Wydrukuj tę stronę
sobota, 12 grudzień 2015 10:29

Zadowoleni uczniowie

Napisała 

to największy komplement. Tak swoją pracę podsumowują Katarzyna Woźniak i Anna Stańczak, właścicielki Centrum Języków Obcych Camden Town. Świdnicka szkoła powstała w 2012 roku, a w tym roku otworzyła filię w Garbowie Drugim. Obecnie z kursów organizowanych przez Camden Town korzysta ponad 200 osób.

- Dlaczego zdecydowały się Panie na otworzenie szkoły?

Anna Stańczak: Otworzyłyśmy szkołę, ponieważ chciałyśmy uczyć. Ta praca sprawia nam ogromną przyjemność i motywuje do działania.

Katarzyna Woźniak: Oprócz pasji uczenia i możliwości pracy z interesującymi ludźmi, zauważyłyśmy duże zapotrzebowanie na naukę języków obcych. Naszym celem jest rzetelne przygotowanie kursantów, którzy podchodzą do różnych testów i egzaminów językowych, a także szukają zatrudnienia za granicą lub posługują się językiem obcym w pracy, na przykład w świdnickim PZL-u lub w większych firmach w Lublinie.

- Jakich języków można się u was nauczyć?

K. W.: Największym zainteresowaniem wśród dzieci i dorosłych cieszy się język angielski, ale prowadzimy również lekcje języka francuskiego, hiszpańskiego i niemieckiego. Rodzice chętnie inwestują w przyszłość swoich pociech i często wysyłają je na kilka kursów, ponieważ zdają sobie sprawę, że znajomość jednego języka obcego może okazać się w przyszłości niewystarczająca. Mamy wielu uczniów, którzy od najmłodszych lat poznają kilka języków równolegle. Z tego co wiem, jesteśmy jedyną szkołą w Świdniku, która oferuje kursy tylu języków.

- W jaki sposób są prowadzone zajęcia? Na co zwracają uwagę lektorzy?

A. S.: Wspólnym mianownikiem prowadzonych przez nas kursów jest nastawienie na komunikację. Staramy się, aby uczniowie, niezależnie od wieku, od pierwszych zajęć przyzwyczajali się do mówienia. Ważne jest, by kursant na każdych zajęciach wzbogacał słownictwo. Oprócz poszerzania zasobów leksykalnych języka, dbamy o rozwój innych sprawności: ćwiczymy rozumienie ze słuchu, pomagamy rozwijać umiejętność czytania ze zrozumieniem oraz pisania. Oczywiście, pod względem metodycznym, każde zajęcia są dopasowane do wieku i potrzeb uczniów. Lektorzy zwracają uwagę na indywidualne cechy kursantów. Pomagają im w jak najkrótszym czasie opanować materiał, co jest o wiele łatwiejsze dzięki prowadzeniu zajęć w kameralnych grupach.

K. W.: Stosujemy metody nauczania wspomagające zapamiętywanie nowych słów i zwrotów - ćwiczenia na skojarzenia, synonimy i antonimy, szukamy rymów, wykorzystujemy wszystko to, co wpada w ucho i pozwala przyswoić więcej informacji. Ćwiczymy też za pomocą obrazków. Te metody sprawdzają się w każdej grupie wiekowej, a co najważniejsze, sprawiają, że podczas lekcji każdy jest aktywny. Na zakończenie zajęć zapisujemy wszystko to, czego uczyliśmy się na danej lekcji. Ułatwia to zapamiętywanie nowego materiału. Zadajemy też pracę domową, która pomaga utrwalić wiadomości.

- Dla dorosłych organizowane są kursy języka biznesowego.

K. W.: Zajęcia odbywają się w grupach 3- lub 4-osobowych, ale prowadzimy również lekcje indywidualne. Jeśli ktoś został skierowany przez pracodawcę, program lekcji dostosowujemy do tego, co będzie mu potrzebne w pracy. Intensywność zajęć jest zależna od kursanta. Jeśli jest taka potrzeba, lekcje odbywają się nawet kilka razy w tygodniu, już od 7.30 rano, po to, żeby osoba ucząca się mogła z nich skorzystać jeszcze przed pracą. Lekcje są prowadzone przez odpowiednio przeszkolonych lektorów ze specjalizacjami z języka biznesowego, dzięki czemu mamy pewność, że kurs będzie przeprowadzony profesjonalnie i na najwyższym poziomie.

- Prowadzicie kursy indywidualne i grupowe. W jaki sposób dobierani są uczniowie?

A. S.: Grupy są małe, dzięki czemu nawet nieśmiali kursanci szybko się otwierają i nie czują się skrępowani. Pracujemy w grupach od dwóch do siedmiu osób. Dobieramy uczniów tak, by byli sobie bliscy pod względem charakterów, sposobu uczenia się i oczywiście poziomu zaawansowania językowego.

K. W.: Bierzemy również pod uwagę wiek. Nie ma takiej możliwości, by gimnazjalista chodził na zajęcia ze studentami czy osobami dorosłymi. Każda grupa wiekowa ma inne cele, inne tempo przyswajania wiedzy, reaguje na inne metody wprowadzania materiału i przygotowuje się do czegoś innego.

A. S.: Cieszy nas fakt, że wiele osób dorasta razem ze szkołą. Uczniowie, którzy zdecydowali się przyjść do nas na kurs, chętnie wracają i polecają nas swoim znajomym. Wszystko dlatego, że widzą efekty swojej, ale i naszej pracy. Kursanci chętnie dzielą się z nami opowieściami z wakacji czy zagranicznych wyjazdów, które pokazują, że faktycznie nauka języka nie poszła na marne. Zarówno dzieci, jak i dorośli, chwalą się, że sami zamawiali dania w restauracji, meldowali się w hotelach. Byli dumni, że nie potrzebowali pomocy podczas pobytu za granicą. To także przekonuje ich znajomych, że warto uczyć się w naszej szkole.

K. W.: Dodam, że jako jedyni przyprowadzamy i odprowadzamy dzieci do świetlic szkolnych.

A. S.: Tuż przed lekcjami w szkole państwowej lub po lekcjach, jeden z naszych pracowników odbiera dzieci ze świetlicy i przyprowadza na zajęcia do nas. Dzięki temu mają zapewnioną opiekę w czasie, gdy ich rodzice są w pracy. Pomysł ten ma kilka zalet. Po pierwsze, dzieci uczestniczą w lekcjach języka obcego przed południem lub wczesnym popołudniem, dlatego są wypoczęte. Po drugie, rodzice mogą od razu po pracy odebrać swoje pociechy ze świetlicy, bez zamartwiania się o dowiezienie ich na zajęcia późnym popołudniem, kiedy dzieci są zmęczone po całym dniu. Po trzecie, za tę usługę nie pobieramy dodatkowych opłat.

- Jest jeszcze możliwość zapisania się na kurs?

K. W.: Nie zamykamy listy, dlatego wciąż można do nas dołączyć. Wystarczy wcześniej umówić się na spotkanie i podejść do testów, które pozwolą ustalić, jak dobrze przyszły uczeń zna język, którego nauką jest zainteresowany.

Agata Flisiak

Czytany 1052 razy