• Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • SH
  • Zdrowy Świdnik
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Slajd Wirtualny Spacer
czwartek, 25 czerwiec 2015 08:25

Świat na zdjęciach

Napisała 

O tym, kim jest fotograf i jak wygląda jego praca opowiada Rafał Kusz, specjalizujący się w fotografii ślubnej, właściciel studia Atelier 7a.

- Jak to się stało, że zaczęła Pana pasjonować fotografika?

- Od dziecka lubiłem obserwować świat. Aparat pozwala mi przyglądać się pewnym zdarzeniom i uwieczniać je. Daje możliwość nauki rzeczywistości, bo pozwala obserwować, a nie uczestniczyć w wydarzeniach.

- Jaki jest Pana sekret robienia zdjęć?

- Fotografując trzeba obrać główny motyw. Gdy uwieczniam ludzi bawiących się na weselu, staram się stworzyć jakąś kompozycję. Skupiam się na całości obrazu, na przykład na parze młodej czy krajobrazie. Kiedyś ogromną radość sprawiało mi fotografowanie przyrody. Teraz jednak wolę utrwalać na zdjęciach ludzi, bo to pozwala na przebywanie z nimi i daje dużo energii. Lubię zdjęcia reportażowe. Wyczekuję chwili, staram się zobaczyć ułożenie nóg, twarzy i wtedy dopiero naciskam spust migawki. Według mnie taki sposób fotografowania jest skuteczniejszy niż robienie zdjęć seryjnych, na których utrwala się dużo, ale zdarza się, że żadne nie nadaje się do publikacji. Oczywiście niekiedy zdjęć seryjnych nie da się uniknąć. Fotograf, który uwiecznia sport nie może się bez nich obyć, bo musi uchwycić tę jedną chwilę, a przecież w sporcie akcja dzieje się bardzo dynamicznie.

- Jak wygląda praca w plenerze?

- Zwykle moimi modelami są pary młode. Wolę być obserwatorem niż aranżerem sytuacji, dlatego podczas sesji w plenerze staram się nie wpływać na to, jak osoby fotografowane się ustawią. Nie mówię, jak ułożyć ręce czy w którą stronę się pochylić. Chcę, żeby przed obiektywem aparatu czuły się swobodnie. Dzięki temu zdjęcia wyglądają spontanicznie i naturalne. Zdarza się jednak, że patrząc przez aparat, nie pasuje mi coś w przybranej pozie i proponuję parze drobną zmianę, na przykład objęcie się czy ustawienie się przodem do siebie. Jeśli natomiast ktoś dobrze czuje się przed obiektywem, to moja rola ogranicza się wyłącznie do robienia zdjęć. Plener nie musi być aranżowany przeze mnie. Jestem otwarty i chętnie realizuję pomysły klientów.

- Na Pana stronie internetowej można też zobaczyć efekty sesji dziecięcych. Praca z maluchami jest dla fotografa wyzwaniem?

- Miałem okazję robienia zdjęć z chrzcin. Jednak ostatnio próbuję swoich sił w fotografowaniu także starszych dzieci. Mają w sobie wiele energii, dużo biegają, dlatego trudno skupić na sobie ich uwagę. Nie ma możliwości, żeby zrobić zdjęcie, na którym dziecko po prostu stoi cierpliwie i pozuje. Tak naprawdę fotograf może zacząć pracować dopiero wtedy, gdy dziecko zacznie bawić się zabawkami, albo rodzic skupi na sobie jego uwagę.

- Jak widzi Pan swoją przyszłość w tym zawodzie?

- Moim planem jest po prostu rozwijać się jako zawodowy fotograf. Chcę też poszerzyć swoją działalność o sesje studyjne, portretowe. Jestem otwarty na różne wyzwania.

Rozmawiała Agata Flisiak

Czytany 1922 razy

Najczęściej czytane

  • DSC_0617
  • mural-2
  • DSC_0603
  • DSC_0579
  • DSC_0643
  • dsc_0043
  • DSC_0561
  • mural-6
  • dsc_0036
  • mural-5
  • DSC_0586