prezentował podobny poziom co Bartłomiej Misztal, choć na tego drugiego częściej stawiał opiekun świdniczan. Popularny „Pigła” chciał jednak wrócić do rodzinnego miasta i podjąć się wyzwania sprostania w pierwszoligowych realiach.

- Planowaliśmy trzy transfery, ale sytuacja z Krzyśkiem sprawiła, że szukamy czterech zawodników - mówi Sławomir Czarnecki, trener Avii. - Na rozegranie, atak i przyjęcie będziemy się starali pozyskać doświadczonych graczy. Jeśli chodzi o środkowego, mamy kilka wariantów działania. Zależy nam na wzmocnieniu kadry tak, by walczyć o jeszcze wyższe cele. Wiele wskazuje, że w kolejnym sezonie Avia będzie silniejsza. Zobaczymy na ile to wystarczy, bo nie tylko my walczymy o jak najlepszych zawodników. Wiem, że Politechnika Lublin sprowadziła już czterech graczy z I ligi, a pewnie na tym nie koniec. Liczę, że w ciągu dwóch, maksymalnie trzech tygodni będziemy już mieli skompletowany zespół.

Żółto – niebiescy trenowali do końca maja. Teraz czeka ich ponad dwa miesiące odpoczynku. Do zajęć mają wrócić w pierwszej połowie sierpnia.

poniedziałek, 04 czerwiec 2018 09:09

Słaba druga połowa (foto)

Resovia zdobyła w Świdniku trzy punkty i zrobiła poważny krok w stronę awansu do drugiej ligi. Zespół ze stolicy Podkarpacia zagrał szczególnie dobrze po przerwie.

Pierwsza połowa była wyrównana, choć lepszą okazję do zdobycia gola stworzyli sobie świdniczanie. Po błędzie jednego z obrońców gości Wojciech Białek stanął oko w oko bramkarzem, ale strzelił niecelnie. Ten sam zawodnik mógł otworzyć wynik tuż po zmianie stron. I tym razem jednak miał źle ustawiony celownik. Przyjezdni potrzebowali pięciu minut, by wypracować sobie dwubramkową przewagę. Najpierw Piotra Piotrowskiego pokonał Szymon Kaliniec, a później Damian Barszczak. Lider ustalił rezultat spotkania w 70 min. gry. Po faulu Dominika Malugi, sędzia wskazał na jedenasty metr. Do futbolówki podszedł Bartłomiej Buczek i nie dał szans Piotrowskiemu na skuteczną interwencję.

W środę zespół Dominika Bednarczyka rozegra zaległy mecz ze Spartakusem Daleszyce. Wyjazdowy pojedynek rozpocznie się o godz. 17.30.

MKS Avia Świdnik – Resovia Rzeszów 0:3 (0:0)

Kaliniec (50’), Barszczak (55’), Buczek (70’, rzut karny)

Avia: Piotrowski, Jarzynka, Kołodziej, Drelich, Barański, Głaz (Orzędowski 61’), Czułowski, Mroczek, Maluga 9Wołos 75’), Białek (Nowak 75’), Prędota

Żółta kartka: Barański

Czerwona kartka: Drelich

Sędzia: Przemysław Białacki (Kielce)

Widzów: 800

sobota, 02 czerwiec 2018 11:08

Święto sportu (galeria + film)

Kilkuset biegaczy stanęło w sobotę na starcie 6. Półmaratonu Solidarności.

W tym roku wyścig rozpoczął się sprzed bramy głównej PZL-Świdnik. Punktualnie o godzinie 9.00, kilkuset biegaczy wyruszyło w trasę pomiędzy Świdnikiem i Lublinem, upamiętniając w ten sposób wydarzenia z lipca 1980 roku.

- Witam was w mieście ludzi wolnych i niepokornych, którzy cały czas walczyli o niepodległość. Życzę wszystkim zawodnikom, aby osiągnęli jak najlepsze wyniki sportowe, ale także nie zapominali o wydarzeniach sprzed lat - mówił przed startem Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. 

Dystans, liczący ponad 21 kilometrów, najszybciej pokonał Kenijczyk Kimaiyo Hillary Kiptum Maiyo (01:07:34). Na podium stanęli również jego rodacy: Cherutich Nelson Kipkogei (01:08:16) i Rotich Marn Kipchumbo (01:08:21). Tuż za podium znalazł się Łukasz Woźniak (01:11:09). Wśród pań triumfowała Onyancha Yunes Moraa również z Kenii (01:20:12).

wtorek, 29 maj 2018 11:55

Boksowali w Nowej Dębie

Pięć walk stoczyli młodzi pięściarze Avii podczas Międzynarodowego Pucharu Karpat w Boksie, który w sobotę odbył się w Nowej Dębie. Trzy z nich kończyły się zwycięstwami żółto – niebieskich. Formą zaimponowała Julia Olszowa. Świdniczanka wygrała z rywalką przed czasem.

Do Nowej Dęby pojechało sześciu reprezentantów Miejskiego Klubu Sportowego. W najlepszych humorach wrócili Bartłomiej Prus (+ 81 kg), Julia Olszowa (48 kg) oraz Kacper Paradowski (38 kg). Niestety, gorycz porażki musieli przełknąć Mateusz Drogomirecki (81 kg) i Igor Włoszek (54 kg). Do ringu nie wyszedł Dawid Włoszek, który nie miał przeciwnika w swojej kategorii wagowej.

- Zawodnicy pokazali się z bardzo dobrej strony – mówi Marcin Żelechowski, trener pięściarzy Avii. – Szczególnie trudne zadanie miała Julia, która walczyła z cięższą, o 8 kilogramów, rywalką. To duża różnica. Cieszy także niezła forma Bartka Prusa przed zbliżającą się olimpiadą młodzieży.

W czerwcu żółto – niebiescy mają zaplanowane dwa starty. W połowie miesiąca udadzą się do Stalowej Woli, a później do Mełgwi.

poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10nast.
Strona 1 z 270