jg - Świdnik - wysokich lotów

czwartek, 23 listopad 2017 12:26

Cztery kółka, trzy promile

Pijany 30-latek z Lublina uderzył samochodem w dwa auta, stojące na parkingu przy ul. Cisowej. Dalszą jazdę uniemożliwił mu czujny świadek zdarzenia.

Wczoraj, około godziny 20.00, na policję zadzwonił mężczyzna, który widział całą sytuację. Kiedy podszedł do citroena, który chwilę wcześniej uszkodził zaparkowane pojazdy, poczuł od kierowcy woń alkoholu. Zdecydował się zabrać mu kluczyki. Na miejsce zdarzenia skierowano patrol, który potwierdził przypuszczenia zgłaszającego.

- U mieszkańca Lublina badanie alkomatem wykazało blisko 3 promile alkoholu. 30-latek utrzymywał, że nie kierował pojazdem a jedynie siedział w nim - mówi Elwira Domaradzka z KPP w Świdniku.

Policjanci nie dali wiary jego wyjaśnieniom. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy. Teraz odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji drogowej.

poniedziałek, 13 listopad 2017 08:46

Szukają właściciela

W Komendzie Powiatowej Policji w Świdniku jest do odebrania telefon komórkowy marki Samsung. Został znaleziony przez jednego z mieszkańców naszego miasta, na ul. Wyszyńskiego.

Właściciel aparatu lub osoby, które mogą wiedzieć do kogo należy proszone są o kontakt z oficerem prasowym świdnickiej policji, tel. 81 749 42 15 lub 607 618 319.

poniedziałek, 13 listopad 2017 08:37

Porażka w derbach (foto)

Avia przegrała z Motorem Lublin, będąc zespołem wyraźnie słabszym od lidera III ligi, grupy 4. Wszystkie gole kibice oglądali w pierwszej połowie.

Lublinianie „załatwili” sprawę w pierwszych 20 min. rywalizacji. W tak krótkim czasie strzelili gospodarzom trzy gole. Zaczął Patryk Słotwiński, który idealnie przymierzył z rzutu wolnego. Później, dwukrotnie, Adriana Wójcickiego pokonał Konrad Nowak. W 39 min. sytuacja żółto – niebieskich była jeszcze gorsza. Czwartą bramkę dla motorowców zdobył bowiem Julien Tadrowski. Po zmianie stron tempo meczu wyraźnie spadło, przez co niewiele ciekawego działo się pod obiema bramkami. Jeden i drugi zespół stworzył sobie po jednej, klarownej sytuacji, ale wynik derbów już się nie zmienił.

Avia Świdnik – Motor Lublin 0:4 (0:4)

Słotwiński (13’), Nowak (17’, 20’), Tadrowski (39’)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Mazurek, Barański, Kołodziej, Wrzesiński (Wołos 46’), Czułowski (Białek 26’), Orzędowski, Nowak (Szymala 46’), Mroczek (Maluga 86’), Olszak

Widzów: 1520

niedziela, 12 listopad 2017 08:37

Wymiana dobrych praktyk

Nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 5, wspólnie z przedstawicielami Uniwersytetu Kraju Basków i włoskiej organizacji Pixel, a także z hiszpańskimi, portugalskimi i rumuńskimi pedagogami, wcielają w życie metody kształcenia opartego na projektach (Problem Based Learning) oraz rozwijania inteligencji wielorakich. Działania podejmowane są w ramach projektu Erasmus+ KA2 Partnerstwa strategiczne wspierające wymianę dobrych praktyk, zatytułowanego „Learning for Life by PBL Projects”.

- Podczas konferencji, która odbyła się w lipcu w hiszpańskim San Sebastian, zaprezentowane zostały pierwsze zestawy interdyscyplinarnych projektów. Wykorzystują one, na przykład, inteligencję muzyczną, kinestetyczną i wizualno-przestrzenną do nauczania matematyki - wyjaśnia Marcin Paśnikowski, nauczyciel języka angielskiego w „Piątce” (na zdjęciu czwarty z prawej).

Do tej pory powstało 8 zestawów, przeznaczonych do pracy z uczniami w wieku 12-16 lat. Każdy z nich realizuje elementy podstawy programowej z matematyki i przedmiotów przyrodniczych, rozwija umiejętność czytania ze zrozumieniem oraz umiejętności miękkie, między innymi asertywność, zdolność komunikacji werbalnej i niewerbalnej czy empatię. Zawiera również wskazówki dla nauczycieli, a także przykładowe sposoby ewaluacji dokonań uczniów. W sumie ma powstać 12 zestawów. Wszystkie będą dostępne w języku angielskim, polskim oraz ojczystym każdej instytucji partnerskiej.

- Zachęcamy świdnickie szkoły podstawowe do przystąpienia do projektu i testowania naszych zestawów. Z pewnością będą one ciekawą formą zdobywania wiedzy przez uczniów z różnymi predyspozycjami i umiejętnościami. Pomogą także nauczycielom matematyki, przedmiotów przyrodniczych i języków obcych w realizacji podstawy programowej, w innowacyjnej formie. Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny: 81 468 89 65 lub mailowy: g3erasmus@tlen.pl - dodaje M. Paśnikowski.

ow

niedziela, 12 listopad 2017 08:43

Z pasji do włosów

Trzy kobiety, trzy różne historie i jeden wspólny cel - stworzyć miejsce, w którym każdy będzie mógł podarować sobie odrobinę luksusu. Kilka miesięcy temu Aneta Szymańska-Kędziora postanowiła otworzyć studio fryzjerskie Dom Urody. Do przedsięwzięcia zaprosiła Justynę Superson oraz Ewelinę Rejmak. Dziś opowiadają o swoich początkach, współpracy oraz o tym, co wyróżnia ich salon.

To była szybka decyzja

Dom Urody otwarto cztery miesiące temu, chociaż jego początków należałoby się doszukiwać o wiele wcześniej. Pani Aneta od lat korzystała z usług fryzjerskich pani Justyny. Zachwycona jej zdolnościami, nieraz mówiła, że otworzy jej własny salon. Okazja, by to zrobić, pojawiła się niespodziewanie.

- Myślę, że tak chciał Bóg. Po prostu złączył nasze drogi w odpowiednim momencie - zaczyna opowiadać pani Aneta. - Tak się złożyło, że Justyna chciała zmienić pracę. Ja też tego potrzebowałam. Przez wiele lat pracowałam w korporacji. Byłam wyczerpana tym systemem, chciałam znów stać się człowiekiem. Znalazłam wolny lokal w Domu Rzemiosła i nie zastanawiając się długo, zaproponowałam mężowi, żebyśmy stworzyli salon. Decyzję podjęliśmy natychmiast. Od razu zadzwoniłam do Justyny i powiedziałam, żeby nie szukała nic nowego, bo będziemy razem pracować i że nigdzie jej nie puszczę. Szczegóły ustaliłyśmy podczas niedzielnego spotkania, a we wtorek ruszyły prace remontowe. Przygotowania do otwarcia trwały miesiąc. W tym czasie kompletowałyśmy wyposażenie i wysokiej klasy kosmetyki. Pierwszego sierpnia otworzyłyśmy Dom Urody i cały czas idziemy do przodu. Jest naprawdę super.

- Aneta nieraz mówiła, że kiedyś otworzy mi studio, ale nie traktowałam tego poważnie - dodaje pani Justyna. - Dopiero, kiedy do mnie zadzwoniła, a później umówiłyśmy się na spotkanie, opowiedziała mi o tym, jak sobie to wszystko wyobraża i pokazała lokal, uwierzyłam i zaczęłyśmy działać. W niedługim czasie duet powiększył się o Ewelinę Rejmak, z którą pani Aneta zna się jeszcze ze szkolnych lat. Jak mówi, zainwestowała w cudowną i pewną osobę.

- Do zespołu dołączyłam w połowie sierpnia - mówi pani Ewelina. - To też wyszło bardzo spontanicznie. Właśnie wróciłam na stałe do Polski, kiedy Justyna zadzwoniła do mnie i powiedziała, że szukają asystenta fryzjera. Spotkałam się z Anetą, porozmawiałyśmy i zgodziłam się. Mimo, że nie mam wykształcenia kierunkowego, dobrze sobie radzę. Nauczyłam się wykonywać masaże głowy. Przyznam, że na początku było to dla mnie stresujące. Nawet samo mycie włosów łączyło się z nerwami. Myjka jest miejscem, gdzie klient ma się zrelaksować. Może zamknąć oczy i nie myśleć o niczym. Bałam się, że sobie nie poradzę.

- Przełomowym momentem była wizyta pewnej pani. Kiedy usiadła przy myjce, a Ewelina zaczęła ją masować, usnęła. Wtedy już się chyba przekonała, że jest bardzo dobra w tym, co robi - dodaje A. Szymańska- Kędziora.

Najważniejsza jest przyjaźń

Sekretem dobrze prosperującego salonu są nie tylko umiejętności pracowników, ale i panująca w nim atmosfera. Ważne jest też wzajemne wsparcie i przyjaźń.

- Z Justyną znamy się ponad 6 lat, natomiast z Eweliną już ze dwadzieścia. Tworzymy zgraną paczkę. W tym czasie wiele rzeczy nas poróżniło, wiele połączyło, jednak wciąż trzymamy się razem - opowiada p. Aneta.

- Zdarzają się konflikty, ale to normalne między kobietami. Zawsze, kiedy któraś ma coś do powiedzenia, możemy usiąść i porozmawiać. Nawet łatwiej jest nam to wszystko wyjaśnić, bo znamy się nawzajem. Możemy powiedzieć to, co leży nam na sercu - dodaje p. Ewelina.

Usługa fryzjerska to coś luksusowego

...mówi jedna z naszych rozmów - czyń i dodaje, że zależało im, żeby klienci czuli się w Domu Urody jak najlepiej. Żeby zadbać o nich w każdym calu, nie tylko pod względem fryzury i używanych kosmetyków.

- Dlatego fryzjer poświęca czas tylko jednej osobie jednocześnie - tłumaczy A. Szymańska-Kędziora. - Nieważne, czy klient spędzi u nas godzinę czy cztery. Wówczas skupiamy się tylko na nim. Po to też jestem ja i Ewelina, aby zadbać o klienta, podać kawę czy zaproponować coś słodkiego.

- Tutaj nie ma pośpiechu - dodaje p. Justyna. - Kiedy kogoś czeszę, nie zastanawiam się nad tym, że w kolejce czeka następna osoba. Wiem, że kiedy przyjdzie, dziewczyny się nią zajmą. Wygląda to zupełnie inaczej niż w salonach, w których pracowałam poprzednio. Szczerze przyznam, że przychodzą do mnie moje stałe klientki, a ja dopiero teraz poznałam ich imiona. Nawiązałam z nimi więź, a co najważniejsze, miałam czas dokładnie przyjrzeć się włosom, ich strukturze, kondycji i dostosować odpowiednie zabiegi. Ważne są także wysokiej jakości produkty, chluba naszego salonu.

- Świetnie działają na włosy klientów, a efekt pozostaje na długo - dodaje właścicielka Domu Urody. – Dlatego też zdecydowałyśmy się na marki Moroccanoil, Davines oraz Goldwell. Organizujemy też bezpłatne wieczorki kuracji włosów klientek. Wspólnie spędzamy czas, poznajemy się, rozmawiamy, częstujemy smakołykami, a w międzyczasie dbamy o włosy naszych gości. Panie dostają też od nas drobne upominki i zniżki na kolejne zabiegi.

Czego oczekują klienci?

Przede wszystkim tego, by fryzjer miał wypracowaną technikę. Był na bieżąco z trendami, wiedział, co pasuje do konkretnego typu urody i jakie kosmetyki najlepiej sprawdzą się na włosach.

- Staramy się nieustannie rozwijać - mówi p. Aneta. - Dlatego na początku roku planujemy szkolenia mistrzowskie. Chyba tego też oczekują osoby, które do nas przychodzą. Żeby cały czas iść do przodu. Nie możemy wyłącznie wymagać, musimy też dawać coś od siebie.

Wśród usług Domu Urody znajdują się: koloryzacja, baleyage, dekoloryzacja, makijaż włosów, upięcia, za - biegi pielęgnacyjne, modelowanie oraz strzyżenie.

- Klientki szaleją teraz z długościami włosów, a wszystko zapoczątkowała Ewelina. Kiedy zaczynała pracę, miała włosy do pasa. Zastanawiała się nad ich obcięciem. Powiedziałam jej wtedy, że jak zetnie włosy, pójdzie fala. I rzeczywiście, były takie dwa tygodnie, że nieustannie ścinałam warkocze. Te niefarbowane wysyłałam do fundacji „Daj włos”, działającej na rzecz chorych dzieci, resztę do fundacji Rak&Roll, w których przygotowują z nich peruki - dodaje J. Superson.

Od grudnia załoga Domu Urody powiększy się. Do zespołu dołączy nowa, uzdolniona osoba, która nie pochodzi z Polski.

Dom Urody znajduje się na drugim piętrze Domu Rzemiosła (przy ul. Racławickiej 38/40). Więcej o usługach można przeczytać na stronie www.dom-urody.pl oraz na www.facebook.com/DomUrodyPL.

Agata Flisiak

sobota, 11 listopad 2017 16:45

Świętowali na sportowo

Piętnasta edycja świdnickich Biegów Niepodległości za nami. W tym roku, pomimo kapryśnej pogody, na starcie stanęło około 1000 osób.

Rywalizacja toczyła się w trzynastu kategoriach. Startowali chłopcy i dziewczęta, począwszy od przedszkolaków, poprzez uczniów szkół podstawowych i licealnych, po osoby dorosłe. Byli wśród nich świdniczanie, ale także zawodnicy, między innymi  z Lublina, Mełgwi, Cycowa, Urszulina,  Podzamcza, Łęcznej, a nawet z Warszawy. Uczestnicy, w zależności od wieku, mieli do pokonania od 150 do 800 metrów. Dystans biegu głównego wynosił symboliczne 1918 metrów. Najlepszy w nim okazał się Sebastian Smoliński. Drugie miejsce zajął Michał Borowiec, a trzecie Artur Jendrych. Wśród pań najszybciej dystans pokonała Magdalena Sekuła. Druga była Natalia Leszczyńska, a trzecia Anna Psuja.

piątek, 10 listopad 2017 09:40

Biblioteka na walizkach

Filia nr 4 MPBP przeniesie się na ul. Kosynierów. Będzie to jednak adres tymczasowy. Docelowo ma znaleźć miejsce w budynku Gimnazjum nr 1. Zgodnie z planami, ma się również mocno zmienić.

Wszystko wskazuje na to, że Filia nr 4 znowu przyjmie czytelników. Jeszcze do końca roku szkolnego biblioteka działała w SP nr 7. Po wakacjach w placówce pojawiło się jednak więcej uczniów, dlatego filia musiała zmienić swoją lokalizację. Okazało się jednak, że znalezienie dla niej nowego miejsca nie jest takie łatwe. Pierwotnie miała się przeprowadzić zaledwie o kilkadziesiąt metrów dalej, bo do budynku przy ul. Hallera. Wcześniej wyprowadził się z niego Zespół Tańca Ludowego „Leszczyniacy”. Przeprowadzka się jednak nie udała ze względu na zły stan techniczny pomieszczeń. Od tej chwili trwało więc poszukiwanie miejsca dla książek i dla czytelników. Przedstawiciele ratusza planowali umieścić filię w budynku Gimnazjum nr 1, ale z realizacją pomysłu muszą poczekać.

- Tymczasowo biblioteka przeniesie się do wynajętych pomieszczeń przy ul. Kosynierów 8 - mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta. - Natomiast docelowo chcielibyśmy, żeby znalazła swoje miejsce w „Jedynce”.

Wcześniej jednak placówkę przy ul. Kopernika muszą skończyć wszystkie klasy gimnazjalne. Dzięki temu uda się wygospodarować miejsce dla Filii nr 4. Natomiast w wynajętych pomieszczeniach przy Kosynierów, biblioteka będzie mogła zacząć działać znacznie szybciej. Wcześniej trzeba je jeszcze pomalować. Biblioteka najprawdopodobniej będzie działać pod nowym adresem w dotychczasowym kształcie.

- Pomieszczenia oglądali już pracownicy filii i orzekli, że zmieści się w nich zarówno oddział dla dorosłych, jak i dla dzieci - tłumaczy Mirosław Król, dyrektor Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej w Świdniku.

Natomiast przyszłe przenosiny do budynku Gimnazjum nr 1, najprawdopodobniej będą się również wiązać ze zmianą w samym funkcjonowaniu filii. Zgodnie z planami miałaby pójść w stronę multimediów i zamienić się w biblio.

- To jest właściwy kierunek - mówi Mirosław Król. - Choć oczywiście wszystko będzie zależało od ilości miejsca, jakie uda się wygospodarować. Czytelnictwo mamy na dobrym poziomie, więc takiej działalności biblioteki nie będziemy ograniczać, natomiast powinniśmy iść również w stronę multimediów, żeby przyciągnąć do nas kolejnych odbiorców.

kal

czwartek, 09 listopad 2017 15:45

Docenieni za pracę

Podziękowania za wzorową pracę otrzymały osoby, od lat pracujące PZL-Świdnik. Uroczystość odbyła się dziś, w budynku zakładu.

Tradycją stało się, że w okresie Święta Niepodległości osoby, które od lat pracują w zakładzie, zostają uhonorowane tytułem „Zasłużony pracownik WSK PZL-Świdnik”. W tym roku, odznaczenia z rąk Mieczysława Majewskiego, przyjęło czterdzieści osób.

- Chcemy wręczyć wam wyróżnienia za dobrą pracę zawodową, społeczną, systematyczną i ofiarną, bo to w dzisiejszych czasach jest odznaką patriotyzmu. Dlatego też próbujemy połączyć naszą lokalną, zakładową uroczystość, z podniosłym świętem, jakim jest Narodowy Dzień Niepodległości. Mówi się, że ważne są budynki, urządzenia, infrastruktura, ale to ludzie są najważniejsi. Ci, którzy pracują ofiarnie, bo jest to nasze wspólne dobro - mówił Mieczysław Majewski, prezes zarządu PZL-Świdnik.

Wyróżnienia otrzymali: Arkadiusz Bronisz, Wojciech Dejko, Tadeusz Fornal, Paweł Grodek, Wiesław Jędruszko, Krzysztof Jóźwiak, Sebastian Karaś, Elżbieta Kazulo, Janusz Komsta, Jerzy Kremarz, Mirosław Krasa, Barbara Król, Andrzej Krzaczek, Teresa Lachowska, Mirosław Litka, Sławomir Litka, Eugeniusz Mazurek, Józef Mazurek, Jan Mazurkiewicz, Bogdan Miłczak, Zbigniew Mirosław, Roman Naurecki, Andrzej Niewiadomski, Adam Olech, Wiesław Pasieczny, Mirosława Patronowicz, Zdzisław Pełka, Mirosław Profeta, Grzegorz Pucek, Anna Rodak, Piotr Sak, Ryszard Sidor, Marcin Stachorzecki, Aleksander Starok, Waldemar Ścirka, Grażyna Wilgocka, Bernadetta Wołosiuk, Andrzej Wroński, Zbigniew Zych oraz Anna Żakiewicz.

W imieniu wyróżnionych kilka słów powiedział Janusz Komsta:

- To duży zaszczyt, być jednym z 40 odznaczonych. Chciałbym podziękować tym, którzy kształtowali nas przez te wszystkie lata – naszym rodzinom. To dzięki nim jesteśmy tu dzisiaj. Jesteśmy dumni, że pracujemy w tym zakładzie, że to, co robimy jest ważne dla całego kraju. Chciałbym życzyć sobie i wszystkim wyróżnionym, żebyśmy do pracy szli z uśmiechem na ustach, pełni zapału i chęci do działania.

af

czwartek, 09 listopad 2017 10:56

Radni apelują

Niepokój miejskich radnych sięgnął zenitu. Tym bardziej, że stawka jest bardzo wysoka, bo chodzi o wielkie, przygotowywane od lat, inwestycje. Dlatego rajcy postanowili w środę przyjąć apel do władz powiatu o dobrą współpracę i zaprzestanie blokowania miejskich przedsięwzięć.

Powstanie dokumentu było efektem rosnącej frustracji radnych, którzy od długiego czasu narzekali na opieszałe rozpatrywanie wniosków inwestycyjnych, strategicznych nie tylko dla mieszkańców Świdnika, ale również całego powiatu. Ich zdaniem nie stoją za tym względy merytoryczne, lecz intencje polityczne. Czarę goryczy przelała sprawa zgody na rozpoczęcie inwestycji drogowej w ulicy Kusocińskiego, która ciągnęła się bardzo długo i napotykała wiele trudności, grożących utratą wielomilionowego dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego.

Radni uważają, że w podobny sposób są traktowane także inne miejskie inwestycje. W apelu czytamy bowiem: ”Starostwo Powiatowe, wbrew wygłaszanym w mediach komunikatom o efektywnej współpracy, nie wyraża woli współdziałania z władzami miasta. Rada Miasta jest zaniepokojona jakością pracy urzędników starostwa, którzy wykorzystują do maksimum ustawowe terminy, wielokrotnie wzywają wykonawcę do usunięcia pojedynczych braków. Wprowadzane przez wykonawców poprawki nie skutkują niestety pozytywnym zakończeniem postępowania, tylko wysuwaniem kolejnych wątpliwości co do kształtu złożonej dokumentacji projektowej. Z punktu widzenia interesów mieszkańców miasta prowadzi to do niebezpiecznego, sztucznego przedłużania procedury administracyjnej, kończącej się z reguły wydaniem negatywnej decyzji”.

Podczas dyskusji, poprzedzającej głosowanie, radny Wojciech Borkowski zapytał, czy zostały wyczerpane wszelkie inne środki, umożliwiające porozumienie się administracji miasta i powiatu.

- Najlepiej wiedzą o tym burmistrz i jego współpracownicy – odpowiedział Janusz Królik, przewodniczący Rady Miasta. - Rozmawialiśmy o tym na poprzedniej sesji rady i postanowiliśmy przyjąć taką właśnie, pisemną formę apelu, jako próbę wywarcia nacisku na starostwo, by przyspieszyło procedury przy załatwianiu naszych spraw. Wygląda bowiem na to, że dotychczasowe metody nie dawały gwarancji powodzenia. Moglibyśmy użyć innych narzędzi, jak na przykład zaprzestanie dofinansowywania powiatowych inwestycji, ale nie chcemy przecież karać za postawę starostwa, mieszkańców Świdnika i powiatu świdnickiego, którym mają one służyć.

- Nasz apel dotyczy lepszej współpracy. Widzimy jak inwestycje są torpedowane, nawet te mniejsze, choćby oświetlenie ul. Brzegowej. Takie działania wzbudzają w nas sprzeciw, ponieważ godzą w dobro mieszkańców Świdnika - dodawał Marcin Dmowski, przewodniczący klubu Rodzina i Prawo.

Radny Aleksander Suski podkreślił, że oba samorządy powinny działać na rzecz lokalnej społeczności. Przypomniał, że od trzech lat w budżecie gminy zapisywane są pieniądze na budowę należącej do powiatu ul. Kusocińskiego, a także, że samorząd Świdnika chce ponieść ogromną większość związanych z nią wydatków. Budowa jednak nie może się rozpocząć z powodu opóźniania procedur urzędowych przez starostwo.

Radna Edyta Lipniowiecka odczytała wystąpienie przygotowane przez Jakuba Osinę, członka zarządu powiatu. Miało ono dowodzić, że starostwo działa w sprawach inwestycji sprawnie i szybko. Nie przekonało jednak radnych.

- Możemy godzinami przekonywać się o tym, że chcemy wspólnie działać dla dobra mieszkańców miasta i powiatu, ale prawda jest inna - mówił radny Kazimierz Bachanek.

jmr / Głos Świdnika

czwartek, 09 listopad 2017 09:36

Święto Niepodległości

Zebraliśmy dla Państwa propozycje wydarzeń, które odbędą się w najbliższych dniach w naszym mieście, w ramach obchodów Święta Niepodległości.

Uroczystości oficjalne (plac Konstytucji 3 maja)

8.45 - zbiórka pocztów sztandarowych

9.15 - rozpoczęcie uroczystości

10.30 - msza święta w kościele pw. NMP Matki Kościoła

Biegi Niepodległości

W tym roku mija 15 lat, odkąd Stowarzyszenie Wspólnota Świdnicka zainicjowało w naszym mieście Uliczne Biegi Niepodległości. Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w tegorocznej edycji, która odbędzie się 11 listopada. Początek imprezy o godzinie 12.00, na placu Konstytucji 3 maja. Honorowy patronat nad zawodami objął Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. Więcej informacji i program zawodów: Pobiegną po raz piętnasty (program)

Patriotyczne śpiewanie

12 listopada świętować będziemy śpiewająco. Najmłodsi, o godz. 10.00, rozpoczną Przegląd Piosenki Patriotycznej. W sali widowiskowej Centrum Kultury (al. Lotników Polskich 24) zaprezentują się soliści oraz duety, w pięciu kategoriach wiekowych. Nieco później, bo o godzinie 16.00, chór męski Arion zaprasza na Koncert Patriotyczny.

Pod biało-czerwonym znakiem

Członkowie klubu modelarskiego Taurus z okazji Święta Niepodległości, przygotowali wyjątkową wystawę. W galerii „Za szybą” pokażą własnoręcznie wykonane modele z kartonu i plastiku, w różnych skalach, od 1:72 przez 1:48, 1:32, po największy model PZL KANIA, w barwach Straży Granicznej, w skali 1:10. Motywem przewodnim wystawy jest szachownica lotnicza. Prace będzie można oglądać od 10 do 13 listopada.

poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10nast.
Strona 1 z 279