• SH
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Repertuar
  • Zdrowy Świdnik
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Załatw sprawę w Urzędzie
sobota, 14 luty 2015 12:10

Menedżer z pasją

Napisała 

Kolejną osobą, która przedstawiamy w naszym cyklu „Menedżer z pasją” jest Dorota Lorenc, dyrektor Zespołu Szkół nr 2.

- Zawodowo i prywatnie jestem…

- Zawodowo jestem magistrem filologii polskiej, absolwentką Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Prywatnie jestem, jak sformułowała to moja córka przy niedzielnym obiedzie, „włóczykijem”. Kolejną podróż zaczynam planować zanim skończy się poprzednia.

- Moja firma, czyli szkoła…

- No właśnie. Czy szkoła jest firmą? Trochę jest. Na Zespół Szkół nr 2 składa się szkoła podstawowa i gimnazjum. Łącznie to około 1400 uczniów, 140 nauczycieli i 45 pracowników obsługi. Roczny budżet wynosi 12 mln złotych. Pomieszczenia zajmują 13 tysięcy metrów kwadratowych, budynki stoją na dwuhektarowej działce. Z drugiej strony szkoła to praca z dziećmi. Tworzywo trudne do ukształtowania, ale bardzo wdzięczne, jeśli wie się, jak to robić. Trzeba więc pogodzić talenty menedżerskie z umiejętnością pracy z młodymi ludźmi, dbaniem o ich indywidualny rozwój. Do tego potrzeba koniecznie zgranego zespołu. Zgrzeszyłabym, gdybym zaczęła narzekać na swoich współpracowników.

- Doświadczenie zawodowe…

- Zacznę od tego, że nie planowałam być nauczycielem. W 1987 roku, po ukończeniu studiów, trafiłam jednak do Szkoły Podstawowej nr 5. Potem był epizod pracy w nowo powstałym Wydziale Oświaty Urzędu Miasta. Następnie rok uczyłam w Zespole Szkół Zawodowych im. C.K. Norwida. Kolejnych 6 lat w I Liceum Ogólnokształcącym. Następne 2 lata spędziłam znowu w Wydziale Oświaty. W 1999 roku zdecydowałam się przystąpić do konkursu na dyrektora SP 5. Pociągała mnie możliwość połączenia pracy pedagogicznej z menedżerską.

- Najważniejsze wydarzenie w karierze zawodowej to…

- Niewątpliwie powrót do szkoły i wygrany konkurs na dyrektora SP 5.

- Co jest najważniejsze w byciu szefem?

- To połączenie wielu cech. Należy do nich niewątpliwie umiejętność podejmowania decyzji, szczególnie w sytuacjach stresujących. Ważna jest też zdolność budowania zespołu i odpowiedniego klimatu pracy. No i to, co zwykle bardzo mi pomaga – umiejętność zarządzania zmianą. W oświacie jest ona bardzo potrzebna, jako że właściwie każda kadencja upływała mi pod znakiem kolejnych reform.

- Moje zainteresowania to…

- Jak już powiedziałam, podróże. Podróżuję w różne, czasem dziwne miejsca: do Gruzji, Rumunii, na Ukrainę. Nie unikam też „klasyki turystycznej”: Tunezji czy Maroka, ale staram się jeździć tam, gdzie napotkam mniej turystów, za to więcej autentycznych klimatów. Nie boję się ludzi, również w krajach uznawanych za mniej bezpieczne. Raz tylko miałam związaną z tym przygodę. W Stambule, o trzeciej w nocy, policjanci koniecznie chcieli odprowadzić nas do hotelu, uznając, że na ulicy jest zbyt niebezpiecznie. Część tegorocznych ferii spędziłam na Cyprze, ale też w tej mniej znanej, tureckiej części. Zaskoczyło nas najbardziej to, że są miejsca w Europie, do których musimy jeszcze mieć paszport i wizę. Do lepszego jednak bardzo łatwo się przyzwyczaić. Ulubionym miejscem moich wędrówek jest Beskid Niski, a właściwie jeden jego fragment, do którego dociera niewielu turystów. Jego zaletą jest, między innymi, brak zasięgu jakiejkolwiek sieci komórkowej. Jestem o to miejsce zazdrosna i nie powiem dokładnie, gdzie to jest.

jmr

Czytany 2537 razy

Najczęściej czytane

  • mural-2
  • mural-1
  • DSC_0586
  • dsc_0586
  • DSC_0622
  • DSC_0603
  • DSC_0587
  • dsc_0043
  • DSC_0579
  • mural-4
  • DSC_0643