• Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • SH
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Repertuar
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
czwartek, 29 styczeń 2015 10:35

Menedżer z pasją

Napisał 

W naszym cyklu Menedżer z pasją prezentujemy dzisiaj postać Antoniego Dejki, wieloletniego prezesa „Społem” PSS w Świdniku,

- Zawodowo i prywatnie jestem…

- Ekonomistą. Od 2 kwietnia 1990 pełnię funkcję prezesa zarządu „Społem” Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Świdniku. Jestem żonaty, żona ma na imię Teresa. Jest emerytowaną nauczycielką. Mam dwoje dzieci - syna Konrada i córkę Magdalenę oraz troje wnucząt - 8 letnich Antosia i Gabrysię oraz 2 letnią Alicję.

- Moja firma…

- Jest jedną z najstarszych w Świdniku. Funkcjonuje od 1 lipca 1976 roku. Obecnie zatrudnia ponad 100 osób. Działalność detaliczną prowadzi w 9 sklepach, w tym 8 ogólnospożywczych i 1 przemysłowym, usytuowanych w różnych dzielnicach miasta. Artykuły sprzedawane przez spółdzielnię są w przeważającej mierze pochodzenia polskiego. W społemowskiej sieci sprzedawane jest pieczywo produkowane przez naszą piekarnię, która wypieka je w sposób tradycyjny. Jest to pieczywo bardzo dobrej jakości. Jako jedni z pierwszych w Polsce, wprowadziliśmy kartę stałego klienta „Społem znaczy razem”. Osoby korzystające z karty uzyskały w 2014 roku bony o wartości ponad 129 000 złotych. Spółdzielnia uczestniczy w życiu miejscowej społeczności, poprzez sponsorowanie imprez organizowanych przez MOK, organizacje katolickie, jak również wspomaganie najuboższych, w tym Kuchni Brata Alberta (bezpłatna dostawa pieczywa), Komitetu Pomocy SOS, szkół i przedszkoli oraz różnych imprez sportowych.

- Doświadczenie zawodowe…

- Nabierałem go, rzec można, w zamierzchłych czasach. Pracę rozpocząłem 16 sierpnia 1968 roku w „Społem” PSS „Jedność” w Lubartowie, na stanowisku referenta, w dziale produkcji. Pracowałem tam do 31 marca 1978r. 1 kwietnia, jako doświadczony pracownik spółdzielni, zatrudniony zostałem przez Centralny Związek Spółdzielni Spożywców „Społem” w Warszawie, na stanowisku lustratora, a następnie starszego lustratora. Pracowałem tam do 1 kwietnia 1990 r. W tym czasie ukończyłem ekonomię na UMCS. Uzyskałem tytuł magistra.

- Najważniejsze wydarzenie w życiu zawodowym…

- 31 marca 1990r. Rada Nadzorcza „Społem” PSS w Świdniku wybrała mnie, w drodze konkursu, na stanowisko prezesa zarządu. Funkcję tę pełnię do chwili obecnej. W długoletniej pracy zawodowej realizowałem wiele zadań, jednak najważniejszym było przeprowadzenie spółdzielni przez okres transformacji, kiedy należało podejmować trudne decyzje, szczególnie dotyczące ludzi. Na początku lat 90. właściciele wypowiedzieli nam umowy najmu na wszystkie lokale. Przypomnę, że w tamtym okresie spółdzielnia posiadała 25 sklepów detalicznych, 6 kiosków i 12 punktów gastronomicznych, a zatrudniała prawie 500 osób. W krótkim czasie trzeba było zabezpieczyć towar, wyposażenie i najważniejsze – dać ludziom pracę. Wbrew pesymistycznym zapowiedziom, spółdzielnia pozostała na rynku świdnickim i ma się dobrze. Gospodaruje, w większości, we własnych lokalach, odkupionych, w międzyczasie, od miasta lub innych podmiotów gospodarczych.

- Najważniejsze w byciu szefem jest…

- Jedną z ważnych zasad na każdym stanowisku jest oddzielenie spraw prywatnych od zawodowych. Natomiast jednym z zadań szefa firmy jest pomoc pracownikom w rozwiązywaniu trudnych spraw, a najważniejszą umiejętnością - słuchanie innych.

- Moje zainteresowania to…

- W wolnych chwilach, wspólnie z żoną, lubimy wycieczki rowerowe po okolicy. Urlop spędzamy zwykle w niewysokich górach, czasem również nad polskim morzem. Preferujemy wypoczynek czynny, na przykład spacery.

Czytany 2717 razy

Najczęściej czytane

  • mural-4
  • mural-1
  • mural-7
  • dsc_0036
  • DSC_0611
  • DSC_0643
  • DSC_0600
  • DSC_0567
  • DSC_0603
  • DSC_0560
  • DSC_0622