• Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Idzie sobie Grześ...
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Repertuar
  • Zdrowy Świdnik
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • SH
niedziela, 19 lipiec 2015 08:07

Mała Italia

Napisała 

Kuchnia włoska jest jedną z najbardziej aromatycznych i najzdrowszych na świecie. Proste do przyrządzenia makarony i sałatki, oparte na ziołach, warzywach sezonowych i rybach od dawna goszczą także na polskich stołach. O jedynej w Świdniku włoskiej restauracji, przemyślanym wykorzystywaniu składników i tajemnicy powstawania smacznych dań opowiada Mariusz Zieliński, właściciel La Scali.

- Skąd fascynacja włoską kuchnią?

- Zawsze ją lubiłem. Uważam, że dania serwowane przez Włochów są jednymi z najlepszych na świecie. To prosta i szybka kuchnia, a przede wszystkim smaczna. Wiele lat spędziłem we Włoszech. Pracowałem w różnych lokalach i zdobywałem doświadczenie. Przeszedłem wszystkie szczeble kariery, od pracy na zmywaku, po szefa kuchni. W końcu przyszedł moment, by zacząć pracować na własny rachunek. Wróciłem do Świdnika. Otworzyłem lokal, którego prowadzenie sprawia mi przyjemność i na którego specyfice się znam.

- Jak układane są receptury na potrawy serwowane w La Scali?

- Aby stworzyć nową potrawę od podstaw, kucharz musi mieć dużą fantazję. Powinien potrafić łączyć składniki, przyrządzać z nich coś fajnego. Danie serwowane w restauracji nie powinno pochodzić z książki kucharskiej. Owszem, istnieją sosy, będące podstawą kuchni włoskiej i które także można spróbować w restauracji. Jednak powinny być one jedynie podstawą do stworzenia czegoś autorskiego. W mojej kuchni kieruję się fantazją i intuicją. Łączę smaki, dużo próbuję. Pierwszymi recenzentami dań są zwykle moi pracownicy. Jeśli potrawa wszystkim przypadnie do gustu, wprowadzamy ją do karty.

- Menu dostępne w restauracji wydaje się być bardzo przemyślane.

- Jeśli dobrze przyjrzysz się karcie, zobaczysz, że pewne składniki powtarzają się. Jest to spowodowane tym, że ogranicza nas przestrzeń. Staramy się maksymalnie wykorzystać poszczególne składniki. Chcemy, by nasi goście mogli spróbować ich w różnych wariantach smakowych i aby serwowane w restauracji dania zawsze były świeże. W naszej karcie dominują dania szybkie, takie jak pizza, sałatki czy makarony. Nie brakuje też deserów, między innymi szarlotki i tiramisu, które według mnie są najsmaczniejsze spośród włoskich łakoci. Można je przygotować wcześniej, co też jest ich atutem.

- Pańskie dania można także zamówić z dowozem do domu. Menu na dowóz różni się od karty w lokalu?

- Owszem. W restauracji jest większy wybór. Nie każda potrawa nadaje się do przewiezienia, dlatego z niektórych musieliśmy zrezygnować.

- Ma Pan swój ulubiony włoski specjał?

- Lubię proste dania. Margaritę, spaghetti pomodoro, pierś z kurczaka oraz różne risotta. Smakują mi też sałatki, na przykład caprese.

- A jakie dania zamawiają świdniczanie?

- Wszystko zależy od dnia. Czasem klienci chętniej sięgają po makarony, innym razem po pizzę. Każda potrawa ma swój dzień. W karcie nie ma słabej pozycji, dlatego „schodzą” wszystkie dania.

- Czy zdobycie prawdziwych włoskich składników jest w Polsce problemem?

- Zakupy nie stanowią problemu. Wszystko można dostać na miejscu. Warzywa kupujemy w sklepach, natomiast w pozostałe produkty, takie jak włoskie makarony czy sery, zaopatrujemy się w hurtowni w Warszawie. Prowadzą ją Włosi, dlatego mamy pewność, że produkty, które kupujemy są oryginalne i wysokiej jakości.

Agata Flisiak

Czytany 2185 razy
Więcej w tej kategorii: « Esencja smaku Magia kina »

Najczęściej czytane

  • DSC_0586
  • dsc_0586
  • mural-1
  • DSC_0567
  • dsc_0036
  • mural-2
  • DSC_0579
  • DSC_0603
  • mural-4
  • DSC_0600
  • DSC_0611