• Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • SH
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • rodzinka
  • Repertuar
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Zdrowy Świdnik
niedziela, 23 listopad 2014 19:45

Taniec to nasze życie

Napisała 

Zaczęło się od zajęć tanecznych dla dzieci. Później były pierwsze zawody i wyjazdy. Godziny spędzone na treningu przyniosły sukcesy na scenie ogólnopolskiej i międzynarodowej. Wreszcie serce do tańca, a przede wszystkim tańców latynoamerykańskich, przerodziło się w zawód, który dziś Jarosław Pleskot, właściciel Akademii Stylu Tańca, wykonuje razem z żoną, Małgorzatą.

- Jak rozpoczęła się wasza przygoda z tańcem?

- Tańczyć zaczęliśmy w szkole podstawowej. Jestem rodowitym świdniczaninem, natomiast moja żona, Gosia, pochodzi z Zamościa, gdzie uczęszczała do szkoły tańca. Oboje braliśmy udział w turniejach, zdarzało się, że ze sobą rywalizowaliśmy. Dopiero po studiach, połączyła nas wspólna pasja. Zaczęliśmy razem tańczyć salsę w grupie Salsa Caliente i tak to się zaczęło. Wspólne wyjazdy, pokazy, kongresy taneczne i godziny spędzone na sali sprawiły, że dziś tworzymy rodzinę, a miłością do tańca staramy się zarazić innych. Przez te wszystkie lata spędzaliśmy popołudnia na sali tanecznej, a weekendy na turniejach. Dziś nie wyobrażamy sobie, by nasz dzień mógł wyglądać inaczej. Taniec to nasz zawód. Pasja pochłania nas na tyle, że nie jesteśmy w stanie zaangażować się w coś innego. Wolne chwile poświęcamy rodzinie i wspólnie organizujemy sobie czas. Natomiast naszemu synkowi pokazujemy różne formy aktywności i rekreacji, aby w przyszłości sam zdecydował co lubi i co go interesuje.

- Czym jest dla Państwa taniec?

- To całe nasze życie. Zajmujemy się tańcem od dziecka. Na początku były to treningi i turnieje, a teraz praca w charakterze instruktora. Taniec nauczył nas konsekwencji i wytrwałości w dążeniu do celu. Przebywanie i praca z ludźmi kształtuje siłę charakteru, uczy cierpliwości i wyrozumiałości.

- Jakie są wasze marzenia związane z tańcem?

- Chcielibyśmy, aby stał się powszechną formą spędzania wolnego czasu oraz hobby wśród dzieci, młodzieży i dorosłych. Na przestrzeni ostatnich lat widać, że dzięki programom telewizyjnym taniec stał się popularny. Dzisiaj na kursach tańca uczą się licealiści, studenci, młode małżeństwa, jak i osoby, które mają już wnuki. To pokazuje, że taniec przestał być czymś, czego należy się wstydzić. Różnorodność zajęć sprawia, że jest to bardzo fajne hobby dla przedszkolaków, młodzieży szkolnej i dorosłych.

- W jakim stylu tanecznym najlepiej się czujecie?

- W tańcach latynoamerykańskich. Ta muzyka i sposób poruszania się tancerzy na parkiecie są nam najbliższe. Dlatego pogłębiamy nasze zainteresowanie salsą, bachatą oraz zumbą, która jest fuzją tańca i aerobiku.

- Jako tancerze, startowaliście w różnych turniejach. Z jakiego osiągnięcia jesteście najbardziej dumni?

- Sukcesy, mniejsze i większe, każde z nas osiągnęło ze swoim poprzednim partnerem. Często były to miejsca finałowe w międzynarodowych lub ogólnopolskich turniejach tańca. Moim największym sukcesem jest zdobycie tytułu Mistrza Polski Formacji w tańcach latynoamerykańskich wraz z Formacją Takt-Zomar Chełm, 4 lata z rzędu. Z tą grupą zdobyliśmy również 7 miejsce na Mistrzostwach Świata, co przełożyło się na dwukrotne tournée po Chinach, na zaproszenie Ministerstwa Sportu Chin. Jako fascynaci tańców latynoamerykańskich, wraz z Gosią zgłębiamy tajniki tańców karaibskich. Kilka razy w roku wyjeżdżamy na kongresy salsy, które odbywają się w Polsce i za granicą.

- Od kilku lat prowadzicie Akademię Stylu Tańca. Jak czujecie się w roli nauczycieli?

- Akademię prowadzimy od 2007 roku i muszę przyznać, że w roli instruktorów czujemy się wspaniale. Praca z dużą ilością osób w różnym wieku, na początku była dla nas sporym wyzwaniem. Dziś rola instruktora jest dla nas czymś normalnym, przynosi dużo satysfakcji i radości. Oczywiście, czasem czujemy, że nasze baterie się wyczerpują, wtedy wyjeżdżamy na szkolenia, kongresy taneczne, ładujemy baterie i znów jesteśmy pełni pozytywnej energii, którą chcemy przekazać kursantom.

- Czy świdniczanie są roztańczeni?

- Obserwujemy spore zainteresowanie zajęciami. Roztańczone są zarówno dzieci, jak i dorośli. Dzięki dobrej atmosferze, jaka panuje podczas zajęć, ludzie integrują się i zawierają nowe znajomości. Dodatkową atrakcją jest Gala Taneczna, którą organizujemy pod koniec roku szkolnego. Nasi uczniowie prezentują się przed bardzo wymagającą publicznością. Są wśród niej rodzice, dziadkowie, koledzy i koleżanki, dzieci i znajomi kursantów.

- Jakie zajęcia oferują Państwo swoim podopiecznym?

- Najmłodsi uczestnicy mają około 4 lat, wśród kursantów są też osoby do 70 roku życia, więc przekrój wiekowy jest spory. Mamy zajęcia dla przedszkolaków oraz zajęcia dla dzieci i młodzieży szkolnej (taniec towarzyski, hip-hop, zumba kids). Dla młodzieży i dorosłych oferujemy zajęcia w parach (taniec towarzyski, salsa cubana oraz bachata), a osobom, które wolą tańczyć solo, proponujemy zajęcia Lady Styling i Zumba Fitness.

- Jaką radę dalibyście początkującym tancerzom?

- Więcej optymizmu, wytrwałości i konsekwencji w dążeniu do celu.

rozmawiała Agata Flisiak

Czytany 2023 razy

Najczęściej czytane

  • DSC_0599
  • DSC_0561
  • DSC_0567
  • DSC_0622
  • mural-4
  • mural-3
  • dsc_0586
  • mural-7
  • DSC_0587
  • DSC_0600
  • DSC_0645