Bocian odlatuje i wraca - Świdnik - wysokich lotów

sobota, 26 marzec 2011 14:20

Bocian odlatuje i wraca

Napisał 

6,6 procenta Polaków wylatujących w świat z warszawskiego Okęcia w 2009 roku pochodziło z Lubelszczyzny.Było ich ponad 580 tysięcy.

To prawie dwa razy więcej niż ogólna liczba pasażerów wylatujących z całkiem nieźle prosperującego lotniska w podrzeszowskiej Jasionce. Budowa lotniska w Świdniku ruszyła kilka miesięcy temu, ale wciąż zadawane jest podstawowe pytanie o opłacalność inwestycji. Dlatego władze Portu Lotniczego Lublin postanowiły zweryfikować wynik sprzed dwóch lat planując kolejne badanie.

60/90/120

Europejskie badania mówią w tej sprawie jasno. Jeśli do najbliższego lotniska można dostać się w ciągu godziny, to nawet nie warto zaprzątać sobie głowy planami o budowie kolejnego. Jeśli dojazd zajmie 90 minut – można się zastanowić. Jeśli jednak dotarcie do najbliższego portu lotniczego zajmuje ponad dwie godziny, to spróbować trzeba koniecznie. Lublin i jego okolice doskonale mieszczą się w tej ostatniej definicji.

LOT przed tanimi

Podczas ostatniej dyskusji na temat lotniska, toczącej się z udziałem radnych, padały różne pytania. Jakub Osina pytał o proporcje między klientami tanich linii i linii zwanych niegdyś narodowymi przewoźnikami. W odpowiedzi usłyszał, że władze lubelskiej spółki chcą walczyć przede wszystkim o zainteresowanie ze strony linii tradycyjnych, nie wykluczając oczywiście przewoźników niskokosztowych. Jednak z biznesowego rachunku opłacalności dla portu LOT, Lufthansa czy British Airways są cenniejsi niż low costy. Dlaczego? - Są przewidywalni i nie chcą, żeby im płacić za to, że przylecą na dane lotnisko. Tanie linie – wręcz przeciwnie. Często dopłaty do pustych miejsc pobierane są przez nie, na przykład w formie reklam. Niektóre samorządy dopłacają w ten sposób do takich linii nawet milion złotych rocznie – tłumaczyłKrzysztof Siczek reprezentujący władze portu.

Lotnisko aż po Kunickiego

Mirosław Tarkowski niepokoił się stanem przygotowań do budowy połączeń kolejowych i drogowych portu z Lublinem. Okazało się, że obie te inwestycje, nadzorowane przez Marszałka Województwa Lubelskiego, są na etapie wykonywania dokumentacji projektowej. Prace budowlane ruszą jesienią tego roku. Co ważne, będą współfinansowane ze środków unijnych Regionalnego Programu Operacyjnego. O skali prac świadczy fakt, że sięgną nawet wiaduktu kolejowego nad ulicą Kunickiego w Lublinie.

Paweł Pranagal interesował się z kolei losem szlachetnych gołębi pocztowych hodowanych w sąsiedztwie lotniska. Niestety, nie mogą liczyć na inne traktowanie niż dzikie ptactwo. Obszar nad lotniskiem będzie dla nich strefą zakazaną. Będą z niej odstraszane przez sokoły lub sztucznie wytwarzanymi dźwiękami o częstotliwości, której nie tolerują.

Kazimierz Bachanek zapytał o obowiązujące od dłuższego już czasu logo portu – bociana rzucającego cień na pas startowy. Krzysztof Siczek zwrócił uwagę na dwa znaczenia tego logo. - Po pierwsze – oczywiste skojarzenie bociana z Lubelszczyzną. Po drugie bocian odlatuje i wraca – mówił K. Siczek. - Chcemy, żeby młodzi ludzie, którzy często kupują bilet w jedną stronę, opuszczając te tereny zechcieli do nich wrócić. Jest to zresztą jedna z podstawowych misji lotniska – dźwignięcie rozwoju cywilizacyjnego naszego regionu na zupełnie nowy, wyższy poziom.

Kalendarium budowy lotniska

2011 marzec/kwiecień, podpisanie umowy z bankiem na emisję obligacji

2011, kwiecień, podpisanie umowy z wykonawcą drogi startowej

2011, II/III kwartał, ogłoszenie przetargu na budowę terminalu

2011, wrzesień, zakończenie budowy płyty postojowej

2011, grudzień, zakończenie budowy drogi startowej

2012, certyfikacja i uruchomienie lotniska

źródło: Głos Świdnika

Czytany 690 razy