Wydrukuj tę stronę
sobota, 15 październik 2016 08:12

My prasujemy...

Napisała 

...wy odpoczywacie. Tak brzmi motto Gorącego Żelazka, pierwszej w Świdniku prasowalni na dowóz. O tym, że unikany przez wielu z nas obowiązek, może być przyjemny, a przede wszystkim, może stać się sposobem na biznes, opowiada Małgorzata Małecka, właścicielka firmy.

- Z nielubianego przez wszystkich obowiązku, stworzyła Pani dobrze prosperującą działalność.

- Pomysł na firmę wyniknął z potrzeby rynku. Dzisiejsze społeczeństwo jest zapracowane i ceni każdą wolną chwilę. Prasowanie to żmudna czynność, której nikt nie lubi i zawsze odkłada się ją na ostatnią chwilę. Przez to w domach rosną „Himalaje ubrań”, które ciężko zdobyć. W większych miastach Polski ta usługa jest dość popularna i pożądana, pora więc na Świdnik i Lubelszczyznę.

- Do kogo kieruje Pani usługę?

- Przede wszystkim do klienta indywidualnego. Do ludzi zapracowanych, młodych matek, które dzięki zleceniu mi prasowania, mogą więcej czasu spędzić z dziećmi. Do mężczyzn i kobiet podróżujących, jeżdżących w delegację i niemających czasu na to, żeby przygotować sobie zestaw ubrań na cały tydzień. Ofertę kieruję również do hoteli, domów weselnych, instytucji i przedsiębiorstw, dla których cennik ustalam indywidualnie, w zależności od potrzeb. Realizuję również specjalne zamówienia na życzenie klienta, na przykład eventy, pokazy, uroczystości weselne, komunijne, urodzinowe.

- Co możemy oddać do prasowania?

- Zajmuję się profesjonalnym prasowaniem odzieży damskiej, męskiej i dziecięcej. Oprócz tego, klienci mogą oddać też pościele, firany, obrusy. Jeśli ktoś ma rzeczy niewygodne do przewożenia, usługę wykonuję na miejscu, u klienta, wykorzystując prasowanie parowe. Wszystkie aktualności, regulamin oraz cennik można znaleźć na stronie www.goracezelazko.pl oraz na www.facebook.com/prasowanienadowoz. Ceny wyglądają następująco: koszule 4,99 zł, sukienki 5,99 zł, spodnie, w zależności od długości, 4,99 zł lub 5,99 zł, koszulki polo i t-shirty męskie 2,99 zł. Do prasowania można oddać pojedyncze sztuki albo zestawy. Minimalny koszt zamówienia w Świdniku wynosi 25 zł, wówczas za dowóz do klienta zapłacimy 5zł. Natomiast zlecając prasowanie powyżej 40 zł, dostawa jest gratis. Proces zamówienia jest prosty i przyjemny. Pierwszy krok, dzwonisz pod nr tel. 503 400 206 i zamawiasz prasowanie. Drugi - przyjeżdżam pod wskazany adres i odbieram wyprane ubrania. Wreszcie trzeci - po 48 albo 24 godzinach odwożę je dokładnie wyprasowane. Wykonuję też zlecenia na cito dla osób, które wyprasowany zestaw potrzebują niemal od ręki. Do klientów podchodzę elastycznie i indywidualnie. Staram się dopasować usługi do ich potrzeb.

- Z jakich urządzeń Pani korzysta?

- Pracuję na najnowszym sprzęcie linii Professional: Streamerach, manekinach i stołach prasowalniczych z wytwornicą pary i odsysaniem. Ta linia pozwala z lekkością i bez wysiłku prasować parą, m.in. odzież z aplikacjami, miejsca trudno dostępne przy użyciu zwykłego żelazka. Poradzą sobie też z trudnymi materiałami, na przykład delikatnym jedwabiem, szyfonem, aksamitem albo lnem. Praca wykonywana przy użyciu tych urządzeń, przynosi zaskakująco szybkie efekty. Stosuję też specjalne preparaty ułatwiające prasowanie, także z linii Professional. Wszystkie urządzenia i preparaty spełniają najwyższe warunki. Są sterylne oraz higieniczne.

- To dopiero pierwszy miesiąc działalności. Jakie jest zainteresowanie?

- Wiele osób dzwoni, wysyła wiadomości przez internet, lubi nasze posty na Facebooku i pyta, jak funkcjonuje prasowalnia, bo w naszym regionie wciąż jest to nowość. Ale nie mogę narzekać, bo pracy jest naprawdę dużo, co bardzo mnie cieszy. Pierwsze większe zlecenia już za mną. Jestem w trakcie rozmów z przedstawicielami hoteli. Być może uda się nawiązać kolejną współpracę.

- Planuje Pani poszerzyć działalność o pranie?

- Biorę pod uwagę możliwość wykonywania prania, ponieważ uzupełniałoby to ofertę prasowalni.

- Jak sama Pani podkreśla, prasowanie nie jest ulubionym obowiązkiem Polaków. Pomimo tego, zajęła się nim Pani zawodowo. Może jednak nie jest takie straszne?

- To czynność, o której można zmienić zdanie, jeśli tylko mamy do dyspozycji profesjonalny sprzęt. Użycie tego typu urządzeń ułatwia pracę i sprawia, że jest ona przyjemna i relaksująca. Stawiam na innowacyjność, dlatego inwestycja w nowoczesne urządzenia, pozwoliła mi polubić ten obowiązek i bardzo go ułatwiła. Prasowanie tradycyjnym żelazkiem było dla mnie męczące i trwało zbyt długo. Teraz korzystam z profesjonalnego sprzętu i preparatów, dzięki czemu praca zajmuje stanowczo mniej czasu. Mogę zająć się rodziną i domowymi obowiązkami. Jestem swoim własnym szefem, a mój dzień jest elastyczny. Rano mogę wyprasować część zamówień, później rozwieźć je, a w międzyczasie odebrać dziecko ze szkoły.

Agata Flisiak

Czytany 461 razy