• Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Zdrowy Świdnik
  • SH
  • Schronisko w Krzesimowie
sobota, 11 październik 2014 08:22

Maluję po wszystkim

Napisała 

Firma Pictor maluje wszystko i dla wszystkich. Z jej usług korzystają nie tylko osoby prywatne, które chcą w wyjątkowy sposób ozdobić swoje mieszkania, ale również urzędy, instytucje kulturalne oraz inne przedsiębiorstwa. Działalność opiera się na projektowaniu i wykonywaniu rysunków, murali oraz malowideł naściennych, powstających w prywatnych domach, na elewacjach budynków, takich jak warsztaty, bary, restauracje czy przedszkola. O tym, jak można wykorzystać talent malarski rozmawiałam z Pawłem Kasperkiem, właścicielem firmy Pictor oraz autorem świdnickich murali.

- Jak to się stało, że w ogóle zacząłeś rysować?

- Nigdy się tego nie uczyłem, ale zawsze lubiłem to robić. Rysuję odkąd pamiętam. Gdy patrzę na swoje stare prace, czuję dyskomfort, bo widzę różnicę pomiędzy tym jak rysowałem kiedyś, a jak robię to dziś. Moja technika wciąż się zmienia, tak jak w przypadku innych artystów. Cieszę się, że dziś mogę wykorzystać swój talent w pracy.

- Co w rysowaniu sprawia ci największą radość?

- Radość sprawia mi sama możliwość rysowania. Staram się wypracować własny, niepowtarzalny styl, który wciąż ewoluuje. Lubię posługiwać się kreską komiksową, tak jak robi to na przykład Hermann, autor komiksów. Moje rysunki są realistyczne, ale utrzymuję je w konwencji komiksu. Podoba mi się łączenie bieli i czerni z czerwienią, bo razem dają wspaniały efekt. Nie zawsze jednak ta konwencja się sprawdza. Ludzie malują ściany na różne kolory, mają różne wnętrza, dlatego taki rysunek nie wszędzie pasuje. Wówczas staram się podpowiedzieć coś innego, rozmawiam z klientem, wymyślam nową kolorystykę. Jeśli klient jest pewien efektu, jaki chce osiągnąć oraz tego, co ma znaleźć się na rysunku i w jakim kolorze, wtedy po prostu to maluję.

- Można więc powiedzieć, że jako artysta zawsze starasz się znaleźć złoty środek pomiędzy wymaganiami stawianymi przez klienta a własnymi odczuciami.

- W każdym rysunku próbuję zawrzeć coś swojego. Jeśli klient ma własny pomysł, dostaję od niego zdjęcie czy prosty szkic, bo trudno jest opisać wymarzony obraz słowami.

- Bywają też klienci, którzy dają ci wolną rękę co do tematyki czy sposobu wykonania rysunku. Czym się wtedy inspirujesz?

- To zależy. Ostatnio otrzymałem zlecenie na wykonanie obrazu nawiązującego do tryptyku, który klientka miała już w domu. Mój rysunek chciała umieścić w rogu pokoju o pomarańczowych i zielonych ścianach, więc musiałem zastanowić się, jak to zrobić, żeby wszystko współgrało. Zainspirowałem się tym, co zobaczyłem na tryptyku – dom, pomieszczenia – i narysowałem ruiny oraz dziewczynkę goniącą motyla. Miałem też przypadek, że klient chciał powiesić w salonie obraz odnoszący się do Powstania Warszawskiego, co bardzo mnie ucieszyło. Ciężko jest jednak namalować w pokoju dziennym, przeznaczonym do odpoczynku, rysunek, który przedstawia wojnę. Dlatego wymyśliłem sytuację, dla której tłem jest Powstanie Warszawskie. Na rysunku znalazła się dziewczyna, która odchodzi od żołnierza, a tłem dla zdarzenia jest ulica zrujnowanej Warszawy. Nie jest to jednoznaczny rysunek. Jedni mogą pomyśleć, że to tylko przypadkowe spotkanie dwojga ludzi, drudzy, że to para, która właśnie się rozstaje, inni natomiast, że dziewczyna jest sanitariuszką i wybiera się na akcję, bo na ramieniu ma czerwony krzyż. Klient był zadowolony, bo zamówienie został zrealizowane w nienachalny sposób.

- Jako artysta, który od wielu lat zajmuje się rysowaniem, wiesz co będzie dobrze wyglądać, a co nie. Dostrzegasz więcej niż osoba, która na co dzień nie ma nic wspólnego z malarstwem i wystrojem wnętrz.

- Przez te wszystkie lata, udało mi się zdobyć zaufanie ludzi. Bywają sytuacje, że klienci nie chcą oglądać projektów, tylko od razu proszą o wykonanie zlecenia „na żywo”.

- Zaufanie klientów zawdzięczasz ciężkiej pracy i talentowi, ale też historycznym muralom, których jesteś autorem, a z którymi kojarzą cię świdniczanie.

-  Mieszkańcom podobają się murale, ale dziś, kiedy patrzę na nie  z perspektywy czasu, zrobiłbym to trochę inaczej. Chciałbym móc je poprawić, pozmieniać, ale z drugiej strony murale pokazują jak się rozwijałem. Projekt „Kadry Świdnika” dał mi po raz pierwszy możliwość pracować na tak dużym formacie. Wcześniej nie robiłem takich rysunków, więc była to dla mnie naprawdę ważna lekcja.

- Skąd wziął się pomysł, by historię tak młodego miasta, jakim jest Świdnik, umieścić na muralach?

- Pomysł narodził się w 2010 roku, podczas rozmów z Grzegorzem Celem. Wcześniej chciałem namalować kadry komiksu niezwiązanego z historią Świdnika, które byłyby porozrzucane po mieście i tworzyłyby jedną opowieść. Kolejność oglądania rysunków byłaby dowolna, więc każdy mógłby z nich stworzyć własny komiks. Grzegorz zaproponował, by nawiązać do zdarzeń, które działy się w Świdniku. I tak to się zaczęło. Stworzyliśmy pierwszy mural. Przy kolejnych pracowałem już z Karolem Majem.

- Planujesz namalować nowe murale?

- Kolejny będzie upamiętniał Żołnierzy Wyklętych, czyli antykomunistyczne podziemie zbrojne. Nawiązując do historii Świdnika, chcę, żeby mural upamiętniał kogoś ważnego dla lokalnej społeczności. Jak wiadomo, w tamtych latach Świdnik jako miasto jeszcze nie istniał, dlatego sięgam po okolicznych bohaterów, takich jak Józef Franczak. Powstał już projekt, który pokazuje jego ucieczkę przed obławą. Ciągle zastanawiam się nad kolorystyką tego malunku, czy nie zrobić go w przygaszonych, brudnych barwach, które oddawałyby klimat sytuacji, strach przed obławą. Chcę, żeby ten mural opowiedział o wydarzeniu, o którym kiedyś nie można było uczyć w szkole, a młodzież powinna o nim pamiętać.

Dotychczasowe prace Pawła można zobaczyć na stronie pictor-kasperek.pl oraz na facebook.com/pictorkasperek

Rozmawiała Agata Flisiak

Czytany 3559 razy

Najczęściej czytane

  • mural-6
  • DSC_0561
  • DSC_0617
  • mural-7
  • DSC_0587
  • dsc_0586
  • DSC_0621
  • DSC_0579
  • mural-3
  • dsc_0036
  • mural-4