Wydrukuj tę stronę
wtorek, 21 październik 2014 10:27

Firma z tradycjami

Napisała 

Sklep Tarmap od 20 lat zajmuje się sprzedażą materiałów hydraulicznych, elektrycznych, metalowych i wykończeniowych. Przedsiębiorstwo powstało w 1994 roku i już wtedy dysponowało wszystkim, czego potrzebowali klienci. Wraz z rozwojem rynku, powstały jednak sklepy, z którymi Tarmap musiał konkurować. Nie było to łatwe, bo firma zajmuje się sprzedażą specjalistycznych materiałów. Dobre ceny, bogata oferta i pomysłowi pracownicy pozwoliły jednak, by Tarmap poradził sobie z rosnącą konkurencją. O pracy w firmie z tradycjami i nietypowym pomyśle na jej rozwój, rozmawiałam z Piotrem Szlązakiem, osobą zarządzającą w Tarmapie.

- Tarmap to…?

- Firma rodzinna. Dzielimy się obowiązkami. Tata, jako właściciel koordynuje wszystkie działania, mama zajmuje się księgowością, a ja i brat odpowiadamy za sprzedaż, dostawy oraz pracowników. Specjalizujemy się w sprzedaży armatury sanitarnej oraz chemii budowlanej. W naszym sklepie można zaopatrzyć się w części zamienne do różnych sprzętów użytku domowego, ale i w materiały, które nie są już dostępne w żadnym innym sklepie.

- 4 lata temu poszerzyli Państwo swoje usługi o sklep internetowy.

- Szybko rozwijająca się gospodarka, motywuje firmy do ciągłych zmian, wprowadzania innowacji oraz pozyskiwania nowych rynków zbytu. Sieć daje duże możliwości rozwojowe, dlatego otworzyliśmy sklep internetowy. Znajduje się w nim ponad 4 tysiące produktów, na 15 tysięcy, dostępnych w naszym sklepie. Ta liczba ciągle rośnie dlatego zapraszam do śledzenia nowości na sklep.tarmap.pl. Dzięki internetowej sprzedaży, z naszych usług mogą korzystać nie tylko klienci lokalni, ale i z całej Polski. Jednak nie ukrywam, że prowadzenie działalności internetowej jest wyzwaniem. Klient, kupując przez Internet, musi mieć dostęp do szczegółowych opisów oraz zdjęć produktów, może też składać zamówienia o każdej porze. Dużą zaletą sklepu jest katalog produktów, które można u nas kupić. Można też sprawdzić, czy produkty są dostępne na miejscu, co jest wygodne dla klientów z okolic Świdnika.

- Sklep internetowy cieszy się dużym zainteresowaniem.

- Otwieramy się na współczesnego klienta, który bez problemów porusza się w Internecie i dokonuje zakupów, ale nie zapominamy też o tradycyjnym kliencie. Staramy się, by w sklepie znajdowały się wszystkie produkty, jeśli jednak czegoś nie mamy, dokładamy wszelkich starań, by to sprowadzić lub udzielić informacji. Współpracujemy z wieloma dostawcami i producentami, dzięki czemu nasze ceny są bardzo atrakcyjne, a klient może razem z nami zrobić kompleksowo remont.

- Wkrótce ruszą Państwo z nową usługą „Fachowcy”. Na czym będzie polegać?

- Od dłuższego czasu pracujemy nad tym projektem. Chcielibyśmy, żeby był to portal, na którym fachowcy zajmujący się szeroko pojętymi remontami, reklamowaliby usługi, publikowali cenniki czy zdjęcia z wykonywanych prac. Swoje miejsce mieliby też klienci, którzy mogliby dzielić się opiniami na temat fachowców. Oczywiście, w Internecie funkcjonują portale, na których ogłaszają się fachowcy, jednak nasz projekt skupiałby się wyłącznie na lokalnym rynku. Wszystko zależy od tego czy fachowcy będą chcieli współpracować.

- Poza rodzinnym biznesem, prowadzi Pan własną działalność Alento. Jest Pan też przedstawicielem firmy Nanoprotech.

- Jako Tarmap jesteśmy wyłącznym dystrybutorem produktów Nanoprotech w województwie lubelskim, podlaskim i podkarpackim. Są to produkty oparte o nanotechnologię, które całkowicie wypierają wilgoć, co jest jednoznaczne z tym, że są doskonałymi izolatorami od wody oraz chronią przed korozją. Można ich użyć na większości powierzchni, na przykład na rowerze czy samochodzie. Są bardzo trwałe. Nie jest jednak łatwo przebić się z nowym produktem, dlatego żeby przybliżyć go świdniczanom, na naszym telebimie wyświetlamy opis preparatu i sposób jego użytkowania. Wkrótce do klientów trafią ulotki, z których będzie można dowiedzieć się więcej o zaletach stosowania produktów Nanoprotech.

- A w czym specjalizuje się firma Alento?

- To moje hobby. Alento jest działalnością zajmującą się tworzeniem stron internetowych, pozycjonowaniem i marketingiem internetowym. To grupa osób, która tworzy strategie marketingu internetowego dla różnych marek i osób prywatnych. Ekipa Alento to specjaliści z całej Polski, między innymi z Gdańska, Lublina, Białegostoku i Świdnika. Dla naszych klientów wybieramy metody promowania, w zależności od potrzeb i prowadzonej działalności.

- Ma Pan doświadczenie w samodzielnej pracy, ale i w pracy z najbliższymi. Czy widzi Pan różnicę w prowadzeniu tak różnych firm?

- Skończyłem Zarządzanie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie, które dało mi narzędzia do prowadzenia działalności gospodarczej. Jeśli chodzi o firmę rodzinną, to można powiedzieć, że relacje z pracownikami są delikatniejsze. W kontakcie z pracownikami, możemy pozwolić sobie na większy margines błędu, niż w przypadku prywatnego przedsiębiorstwa. Każda działalność zmaga się jednak z podobnymi problemami. Trzeba pamiętać o terminach, płaceniu podatków, zwracać uwagę na nowe ustawy wprowadzane dla przedsiębiorstw. Wszystko szybko się zmienia, dlatego prowadzenie działalności jest obecnie trudne. Na początku lat 90-tych, kiedy tata otworzył sklep, było to łatwiejsze. Asortyment, którym dysponowaliśmy, był mniejszy, nie było tylu specjalistycznych sklepów czy supermarketów, w których można było kupić towar. Potrzeby klientów też były inne. Dziś każdy ma dostęp do Internetu, może sprawdzić, jakie produkty i marki dostępne są w sklepach, porównać ceny i zrobić zakupy bez wychodzenia z domu lub sprawdzić numer katalogowy produktu i kupić go w sklepie stacjonarnym. W każdej firmie najważniejsze jest dobro klienta, dlatego nie ma znaczenia, czy działamy jako przedsiębiorstwo rodzinne czy nie.

- Jak godzi Pan pracę w rodzinnej firmie, z działalnością na własnych rachunek?

- Wszystko zależy od efektu synergii, dobrej organizacji dnia oraz odpowiedniego podziału obowiązków. Kiedy brat otwiera sklep, ja zajmuję się przywiezieniem towaru z magazynu. W międzyczasie, kontaktuję się z pracownikami Alento, dzięki czemu mogę od razu zająć się zleceniem. Moja żona jest dyrygentką i wieczorami ma próby, a w niedzielę koncerty, więc gdy jej nie ma, zajmuję się córką. Tak naprawdę, w tym wszystkim najważniejsze jest rozplanowanie zadań, ustalenie co jest priorytetem, a co może jeszcze poczekać. W Tarmapie mamy do czynienia z bieżącą sprzedażą. W Alento pracujemy metodą projektu. Mamy specjalną platformę internetową, gdzie ustalamy zadania, realizujemy je, możemy o nich dyskutować. Korzystamy z wielu kanałów komunikacyjnych, by być ze sobą w stałym kontakcie i na bieżąco wymieniać się informacjami. Ze wszystkim można zdążyć, jeśli tylko dobrze zaplanujemy dzień.

Zachęcamy do zapoznania się asortymentem sklepu Tarmap na stronie www.sklep.tarmap.pl oraz bezpośrednio w siedzibie sklepu, mieszczącego się przy ul. Racławickiej 6.

Rozmawiała Agata Flisiak

Czytany 2285 razy