Inwestycja w przyszłość - Świdnik - wysokich lotów

środa, 21 wrzesień 2016 08:22

Inwestycja w przyszłość

Napisał 

O tym, dlaczego znajomość języków obcych jest dziś przydatna, kiedy rozpocząć naukę i który język jest „na topie”, opowiada Katarzyna Dworczyńska, kierownik zespołu lektorskiego Nice & Wise. Centrum Języków Obcych.

- Coraz więcej rodziców decyduje się na to, by ich pociechy od najmłodszych lat poznawały język obcy. Jaki jest najbardziej popularny?

- To angielski króluje na świecie, ze względów biznesowych oraz kulturowych. Filmy, piosenki, strony internetowe są w większości anglojęzyczne. Dlatego my, jako szkoła również stawiamy na ten język i w nim się specjalizujemy. Uczymy też niemieckiego, ponieważ wiele osób wyjeżdża do pracy, do Niemiec.

- Dlaczego warto inwestować w naukę drugiego języka?

- Daje nam to pewność siebie. Czy jeśli chodzi o zdobycie lepszej pracy, egzaminy albo po prostu wakacje, znajomość angielskiego wiele ułatwia. Dzięki temu, że kładziemy nacisk na mówienie, używanie angielskiego w prawdziwym życiu jest dla uczniów naturalne. Wyjeżdżając za granicę, komunikacja nie jest dla nich problemem.

- W jakim wieku dziecko powinno zacząć naukę?

- Zaczynamy uczyć pięcio-, sześciolatki. Jest to najlepszy wiek, ponieważ dzieci są coraz bardziej świadome tego, co je otacza i co im przekazujemy. Wiadomo, że pięciolatki nie będą jeszcze pisały albo czytały, ale można im już wprowadzać słownictwo. Oczywiście, dopasowujemy poziom materiału do umiejętności najmłodszych. Na przykład, jeśli dzieci są już w pierwszej klasie szkoły podstawowej, zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu, po 60 minut. Dla młodszych lekcje trwają 45 minut, również dwa razy.

- Jaka metoda przekazywania wiedzy daje największą skuteczność wśród najmłodszych?

- W przypadku przedszkolaka, nauka opiera się na zabawie, malowaniu, śpiewaniu, pokazywaniu obrazków i przedmiotów. Cały czas musi się coś dziać. Z innych metod korzystamy w przypadku uczniów ze szkoły podstawowej, gdzie od pierwszej klasy możemy powoli wprowadzać słowo pisane. Nie wymagamy jednak od dzieci, żeby same pisały poszczególne słowa. Przygotowujemy dla nich rozsypanki z liter. Korzystamy też z tablicy interaktywnej, dzięki czemu dzieci traktują zadanie jak grę. W drugiej albo trzeciej klasie, możemy zacząć samodzielne pisanie pełnych wyrazów, ale też na tablicy, na przykład uzupełniając wyrazy. No i tak, jak w przypadku młodszych dzieci, ze starszymi śpiewamy, malujemy, pokazujemy.

- Zadajecie jakieś prace domowe?

- Oczywiście, dla wszystkich. Służą temu, żeby materiał, który przerobiliśmy na lekcji, został powtórzony. Sprawdzamy też, czy uczeń wszystko zrozumiał. Poza tym, ponieważ na zajęciach jesteśmy nastawieni na mówienie, prace domowe mają ćwiczyć pisanie. Dzięki temu nie marnujemy czasu na pisanie wypracowań podczas lekcji.

- Jak wyglądają grupy? Ile dzieci może zostać przyjętych do jednej?

- W każdej uczy się maksymalnie 8 osób, żeby wszyscy jak najwięcej mówili. Nie dołączamy nowych osób, które chciałyby zapisać się do konkretnej grupy, bo tam uczy się ich kolega czy koleżanka, jeśli grupa jest już kompletna. Szukamy wtedy dla nich innych klas.

- W jaki sposób rodzice mogą stymulować naukę swoich pociech w domu?

- Nie zaszkodzi oglądanie bajek w języku angielskim z polskimi napisami, żeby dzieci osłuchały się z językiem. Nawet w tle, jeśli leci jakaś piosenka po angielsku… Zawsze mówię nastolatkom, że znajomość języka jest dla nich przydatna chociażby po to, żeby rozumieć, o czym śpiewają ich ulubione zespoły. Z piosenek zapamiętujemy pewne wyrażenia, których używamy w sytuacjach codziennych. Natomiast, jeśli chodzi o samą naukę, zostawmy to profesjonalistom.

- Dlaczego warto wybrać Waszą szkołę?

- Naszym największym atutem jest doświadczenie. Na rynku działamy już od 2007 roku i przez te wszystkie lata uczyliśmy każdą grupę wiekową. Zbudowaliśmy odpowiednią bazę materiałów. Priorytetem jest dla nas także bezpieczeństwo. Wszyscy lektorzy starają się znać swoich klientów. Na początku roku zawsze pytamy, czy dzieci będą same wracały do domu, kto będzie miał upoważnienie do ich odbierania. Nie wypuszczamy uczniów 10 minut przed dzwonkiem, chyba że na prośbę rodzica. Chcemy, żeby uczniowie, przychodząc do nas, nie byli zestresowani. Żeby relacje między nami były na stopie przyjacielskiej.

- Czy prowadzicie jeszcze zapisy?

- Do szkoły można się zapisać przez cały rok. Możemy przyjąć kogoś na lekcje indywidualne albo dołączyć do grupy, która znajduje się na tym samym poziomie językowym. Wcześniej pomagamy nadrobić zaległości.

Agata Flisiak

Czytany 233 razy